- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 993 Culés
Gorące dyskusje
Verore
1
Co sądzicie o pomyśle, w którym piłkarze i kluby piłkarskie przeznaczaliby obligatoryjnie 5... » Czytaj dalej
33 odpowiedzi
Kozinho.
8
Kurka, chyba jestem jedynym Polakiem z pokolenia lat 90, który nigdy nie odpalił Gotika :v
27 odpowiedzi
Luciano99
23
Na zmianę tematu już po razu drugi mój Tybetański Mastif, który specjalnie ma tak zakryte... » Czytaj dalej
14 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 993 Culés
0
Około marca tego roku pisałem do Was z problemem emocji na temat Barcy. Z racji dzisiejszego wyniku oczywiście temat wraca. Nie potrafię sobie z tym poradzić, wiem, że to kompletnie nie zależy to ode mnie, a mimo to, po prostu niszczy mi to życie. Nie potrafię rozmawiać z ludźmi po takich meczach, ze swoją kobietą, nie mam ochoty na seks, na wyjście z chaty. Nie potrafię skoncentrować się na pracy, no generalnie jest bardzo źle...
Dziś mialem mały wyjazd, więc dobrze się złożyło - nie oglądałem meczu i dzięki temu chciałem odsunąć te nieprawdopodobne emocje które się we mnie pojawiają podczas meczów. Ale to też nie pomogło, flaszskor był sprawdzany co chwile, stres, lęk, panika, to było cały czas. Po wiadomościach tutaj w marcu wybrałem się do lekarza z tym problemem, ale to nie pomaga. Wciąż ten problem jest na tym samym poziomie. Dziś zatem doszedłem do wniosku, że psycholog / psychiatra nie jest w stanie mi pomoc, a po drugie nie oglądanie meczów też nic nie daje, bo i tak to mimowolnie śledze, a po przegranym meczu czuje sie i tak tragicznie.
Przeżyłem Romę, Liverpool, Bayern, a wtedy nie czułem się tak źle z tym wszystkim jak w ostatnich latach. Każde informacje - Negreira / zła sytuacja finansowa / kompromitacje instytucjonalne / no i wyniki załamują mnie i niszczą mi codzienność. Błagam Was, doradźcie cokolwiek, bo mi odp***dala - mam 28 lat, piłka (Barca) to była zawsze moja pasja, ale teraz nie daje mi to radości tylko powoduje tragedię na poziomie życiowym. To po**bane, ale niestety jest i nie wiem co mogę zrobić.
Wiem, że pojawią się kretyńskie wiadomości od osób, które tego wgl nie rozumieją, albo od dzieci, które zakładają tutaj konto, a są kibicami realu i po dzisiejszym meczu wyszły z jaskiń XD Zdaje sobie sprawę, macie takie prawo, ale wybaczcie, na to nie będę odpowiadał, bo serio nie mam zamiaru się kłócić. Nie taki mam cel w tej wiadomości.
1
@karolup Ja kiedyś również przejmowałam się Barcą,może nie aż tak bardzo,ale bywałam przygnębiona.
Od jakiegoś czasu podchodzę neutralnie.
Wygrana to fajnie nie to nie.
Są rzeczy ważne i ważniejsze.
1
@karolup stary, też tak miałem, ale sam stwierdziłem, ze pilka jest wazna, ale nie najważniejsza - wielkiej kariery już nie zrobie - za dzieciaka myślałem, że dam radę, ale mając 29 lat, dziecko i żonę troche odpuściłem, nie ma Messiego, Iniesty, Xaviego to mniej boli. Oglądam mecze, ale wszystkich praktycznie traktuje jak gówniarzy i yolo.