- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1451 Culés
Gorące dyskusje
Arden
0
Wymień dziwny zapach, który lubisz.
27 odpowiedzi
Kgorecki2500
5
Może to prezydent Ukrainy zdurniał ale to polski ma się starać ratować... » Czytaj dalej
14 odpowiedzi
KrychaFCB
26
Ta baba to chodząca kompromitacja a o jej dymisji ani widu, ani słychu.https://twitter.com/chrzani... » Czytaj dalej
10 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1451 Culés
2
"Tajwan to kwestia życia lub śmierci dla wszystkich Chińczyków. Musimy być przygotowani na zrobienie czegokolwiek, by bronić naszej suwerenności - stwierdził były ambasador Chin w USA Cui Tiankai. W wywiadzie przeprowadzonym przez hongkońskie media dyplomata podkreślił, że "nie ma tu miejsca na ustępstwa"."
"- Tajwan to kwestia suwerenności narodowej, integralności terytorialnej i jedności narodowej. Jest to więc dla Chin coś w rodzaju kwestii życia lub śmierci. (...) Nie ma tu miejsca na ustępstwa - stwierdził. - To kwestia życia lub śmierci dla wszystkich Chińczyków. Musimy więc być przygotowani na zrobienie czegokolwiek, aby bronić naszej suwerenności narodowej - podkreślił Cui Tiankai."
"Cui podkreślił, że Pekin będzie nadal dążył do zjednoczenia całych Chin - czyli w rozumieniu Pekinu przejęcia kontroli nad Tajwanem - za pomocą "pokojowych środków". Dodał też, że tak długo, jak polityka jednych Chin będzie przestrzegana, "wszystko inne podlega negocjacjom", ostrzegł jednak przed "granicami" tego, jak bardzo Chiny mogą być "prowokowane" w tej kwestii. Oficjalnie przestrzegana przez większość państw na świecie polityka jednych Chin oznacza, że państwa te uznają istnienie jedynie jednego państwa chińskiego. Wynika z niego konieczność zerwania formalnych relacji dyplomatycznych z Tajwanem, aby było możliwe posiadanie relacji z Pekinem." [TVN24]
@Kondziubarca @tomek8756 @Barca1992 @hayek @michal26 @Comentateiro @FcPortoFan1999
0
@Kgorecki2500 War is coming.
0
@Kengo A więc wojna. Z dniem dzisiejszym wszelkie sprawy i zagadnienia schodzą na plan dalszy.
0
@Kgorecki2500 Ale to jest porąbana akcja. Zamiast się dogadać, to krzywa duma i megalomania ryje jak zwykle komuchom łeb. ChRL wygrała wojnę domową i to ona powinna przejąć bycie kontynuatorem państwowości chińskiej, ale powinni się dogadać, że Tajwan ma porzucić takie aspiracje i zmienić nazwę państwa z Republika Chińska, na np. Republika Tajwańska, a jej obywatele to od dzisiaj Tajwańczycy.
0
@DonCarletto Jest tylko kilka "ale"
- przeciwnik w praktyce nie skapitulował
- Tajwan nie do końca może chcieć być zmuszony porzucić swoją tożsamość narodową i stać się z Chińczyków jakimiś Tajwańczykami
0
@Kgorecki2500 Wiadomo, ale w sytuacji całkowitego wcielenia, to by chyba było najlepsze wyjście.
1
@DonCarletto Czy najlepsze to należałoby zapytać Chińczyków z Tajwanu. Niby to "tylko" zmiana oficjalnej nazwy ale nie wiem na ile mieszkańcy Tajwanu byliby chętni. Za głupsze rzeczy ludzie się w historii zabijali a dla kogoś "nazwa i tożsamość narodowa" może być bardzo ważna.
0
@Kgorecki2500 Pewnie jest, ale z ChRL nigdy nie wygrają. Istnieją tylko dlatego, że USA jest straszakiem. Lepiej jest chyba być Tajwańczykiem w obrębie własnego państwa, niż Chińczykiem jako prowincja komuchów. Nie jest to niestety łatwa sytuacja, ale nacjonaliści ponieśli w tej wojnie klęskę i powinni się do tego przyznać i ją zaakceptować.
0
@Kgorecki2500 tutejsi geopolitycy zwiastowali już kilka wygranych po kontratakach Ukraincow, miała być pełno skalowa wojna przeciwko Izraelowi ze strony państw arabskich, Chiny już dobry rok temu miały uderzyć na Tajwan,USA miało być chłopcem do bicia przez skośnych i dziwnym trafem nic sie nie może spełnić.
Nadal czekam.