La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1407 Culés

3

Jaki jest wasz stosunek do raka, do śmieci? Mnie to strasznie przeraża. Nie wiem czy to jest normalne, ale mam wrażenie, że codziennie o tym myślę. Nie wiem jak do tego podejść. Z jednej strony człowiek to chciałby normalnie funkcjonować, cieszyć się życiem, uśmiechać się. Ale z drugiej strony jesteśmy torpedowani informacjami o tym pieprzonym raku, co która osoba będzie miała raka w przyszłości, o tym kto znany ma raka (np. teraz księżna Kate), jak to polska onkologia nie jest przygotowana na walkę z tą chorobą, ciągle ktoś podaję dalej linki do zbiórek osób chorych na raka. To jest tak cholernie przytłaczające. Kompletnie nie wiem jak poukładać sobie to w głowie. Czasem tak się zastanawiam jak podejść do życia? Pisałem już o tym parę razy, ja np. żyję mocno oszczędnie, 60% miesięcznej wypłaty odkładam na kupkę na zakupu wymarzonego mieszkania w Krakowie. Ale czasem tak się zastanawiam po co to wszystko robię, może człowiek "jutro" dowie się, że ma raka i za kilka miesięcy już będzie się leżało w trumnie po wyniszczającej chorobie. Więc po co to wszystko, może lepszym rozwiązaniem byłoby wydanie całej wypłaty co miesiąc do ostatniej złotówki? Kompletnie jestem pogubiony, to głupie mam 29 lat a nie potrafię sobie tego poukładać w głowie. Jakie jest wasze podejście do tej kwestii?

2

@RomanHoffer "Ale z drugiej strony jesteśmy torpedowani informacjami o tym pieprzonym raku, co która osoba będzie miała raka w przyszłości" - taa, a obecnie prawie wszystko jest rakotwórcze. Nie ma co się przejmować bo nikt nie wie co będzie jutro a co dopiero za X lat.
A co do śmierci to boję się bardzo i chciałbym żyć jak najdłużej

2

@RomanHoffer jak tak cię to przeraża to stosuj profilaktykę. Okresowa głodówka w celu uruchomienia autofagii, zdrowe, organiczne jedzenia, aktywność fizyczna, wysypisnie sie, suplementacja i przede wszystkim okresowe badania.

1

@RomanHoffer Myśli o śmierci czy chorobie nie mogą Cie paraliżować.
Musisz to zbalansować, dobrze mieć jakiś cel w życiu, tak jak mówisz oszczędzać np. na to mieszkanie, mieć plan na jakieś zabezpieczenie na przyszłość gdy będziemy starsi.

Z drugiej strony trzeba też żyć i cieszyć się w teraźniejszości bo jak sam mówisz zawsze jest szansa że tych zaoszczędzonych złotówek nie zdążymy wydać.

Jeśli chodzi o poukładanie sobie w głowie to ja osobiście nie myśle o tym zbyt wiele, czasem mi przyjdzie myśl o tym ale ostatecznie nie mamy na to zbyt wiele wpływu. Zatem wole skupić się na rzeczach na które mam wpływ - na moich hobby, na pracy która daje satysfakcje, na rodzinie. Są oczywiście sposoby żeby zwiększyć szanse na długie życie - trening, zdrowa dieta, brak używek, jest wiele rzeczy które można w życiu robić i na których można się skupić.
Myśle że w ten sposób pozbywa się takich natrętnych myśli, gdy masz dużo rzeczy na głowie dotyczących życia i teraźniejszości to zostaje bardzo mało czasu na myślenie o śmierci.

0

@Peciak problem w tym, że nawet życie w takim stylu jaki napisałeś nie gwarantuję tego, że się nie zachoruje. Zapominasz np. o czynnikach genetycznych. Mój ojciec zmarł na raka, pewnie ja również mam zwiększone prawdopodobieństwo że mogę zachorować. Więc jak pisałem, można zrobić bardzo wiele, można oglądać każdą kromkę chleba po kilka razy i zastanawiać się czy aby nie rakotwórcza, a z psychozy wypiekać własny chleb ale czy to naprawdę ma sens? Czy takie życie ma sens? Oj jak bardzo chciałbym znaleźć złoty środek i poukładać sobie to w głowie. Może @don'T.R.I.P.e ma rację i kluczem jest to aby mieć cały czas zajętą czymś głowę

1

@RomanHoffer Nie myśl o tym tylko żyj po prostu. Rak to nie wyrok spokojnie, wiem coś o tym.Ale choroba ta uczyć pokory naprawdę.

0

@RomanHoffer Generalnie to mam takie podejście, żeby umrzeć bez boleśnie obojętnie jaka choroba przyjdzie.

1

@RomanHoffer nie przejmuje się tym,bo jeśli będę przejmować się tym że kiedyś umrę to nie będę potrafił cieszyć się (mam nadzieję że długim) życiem.

Warto znać po prostu balans w tym wszystkim,i oswoić się z myślą że kiedyś się umrze.

0

@RomanHoffer śmierci się nie boję. Zaakceptowałem ją jakiś czas temu. Zawsze bardziej bałem się o bliskich, niż o siebie. Na szczęście doszedłem w życiu do punktu, w którym gdy mnie braknie, to moi bliscy są zabezpieczeni. Raka boję się i się nie boję. Chodzę raz do roku na badania profilaktyczne i liczę, że w razie W zostanie on szybko wykryty. Gdyby jednak tak się nie stało mam przygotowane wyjście awaryjne w postaci eutanazji. Nie zamierzam umierać w cierpieniu miesiącami.
Śmierć jest naturalnym procesem i każdy ją spotka.

0

@RomanHoffer Polska onkologia jest przygotowana tylko trzeba się badać. Widziałem już kilka przypadków wśród bliskich którzy walczyli/walczą i pokonali to

0

@RomanHoffer Możesz zrobić badania, dzięki którym dowiesz się czy odziedziczyłeś gen powodujący raka, tylko nie wiem, czy chcesz żyć z taką ewentualną świadomością.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: