- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1417 Culés
Gorące dyskusje
DariaFCB
77
A pochwalę się. Miesiąc temu urodziłam synka! Młody jest zdrowy i nawet bardzo nie dokucza.... » Czytaj dalej
31 odpowiedzi
Faro
12
W Irlandii zamieszkihttps://x.com/i/status/2064618664423305538
36 odpowiedzi
Zoker
2
Ostatnie wezwanie do ligi typerów MŚ. Ktoś jeszcze chętny? Mamy na razie 49 uczestników.
40 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1417 Culés
8
To tak po meczu wojna o Falklandy:
Od 1976 roku w Argentynie rządzi dyktatura wojskowa kolejno z Jorge Videlem, Roberto Violą i Leopoldo Galtierem jako prezydentem. Jak to zazwyczaj w dyktaturze bywa w kraju trwa terror, mordowani są przeciwnicy polityczni co umówmy się nie jest zbyt dobrze odbierane społecznie. Dodatkowo w kraju trwa kryzys gospodarczy, kraj jest izolowany, PKB spada a inflacja sięga 160%. Związki zawodowe łączą się przeciwko rządowi więc co się robi zazwyczaj w takiej sytuacji? No oczywiście, że wypowiada się wojnę. Wybór padł na Falklandy (przez Argentyńczyków zwane Malwinami) dla wzmocnienia jedności narodowej.
2 kwietnia 1982 na Falklandy zrzucono 800 argentyńskich spadochroniarzy. Garnizon brytyjski stanowiło kilkadziesiąt osób. Udało zdobyć się wyspę. W kraju zapanowała prawdziwa euforia nawet wśród najbardziej sceptycznych osób wobec rządu. Natomiast Brytyjczycy byli wściekli. Jeszcze tego samego dnia, o godzinie 19:30 rząd Margaret Thatcher podjął decyzję o odbiciu wyspy (pomijając dumę to wyspa była ważna ze względów strategicznych). W ciągu 3 dni sformowano korpus ekspedycyjny a ku wybrzeżom Argentyny skierowano 2/3 floty wojennej. Łącznie z marynarzami zmierzało tam 27 tys. ludzi. Pod koniec kwietnia rozpoczęły się walki. Argentyńczykom udało się nawet uszkodzić trochę jednostek brytyjskich (w tym niszczyciel "Sheffield"). Desant na wyspę miał miejsce 27 maja. Morale przodków Messiego było wysokie... do czasu kiedy rząd w Buenos Aires nie zostawił żołnierzy bez wsparcia. Ci głodowali, marzli, kończyła im się amunicja. 14 czerwca otoczono Port Stanley a Argentyńczycy stwierdzili, że są skłonni do negocjacji. W ciągu kilku godzin brytyjska flaga znowu powiewała na Falklandach a do niewolo dostało się blisko 10 tys. żołnierzy argentyńskich. Wojna formalnie zakończyła się 20 czerwca 1982
Po stronie brytyjskiej ofiar było ok. 1000 + sprzęt (warto nadmienić, że ok. 260 brytyjskich i 450 argentyńskich żołnierzy popełniło po wojnie samobójstwo) a po stronie najeźdźców 1700 + jeńcy i sprzęt.
I tak oto w wyniku chorych pomysłów i ambicji kilku osób inni ludzie musieli cierpieć.
Tutaj zdjęcie argentyńskich jeńców wojennych:
https://zapodaj.net/plik-kJ9rH6GgU0
[Wikipedia, PolskieRadio]
Polecam również utwór Sabatonu "Back in contol"
@macio_944 @Ojciec5tkidzieci @arsenallondyn0 @Tabaluga37 @Kondziubarca @tomek8756 @PatrychoO @Comentateiro
1
@Kgorecki2500 jak się czyta takie przykrości to jednak nasza polska nie jest taka zła co? U nas tylko wojna między pis a po od X lat
1
@Kgorecki2500 Zawsze podobała mi się ta pułapka w Art. 5 NATO. Niby ktoś z zewnątrz atakuje kraj członkowski, ale to "tylko" napaść jakieś wyspy na południu, więc mamy was w dupie. Możecie stracić całą armię, flotę i lotnictwo, ale my wam nie pomożemy :D
Teraz wyobrażamy sobie sytuację, że Rosja finansuje ataki np. Brazylii na Falklandy, Gujanę Francuską, Mikronezję itd.
Niby terytoria sojusznika atakowane, ale jednak obowiązku pomocy nie ma, więc ten sojusznik się wykrwawia, dzięki czemu nie mógłby pomóc w ewentualnym ataku na sojusznika w Europie.
0
@Hosh Jak zawsze-kwestia interpretacji :)
1
@Kgorecki2500 taktyk na później
1
@FcPortoFan1999 No de facto to nie jest kwestia interpretacji, bo reguluje to zagadnienie art. 6
Artykuł 6
W rozumieniu artykułu 5 uznaje się, że zbrojna napaść na jedną lub więcej Stron obejmuje zbrojną napaść:
– na terytorium którejkolwiek ze Stron w Europie lub Ameryce
Północnej, na algierskie departamenty Francji, na terytorium Turcji
lub na wyspy znajdujące się pod jurysdykcją którejkolwiek ze Stron na
obszarze północnoatlantyckim na północ od Zwrotnika Raka;
– na siły zbrojne, okręty lub statki powietrzne którejkolwiek ze Stron
znajdujące się na tych terytoriach lub nad nimi albo na jakimkolwiek
innym obszarze w Europie, na którym w dniu wejścia w życie traktatu stacjonowały wojska okupacyjne którejkolwiek ze Stron, lub też na
Morzu Śródziemnym czy na obszarze północnoatlantyckim na północ od Zwrotnika Raka.
0
@Hosh Prawda :D
@FcPortoFan1999 Akurat tu nie ma za dużo interpretacji :)
art. 5
"Strony zgadzają się, że zbrojna napaść na jedną lub więcej z nich w Europie lub Ameryce Północnej [...]" - masz wprost wskazany kontynent :)
Więcej interpretacji masz tu:
art. 5
"jeżeli taka zbrojna napaść nastąpi, to każda z nich [...] udzieli pomocy Stronie lub Stronom napadniętym, podejmując niezwłocznie, samodzielnie jak i w porozumieniu z innymi Stronami, działania, jakie uzna za konieczne [...]" - czyli np. nałoży sankcje na rosyjskie maliny i cyk pora na CSa
0
@Hosh @Kgorecki2500 Na papierze to wygląda groźnie!