- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 818 Culés
Gorące dyskusje
Jakchcesz
38
Straszne do czego doprowadza polityka takich ludzi jak Braun, Berkowicz, Zajączkowska itd. I tak,... » Czytaj dalej
55 odpowiedzi
Arkon
6
Na Rambli to chyba jest wiara, że Argentyna w 78 i 86 roku też wygrała dzięki Messiemu, bo... » Czytaj dalej
55 odpowiedzi
Arkon
1
Tak z ciekawości chcielibyście powrotu 49 województw? Ciągle jest mowa o decentralizacji... » Czytaj dalej
61 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 818 Culés
10
Nieślubny syn Marzenin
Pamiętam jakby to było wczoraj ( bo to było wczoraj), spędzamy spokojnie środę w somsiadowym gronie, somsiad Mirek był tak zadowolony z pogody, że nawet dał żonie 1 dniową kartę ochrony i jej nie bił do 23:59. Stary opowiadał jak zapewnił godne życie rodzinie, bo 20 lat temu pojechał na 2 miesiące na szparagi do Niemiec, ładny dzień przy grillu.
Nagle na osiedlu zjawia się siostra karła Andrzeja, karlica Marzena, podjeżdża swoim BMW X6M na pilota i mówi, że chce ze mną porozmawiać. Informuje mnie, że 10 lat temu po naszej przygodzie zaszła w ciążę. Urodziła chłopca, dała mu na imię Marzenin i zaczęła domagać się zaległych alimentów, udziałów w wulkanizacji i łyka piwa, bo jej zaschło w gardle.
Wyciągnęła z torebki małego Marzenina, zaczęła krzyczeć, szlochać, ja jednak wiedziałem, że nie dam się wciągnąć w jej grę. Doskonale pamiętałem, że w ten pamiętny dzień 15 marca 2014 roku w krzakach koło Lewiatana użyła tylko swoich magicznych rąk, a po moich 38 sekundach przyszedł @Bocheno1 i to właśnie on dokończył dzieła. To on był ojcem małego Marzenina, który zresztą miał po nim rudego wąsa.
Marzena doskonale wiedziała, że to jej porażka, miała na celowniku wielkiego biznesmena z Sosnowca, a skończyło się na etatowym 40 letnim alimenciarzu, który mieszka w namiocie pod zakładem wulkanizacyjnym. Zrobiło mi się jej nawet żal, dlatego dałem jej rabat 10% na wymianę kół w jej samochodzie na baterie i moje zdjęcie, żeby w zimne wieczory w namiocie u Bocheno mogła o mnie fantazjować.