- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1562 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
2
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
78 odpowiedzi
FabianekMrozek
0
Dobra wytłumaczcie mi, bo nie znam się na tenisie, jak to możliwe, że ruskich dopuszczono do... » Czytaj dalej
23 odpowiedzi
Nazio_87
1
Kwestia czasu kiedy Maja wyprzedzi Igę
16 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1562 Culés
2
W pierwszym półroczu rządów nowego prezydenta Argentyny, aż o 9 punktów procentowych urósł odsetek ubóstwa.
Tam zawsze była bieda, ale tylko w pół roku nowego, skrajnie kapitalistycznego planu gospodarczego przybyło 3,4 miliona osób, przekraczających granicę ubóstwa.
Natomiast w stanie skrajnej nędzy (czyli braku środków nawet na zaspokojenie potrzeb żywieniowych), żyje 8,5 miliona osób, co przekłada się na ponad 18% społeczeństwa, ale gorzej to wygląda gdy się spojrzy na dzieci, bo ponad 66% dzieciaków w Argentynie nie ma co jeść.
Państwo w ruinie, więc te szokujące wartości są zrozumiałe, ale pod nowym prezydentem pojawił się pewien problem, który ja bym chciał traktować jako zbrodnię przeciwko ludzkości.
Otóż Argentyna weszła w nadwyżkę finansową, czyli zamiast deficytu w budżecie państwa zostaje więcej pieniędzy niż wydają.
I oczywiście, dla dzieci miłujących Korwinizmy i osób, które nie rozumieją w ogóle ekonomii państwa, taki stan rzeczy wydaje się bardzo dobry.
To jest pewien święty graal, mityczny dodatni budżet.
Ale czy to dobrze? Nie, absolutnie to nie jest dobrze, zwłaszcza w sytuacji w jakiej jest Argentyna.
Bo oto wychodzi, że nowy rząd zbiera od ludzi więcej kasy niż potrzebuje i to już jest skandal.
Ludzie nie mają za co kupić jedzenia a pobierają od nich pieniądze, które nie są państwu potrzebne, bo nic z tymi pieniędzmi nie robią.
To jakby poborca podatkowy przyszedł komuś do domu i zabrał ostatni bochenek chleba.
Można pomyśleć, że mają przynajmniej rezerwę czy coś - Nie, ta kasa się spala, inflacja pożera te pieniądze, których państwo nie wydało, więc to jest strata i to mocna, bo inflacja w Argentynie za 2024 szacowana jest na nawet 250%.
4
@Tasde Gospodarczo to ten kraj jest do zaorania. Chyba żadne inne państwo tak często nie bankrutowało jak Argentyna.
1
@TheNekro94 Tak, jest do zaorania, ale z głową a nie jakieś debilizmy jakiegoś chłystka, który nie za bardzo wie co robi.
Argentyna popada ze skrajności w skrajność, poprzedni rząd był lewicowy, obecny jest prawicowy, oba były tak skrajne, że dotykały się plecami a naród dalej cierpi.
1
@Tasde Dajmy mu rządzić, zmiany wymagają czasu, zobaczymy za 2 lata wtedy powinno być już widać w jaką stronę to idzie.
0
@Tasde Tam jest taki burdel, że z ostateczną oceną Mileiego wstrzymałbym się z 2 lata. Poszedł on w drastyczne kroki, jak u nas Balcerowicz, tylko, ze tam jest to jeszcze bardziej podatne podłoże z uwagi na wiekszą biedę. Pewne reformy i ich efekty wymagają czasu, a my czesto oceniamy przez pryzmat chwilowych trendów. Jeżeli okaże się, że generowana nadwyżka będzie chomikowana i w zaden sposób nie będzie zagospodarowana, to bedzie to wyglądało tragicznie. W zasadzie po 2025 roku bedziemy mogli już oceniać, czy ta metoda miała sens.
W ogóle Argentyna to takie nieszczęsne podłoże - problemy gospodarcze i bieda wieksza, niż w Wenezueli, czy Boliwii, a do tego tarcia polityczne na dużą skalę.