La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1648 Culés

4



Hejt na jej wypowiedź poleciał potężny w internecie, ale czy nie ma racji? Chyba każdy kto wychował się w biedzie, miał podobne rozważania na temat planowania dzieci wśród biedniejszych ludzi.

9

@marcin62 A ja się nie zgadzam. W normalnej, niepatologicznej, ale biednej rodzinie takie dziecko może mieć dużo lepsze życie, niż w bogatej, gdzie rodzice prowadzą własne biznesy i nie mają czasu dla własnych dzieci. Ba! W biednej, ale powtarzam... niepatologicznej rodzinie, takie dziecko może być lepiej wychowane i kierować się w życiu innymi wartościami, niż tylko pieniądzem. Głodować nie będzie... Chyba, że jakieś skrajne ubóstwo, ale nie o takim chyba mowa.

2

@marcin62 I tak i nie. Tak, bo ze słabymi dochodami trudno o lepsze życie dla potomstwa. Nie, bo przekazanie genów to nie jest sprawa błaha i każdy ma w tym swój najważniejszy biologiczny interes. Poza tym nie każdy jest memem jak ta laska i na przykład ma potencjał na podbicie świata bez bogatego tatusia.

3

@KamQiX nie można zakazać komuś posiadania dzieci, dodajmy tylko że gdyby w tak chory sposób jak opisany w poście podchodzić do posiadania dzieci to tacy piłkarze jak Rivaldo nie mieszkaliby na planecie ziemia. Często ubóstwo daje właśnie kopa to wyjścia z tego stanu, do rozwoju także bron Boże nie mówmy czegoś takiego że dzieci mogą mieć tylko żyjący na pewnej stopie!
I jeszcze jedno zdanie, często Ci zyjący z pozoru lepiej, nie ogarniają potem życia trzymani pod kloszem rodziców. Ubóstwo i trudne sytuacje wzmacniają i usamodzielniają, wielu znanych i szanowanych ludzi w tym świecie wywodzi się z biedoty.

Inna kwestia to jak napisał @KamQiX patologia - bo niestety skrajne patologie często generują kolejne pokolenie patologii (np alkohol)

7

@marcin62 Możesz się urodzić w bogatej rodzinie i mieć spieprzone dzieciństwo i urodzić się w biednej i mieć świetne ale skromne.

3

@KamQiX Oczywiście, że może mieć lepsze. Pieniądze i status finansowy to tylko jeden z wielu czynników. Mi chodzi stricte o planowanie dzieci - gdybym ja z partnerką ledwo ciągnął od 10 do 10, miałbym mega niestabilną sytuacje finansową i prawdopodobnie początek miesiąca ciągnął na pożyczkach to w życiu nie zdecydowałbym się na dziecko.

0

@marcin62 Nie wiem czy taka sytuacja w Polsce może wystąpić.. Najniższa krajowa to prawie 3300 na ręke gdzie na ślasku zz tego co widzę na rynku pracy większość pracodawców daje na start ciut więcej. Jeśli dwie osoby pracują za 3500 to łącznie mają 7000zł. Do tego od początku mają 800 plus. Jak za 8tys można żyć w ubóstwie?

dodatkowo wystarczy się dobrze ubezpieczyć choćby w pracy i na wyprawkę dla dziecka dostaniesz łądnych kilka tys. złotych, kupisz wózek, choćby używany. Ludzie nie dramatyzujcie, chyba że kupujecie majtki z prady i ralph lauren.

1

@marcin62 Tak, ale to już tutaj bardziej zahaczasz, że byłoby to ogromne wyzwanie i trud dla rodziców. Natomiast w poście jest napisane: "po co planować dziecko nie dając mu godnego życia".

I z tym się nie zgadzam, bo życie takiego dziecka może być lepsze, niż pochodzącego z bogatej rodziny.

1

@mmaciass jeżeli dwie osoby pracują. A jeśli jest jedna niepracująca? Przyczyn może być wiele. Poza tym Polska, to nie tylko Śląsk. Na wschodzie tak różowo nie jest.

0

@Safrani no patrze przez wymiar swojego regionu, to dodam tylko że na ślasku (gliwice) to cięzko żeby dwie osoby nie pracowały. Za najniższa o pracę znajdziesz w pierwszej lepszej zagranicznej 'montowni'.

1

@marcin62 1. Czy jest jakiś fenomen? Pierwsze słyszę, żeby posiadanie dzieci przez biedniejszych był jakimś fenomenem.
2. Od 1 do 1 żyje większość tego kraju. I dają radę wychować dzieci. To co sobie o
dopisałeś w kolejnym wpisie to nadinterpretacja, bo mówisz o jakiś pożyczkach, co nie jest równoznaczne z życiem od 1 do 1 - to życie po prostu skromne.
3. Ja za to nie rozumiem, jak i skąd się wziął temat, że tylko bogatsi mogą mieć dzieci. Tak jakby klasy niższe to była druga kategoria społeczeństwa. Moi rodzice nie mieli kokosów, a całkiem nieźle wychowali trójkę dzieci i to nie dziś tylko w czasach PRL i w czasie przemian w latach 90, gdzie sytuacja często była gorsza. I jakoś nie czuję się gorszy.
4. To jest po prostu porażka rządów od wielu lat, że w ogóle ktoś dochodzi do wniosków, jak ta laska.

0

@mmaciass w moim regionie też pracy nie brakuje. Ale w Polsce nadal są miejsca, gdzie bezrobocie jest dość spore.
Poza tym umówmy się, ale gdy musisz wynajmować mieszkanie, to te 7-8 tys. na trzy osoby, w tym dziecko, które jest skarbonką bez dna, to wcale nie tak dużo.

1

@Safrani zgoda , ale gdy musisz wynajmować to jestes imigrantem wew. Polski, co oznacza ze zapewne nie robisz za 3300.. i za chwile bedziesz pracował za powiedzmy 3900...bo chyba po to podjąłeś tą trudną decyzję żeby coś się dorobić?

Poza tym stary, kwestia podejmowanych decyzji w zyciu, ewentualnych drobnych wyrzeczen i zdrowego gospodarowania pieniedzmi.
Gdybym chciał tu się uzewnętrznić to przytoczyłbym swoją historię , a teraz mam kupioną działkę i wybudowany dom.
Uwierz mi że przy zarobkach bliskich najniższej da się posiadać dwójkę dzieci, dom i całkiem normalnie żyć.
Młodzież ma po prostu za wysokie wymagania i nie jest skłonna do jakichkolwiek wyrzeczeń, wszystko ma być gładko i pięknie a tak nie zawsze życie wygląda.

Co do regionów to zgodzę się że może wschód jest słabszy gospodarczo i finansowo, co nie znaczy że się nie da posiadać dzieci :)

0

@mmaciass ja nie twierdzę, że nie da się posiadać dzieci. Ja po prostu rozumiem tę dziewczynę.
Wynajmowanie mieszkania nie musi zaraz i często nie oznacza emigracji z miasta. Ot wychodzisz z domu od rodziców, gdzie i tak żyliście w ścisku.
Młodzież ma wymagania, jakie ma, ale mają do tego prawo.

Nie wiem, czy masz dzieci i wiesz jakie nakłady finansowe się z tym wiążą. Ja mam dwójkę i wiem ile nieraz miesięcznie nas to kosztuje. Szczególnie jak zachorują.

Generalnie powiem Ci tak. Nie zaliczam się od dawna do młodzieży, bo bliżej mi do emerytury, niż początków pracy. Wiemy z żoną jedno. Gdybyśmy zarabiali w granicach najniższej krajowej, to byśmy się na dzieci te prawie dwadzieścia lat temu nie zdecydowali.

0

@Safrani Tak mam dwójkę dzieci, wiem jakie to koszty i nie uważam żeby były tak wysokie jak to przedstawiasz. Jesli jednak mówisz że bliżej Ci do emerytury to ominęło Cię sporo świadczeń od państwa stąd może przekonanie że z dziecmi byłoby cięzko gdyby nie kasa. Mówie o tym , że ja na dwójkę dzieci (jak każdy kto posiada dwójkę) dostaje 1600zł miesiecznie. Oprócz tego z ubezpieczalnie przy drugim dziecku dostałem prawie 10 000 ;) kolejne 10 000 dostałem bodajże z RKO (rodzinny kapitał opiekunczy) który przysługiwał każdemu dziecku w przsedziale wiekowym 12-36 mies. Oprócz tego świadczenie od panstwa za urodzenie dziecka też chyba coś było.. także na prawdę.. wciąż nie wiem co Cie tak kosztuje. Gotuje na 4 osoby, nie na dwie - rzadziej restauracja - owszem. Mało jednak jest ludzi którzy na restauracje moga sobie pozwolić 10x w miesiący - inna sprawa że dla mnie to nie jest szczyt marzeń. Kolejna sprawa mieszkanie. Ja swoje mieszkanie kupiłem prawie 10 lat temu na kredyt. Byłem wtedy sam i kupiłem mieszkanie na kredyt, a zarabiałem może z 3tys miesiecznie. Za chwilę wprowadziła się do mnie moja dziewczyna która również zarabiała podobne pieniadze (dziś moja zona). To była kawalerka. Sprzedałem ją za 3 lat z dwukrotnym zyskiem za co kupiłem kolejne mieszkanie...
Wiesz co nie chce już tu pisac ksiązki o sobie ale dalej uwazam ze jezeli dwie osoby CHCĄ pracować i normalnie żyć to LEKKO są w stanie posiadać dziecko i dzieci. Co innego jak trafi się na lenia lub egocentryka który musi mieć wszystko gładko i najwazniejszy jest sam dla siebie.

Aha i jeszcze tylko dopiszę że w międzyczasie zrobiliśmy wesele i kupiliśmy działkę budowlaną oczywiście wszystko na kredyt który już dziś dawno jest spłacony a zostały tylko profity. Wszystko kupione za pensji ~3 tys miesiecznie na jedną osobę dorosłą przez ostatnie 8lat.

Także da się MIEĆ, trzeba umieć gospodarować, umieć myśleć, i trzeba chcieć.

0

@mmaciass Stary, ja sobie doskonale zdaję sprawę, że dzieci można mieć nawet przy dochodach mniejszych, niż dwie najniższe krajowe. Ale tu nie o to chodzi. Są ludzie, w tym na przykład ja z żoną, którzy przy takich zarobkach na dzieci by się nie zdecydowali. Powody tego mogą być różne.
Wy to wszystko za bardzo indywidualnie odbieracie. I za bardzo bierzecie to do siebie. Tu panna pisze, że nie rozumie jak można planować dziecko, gdy samemu się żyje od 1 do 1. I w domyśle, że pewnie by nie planowała. I ok, ona ma do tego pewne prawo. Być może nie chce, lub nie potrafi z czegoś zrezygnować. Ja ją rozumiem. Rozumiem też, że są ludzie, którzy w takiej samej sytuacji planują kolejne dziecko.
To są wybory jednostek i nic Tobie, czy mnie do tego.

1

@Safrani dobrze kolego, ja odnosiłem się do komentarza marcin62 który nakreslił typowo ekonomiczne ramy/przyczyny a nie do samego posta jakiejs laski, być może fikcyjnej. Wiadomo że każdy zrobi jak uważa. Jednemu 10tys to mało, innemu wystarczająco, innemu to dużo.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?