La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 896 Culés

2

Dlaczego Argentyna nie ma czarnoskórych piłkarzy?

- przywódcy o prawicowych poglądach,
- wojny (do 1853 r. prawo stanowiło, że właściciele niewolników muszą oddać 40% swoich niewolników do służby wojskowej),
- ucieczka niewolników do mniej opresyjnego Urugwaju czy Peru,
- epidemia żółtej febry,
- europejska migracja.

Pełny tekst w komentarzu.

8

Odpowiedź jest prosta: demografia.

Afro-Argentyńczycy stanowią mniej niż jeden procent populacji kraju, co stanowi najniższy odsetek wśród wszystkich krajów Ameryki Łacińskiej. Ale dlaczego jest tak niski?

Pierwsi zniewoleni Afrykanie przybyli do Buenos Aires przez Brazylię w 1587 r. i
zostali osadzeni na brzegach Río de la Plata, ujścia utworzonego przez zbieg rzeki Urugwaj i rzeki Parana. Handel niewolnikami w Argentynie był kwitnącym biznesem, będącym główną działalnością handlową w Buenos Aires w latach 1580-1640. W tym czasie 70 procent wartości całego importu przybywającego do tego miasta stanowili zniewoleni Afrykanie.

Pod koniec XVIII wieku jedna trzecia populacji była czarnoskóra. W niektórych prowincjach, w tym Santiago del Estero, Catamarca, Salta i Córdoba, czarnoskórzy stanowili połowę populacji. Dane ze spisu powszechnego pokazują również, że w Buenos Aires, najludniejszym mieście Argentyny, liczba ludności pochodzenia afrykańskiego wzrosła ponad dwukrotnie od 1778 do 1836 roku.

W latach pięćdziesiątych XIX wieku argentyński filozof i dyplomata Juan Bautista Alberdi promował imigrację białych Europejczyków do kraju. Podobnie postąpił prezydent Justo José de Urquiza (1854-60), który włączył je do pierwszej konstytucji kraju, z poprawką 25 (która obowiązuje do dziś) stwierdzającą: „Rząd federalny będzie wspierał imigrację europejską”. Cztery miliony europejskich imigrantów odpowiedziało na wezwanie rządu do migracji w latach 1860-1914.

Pod koniec XIX wieku były prezydent Domingo Faustino Sarmiento stwierdził: „Za dwadzieścia lat trzeba będzie podróżować do Brazylii, aby zobaczyć czarnych”. Sarmiento wyraził podobne odczucia dotyczące eliminacji czarnoskórych z argentyńskiego krajobrazu dekady przed tym, jak został prezydentem, pisząc w swoim dzienniku w 1948 roku: „W Stanach Zjednoczonych... czterymiliony są czarne, a w ciągu 20 lat będzie ich osiem milionów... Co zrobić z takimi czarnymi, znienawidzonymi przez białą rasę?”.
Perspektywy te przetrwały do końca XX wieku, kiedy inny argentyński prezydent, Carlos Menem, który kierował krajem w latach 1989-1999, oświadczył: „W Argentynie czarni nie istnieją; to problem Brazylii”. Tak. „Problem”.

Wraz ze wzrostem populacji białych Europejczyków w Argentynie, kraj odnotował znaczny spadek liczby obywateli afro-argentyńskich. Historycy zgadzają się, że jednym z głównych czynników przyczyniających się do tego spadku są wojny. Na papierze niewolnictwo zostało zniesione w Argentynie w 1813 roku, ale wielu Afro-Argentyńczyków było nadal przetrzymywanych jako niewolnicy. Do 1853 r. prawo stanowiło, że właściciele niewolników muszą oddać 40% swoich niewolników do służby wojskowej. Nieproporcjonalnie wielu Afro-Argentyńczyków walczyło w bitwach tego kraju.

Na przykład dwie trzecie Armii Andów generała José San Martína składało się z
czarnoskórych mężczyzn. Spośród 2500 czarnoskórych żołnierzy, którzy wzięli udział w przeprawie przez Andy podczas wojny o niepodległość, tylko 143 przeżyło i wróciło do Argentyny. Tym, którzy walczyli za kraj w wojnach, obiecano manumisję po pięciu latach służby. Obietnica ta rzadko była dotrzymywana, a wielu z nich zginęło na frontach, podczas gdy wielu innych zdezerterowało, docierając aż do Limy w Peru. Wojna przeciwko Paragwajowi w latach 1865-1870 (w której walczyły tysiące czarnoskórych) również miała niszczycielski wpływ na czarną populację kraju.

Wynikająca z tego luka płciowa wynikająca z utraty czarnych mężczyzn, którzy zginęli w bitwie, skłoniła czarne kobiety do kojarzenia się z białymi mężczyznami, co jeszcze bardziej rozrzedziło czarną populację. W tym samym czasie niektórzy uciekli do sąsiedniej Brazylii i Urugwaju, które były dla nich mniej opresyjne. Pojawienie się żółtej febry w Buenos Aires w 1871 roku również zebrało swoje żniwo. Do 1895 r. czarna populacja zmniejszyła się tak gwałtownie, że rząd nie
zarejestrował osób pochodzenia afrykańskiego w krajowym spisie ludności.

Nic dziwnego, że wielu nazistów, w tym niesławny dr Josef Mengele („Anioł Śmierci”), który później przeniósł się do Paragwaju, a następnie do Brazylii, początkowo szukało i znalazło schronienie w Argentynie po II wojnie światowej. Naziści byli nie tylko tolerowani, ale wręcz zachęcani do migracji, a nawet przemycani do kraju, ponieważ prezydent Juan Perón starał się rekrutować osoby posiadające szczególną wiedzę wojskową i techniczną, które jego zdaniem byłyby wartościowe dla jego narodu. Szacuje się, że aż 5000 nazistowskich zbrodniarzy wojennych przeniosło się do Argentyny, więcej niż do jakiegokolwiek innego kraju Ameryki Południowej, co uzasadnia jej reputację jako nazistowskiego raju.

Zdziesiątkowanie czarnej populacji Argentyny nie nastąpiło w sposób naturalny, ale raczej celowo. Narracje i działania jej przywódców ujawniają celową próbę przyjęcia europejskiej kultury i „białości” oraz osłabienia afrykańskiej historii i wszelkich pozostałych dowodów na jej istnienie.

Źródło: https://jamaica-gleaner.com/article/commentary/20221213/michael-abrahams-why-doesnt-argentina-have-black-football-players

1

@Zoker Swoją drogą faktycznie nigdy nie widziałem czarnego Argentyńczyka. To już Polaka się zdarzyło xD

1

Komentarz usunięty

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: