La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1083 Culés

1

Wyjmijcie sobie z naszej najnowszej historii EURO 2016 i w ten sposób spójrzcie na naszą reprezentację. Sukces wtedy świadczy o postępie i rozwoju, kiedy jest powtarzalny - w przeciwnym razie staje się tylko anegdotą. I tym właśnie powinny być dla nas mistrzostwa we Francji - miłą, przyjemną i wspominaną ze łzą w oku, ale anegdotą. W XXI wieku tylko dwa razy wyszliśmy z grupy - raz to było właśnie w 2016, drugi raz na mundialu, gdzie wszyscy byli oburzeni, że nie gramy ładnej piłki - ale o tym niżej.
Wiecie co, oprócz Nawałki, idealnie spajało tamtą kadrę? Charakter, którego dzisiaj nie ma w ogóle. Glik w prime, który sportowo nigdy nie schodził poniżej pewnego poziomu i mentalnie był nie do zdarcia, to samo Krychowiak, był Piszczek i Błaszczykowski, dla których kadra była czymś wyjątkowym. Grosicki, który dla tej kadry wypruwał żyły. To już pięciu piłkarzy - prawie połowa wyjściowego składu. Dzisiaj jeden taki gość obdzieliłby tym charakterem i mentalem całą tę zgraję, którą widzimy na boisku.

W pewnym momencie było może nie świetnie, ale bardzo dobrze. Mundial 2018 nam nie wyszedł, ale później zaczęliśmy osiągać wyniki, które jak na możliwości naszej reprezentacji były bardzo, bardzo, bardzo dobre. W całych eliminacjach traciliśmy pięć bramek, zdobywaliśmy 25/30 punktów, mieliśmy pewny awans dwie kolejki przed końcem, z czego praktycznie (a nie matematycznie) wygrania grupy byliśmy pewni po pięciu spotkaniach. W Lidze Narodów, odkąd jest czterozespołowa, robiliśmy dokładnie to, co mieliśmy robić - czasem coś urwaliśmy dwóm najlepszym drużynom z Dywizji A, ale regularnie oklepywaliśmy te, z którymi mieliśmy walczyć o utrzymanie. I za każdym razem się utrzymywaliśmy. Awansowaliśmy na wielki turniej, ba - wyszliśmy z grupy. No i tu się zaczęło, bo ktoś gdzieś wymyślił, że nam wyniki nie wystarczą. My, reprezentacja, która tylko dwa razy w XXI wieku wyszła z grupy, musimy mieć styl. Bo my brzydkimi zwycięstwami gardzimy.

No i pogardziliśmy. Naoglądaliśmy się Zielińskiego w Napoli, Szymańskiego w Feyenoordzie czy Zalewskiego w finale Ligi Konferencji grającego u Mourinho (który wciąż dla wielu bardziej niedzielnych kibiców jest uosobieniem tej "wielkiej piłki", i doszliśmy do wniosku, że trzeba ich stamtąd przenieść 1:1 i my tak musimy grać. Zapomnieliśmy tylko, że my z tego Napoli czy Feyenoordu możemy sobie zabrać tylko swoich - ale ich partnerów nie weźmiemy. W klubie trenują ze sobą cały rok - u nas są to trzy treningi, z czego każdy tam jest z innej parafii. I do tego brakuje w tej kadrze charakteru, i będę się przy tym upierał. Mam w dupie to, czy Zieliński i Lewandowski w szatni potrafią ryknąć czy nie - faktem jest, że na boisku nie mają wpływu na resztę, a jeśli mają - to negatywny.

Bezpiecznie byłoby założyć, że Brzęczek i Michniewicz wylecieli za coś innego niż sama gra. O Brzęczku mówiło się, że szalę przeważyły złe relacje z drużyną (chociaż - oglądając tych słynnych "Niekochanych" to podejście piłkarzy do trenera pozostawiało wiele do życzenia), o Michniewiczu - że afera premiowa. Nie zmienia to jednak faktu, że podczas swojej kadencji byli nie tyle krytykowani, co wręcz jebani za ten styl gry. Sam byłem jednym z nich - szalałem ze szczęścia jak Brzęczka wywalili, ale dzisiaj optyka mi się zmieniła diametralnie. Dzisiaj wracam do meczów za Brzęczka, nawet ostatnio oglądałem sobie wyjazdowy mecz z Austrią, i mam w głowie tylko jedno - że chciałbym, żebyśmy dzisiaj mieli takie problemy jak wtedy.

Wiem, że dla niektórych liczą się "emocje" i "dobre wrażenia", bo piłkę się ogląda po to, żeby była radość z gry. No tak, ale jakoś nie przypominam sobie zadowolenia po meczach ze Słowacją i Szwecją na Euro 2020, gdzie graliśmy bardzo dobrze i powinniśmy te mecze wygrać z przebiegu gry. Jak za Sousy staraliśmy się grać ofensywnie, to dziennikarze tworzyli narrację opartą na tym, że tracimy bramki i popełniamy błędy w obronie - w ogóle tego ofensywnego stylu się nie chwaliło.

No i do czego nas doprowadziło to podejście i szukanie kwadratowych jaj? Do 11 punktów w grupie, gdzie na samej Mołdawii i Wyspach Owczych powinniśmy zrobić 12. Jeśli jesteście nieprzekonani do tego, że jako reprezentacja powinniśmy zadowolić się tylko dobrymi wynikami, to nie patrzcie na przynależność klubową piłkarzy, tylko na to, co na przestrzeni lat zrobili w tej reprezentacji. Powinno zadziałać :)

0

@SuperPatsonFCB Problem w tym że my bierzemy trenerów na chybiłtrafił. Przewijały sie ciekawe nazwiska jak Petkovic czy Bento, nawet Renard, a my wzięliśmy Santosa, który nie dość że był betonem w kadrze Portugalii to ma prawie 70 lat. Sousa pokazał że ta kadra ma potencjał, szkoda tylko że wyszło jak wyszło.

0

@SuperPatsonFCB Zgadzam się. Generalnie osiągnęliśmy totalne dno i teraz człowiek zaczyna doceniać tego Brzęczka czy Michniewicza. Jednak ja z tych wszystkich selekcjonerów po erze Nawałki najbardziej tęsknię za Sousą. Wiadomo, że wyniki nie były idealne, traciliśmy bramkę z Andorą czy San Marino, ale tę reprezentację chciało się oglądać. Nigdy nie zapomnę tego jak walczyliśmy z Hiszpanami na EURO, czy Anglików (wówczas wicemistrzów Europy), którzy z własnej połowy nie wychodzili. Ta reprezentacja oprócz stylu miała przede wszystkim właśnie mental, którego tak jak napisałeś obecnie brakuje. Sousa pokazał, że jeśli ci zawodnicy w siebie uwierzą, to potrafią grać ładnie.
Po części też wyniki wcale nie były takie złe. Jakby nie patrzeć Paulo osiągnął swój cel, czyli wprowadził nas do baraży. Co prawda EURO nie wyszło, ale to niekoniecznie była jego wina. Chyba nie muszę przypominać sytuacji ze Skriniarem, kiedy trener mówił naszym patałachom, że mają go kryć przy rożnym, a co się potem stało wszyscy dobrze wiemy.
Szkoda, że tak to się potoczyło, bo w tej drużynie był naprawdę potencjał.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: