- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1358 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
3
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
90 odpowiedzi
FabianekMrozek
2
Dobra wytłumaczcie mi, bo nie znam się na tenisie, jak to możliwe, że ruskich dopuszczono do... » Czytaj dalej
27 odpowiedzi
Raphinha11
1
Słuchacie polskiego rapu? Czy może stronicie od tego? Ja np. jestem fanem Quebo, choć zaraz... » Czytaj dalej
23 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1358 Culés
7
ZŁÓŻMY HOŁD MISTRZOWI, UCZCIJMY JEGO PAMIĘĆ MINUTĄ CISZY, NALEŻY MU SIĘ...
Gmeranie przy pomponie z jakiegoś powodu wszystkie rzeczy, które sprawiają nam frajdę są albo niebezpieczne, albo bardzo niezdrowe. Picie napojów gazowanych, obżeranie się mięsiwem, wielogodzinne zaleganie przed telewizorem, ćpanie, podkładanie ładunków wybuchowych w piaskownicach... Do tej listy dorzućmy też zbyt intensywne akty samogwałtu. Niezbyt żywym dowodem na to, że częste brechtanie kiziora może skończyć się dla onanisty zgonem jest pewien szesnastoletni Brazylijczyk, który uzależnił się od ręcznych robótek. Pewnego ranka jego rodzice znaleźli go martwego - śmiertelnie zmęczył go maraton, który młody Brazylijczyk odbył w nocy - po 42 orgazmie chłopak dołączył do zastępu anielskich chórów i pulchnych, cherubinowych harfistów. Z jednej strony - zgon to haniebny, ale z drugiej - CZAPKI Z GŁÓW PRZED MISTRZEM!!! :)
The IRONMAN...
"Po zakończeniu kariery piłkarskiej w 2004 roku były zawodnik Realu Madryt oraz Barcelony, Luis Enrique, koniecznie chciał wypełnić powstałą w jego życiu pustkę. Hiszpan zaczął więc biegać i spodobało mu się to na tyle, że... biegał coraz więcej. Już w 2005 roku Enrique pokonał swój pierwszy maraton, a potem - kolejne. Apetyt rósł w miarę jedzenia, zwłaszcza po złamaniu bariery 3 godzin w maratonie. Zaliczenie triathlonu przez tego ambitnego sportowca było jedynie kwestią czasu.
W 2008 roku Enrique ukończył z kolei słynny "Maraton Piasków" - ultramaraton, który odbywa się na Saharze. Biegając z plecakiem ważącym około 10 kilogramów popularny "Lucho" pokonał wówczas dystans ponad 200 kilometrów. Zajęło mu to sześć dni.
Kilka tygodni później Enrique został szkoleniowcem rezerw Barcelony, rozpoczynając pracę w zawodzie trenera" - SZACUN PO WSZE CZASY!!!
0
@Don-Corleone haha i takie ciekawostki to my lubimy :)