- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 697 Culés
Gorące dyskusje
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 697 Culés
0
Mam pytanko, otóż wybieram sie na studia ekonomiczne i chciałbym się przygotować do matematyki na pierwszym roku. Które działy ze szkoły średniej są najważniejsze żeby potem ogarniać całki, pochodne, macierze i różniczki?
1
@Jersi1 Pochodne zdecydowanie jako odwrotne działanie do całkowania. Macierze na algebrze też ważne, oprócz tego liczenie granic na analizie.
0
@barcelonaLM Wiem wiem, chodziło mi o działy ze szkoły średniej, które są najważniejsze żeby ogarniać powyższe zagadnienia.
0
@Jersi1 w szkołach nie ma nic co przyda się na studiach jeśli chodzi o matematykę. Teoretycznie są niby granice, w praktyce nie mają wiele wspólnego z tym co jest na studiach.
To trochę tak jakby ktoś nauczył Cię dodawać i potem kazał mnożyć
0
@Jersi1 No to pochodne, granice warto umieć w zakresie rozszerzonym
2
@Jersi1 Ja co prawda kończyłem finanse i rachunkowość na UW, ale generalnie matematyka na studiach to jest znacznie wyższy level.
barcelonaLM wymienił myślę, że takie główne obszary wokół, których będziesz się obracał na studiach. Od siebie dodam, że na bank będziesz miał statystykę, a co za tym idzie warto umieć rachunek prawdopodobieństwa, rozkłady, liczenie podstawowych miar statystycznych jak średnie, odchylenie standardowe, wariancja, mediana, dominanta itd. Nie wiem do końca jak na ekonomii, ale napewno będziesz miał również elementy matematyki finansowej (ja miałem oddzielny przedmiot), czyli procent prosty, składany, liczenie rat, odsetek itp.
0
@barcelonaLM @Pressinho @tabaluga56 panowie, a tak z doświadczenia macie może pojęcie, które kierunki są najłatwiejsze na studiach do zdania? Niestety nie ukończyłem pierwszego podejścia na inf, a potrzebuje wyższego w pracy w przyszłości. Oczywiście chodzi o dzienne. Mam taka sytuacje, ze mogę robić to i to. :) jakaś turystyka, dziennikarstwo?
Pytam szczególnie o kierunki bez matematyki
0
@Jersi1 Z rzeczy, które były w LO to pochodne i granice wypadałoby kumać na samym początku, jako punkt wyjścia do całek. Oprócz tego polecam po prostu ogarnąć kursy e-trapeza i stamtąd powolutku uczyć się logiki, macierzy oraz właśnie całek - nawet od zera, żeby mieć fajne wejście w semestr. Ogólnie chyba nie będzie statystyki matematycznej jako takiej (a może i będzie, zależy gdzie idziesz), ale jednak warto znać temat prawdopodobieństwa, bo to z kolei przyda się na ekonometrii. Matematyki finansowej się nie bój, bo jest łatwa, są wzory i wszystkiego się człowiek uczy od zera. Na wspomnianą ekonometrię też przyjdzie czas.
0
@Cukson to już mocno zależy od konkretnej uczelni. Ale pewnie jakieś zarządzanie i temu podobne
0
@Pressinho kurczę wydawało mi się, ze zarządzenia to z tych trudniejszych+matma tam to codzienność :D