- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1291 Culés
Gorące dyskusje
Arkon
6
Ktoś na Rambli nie ma samochodu mając ponad 18 lat czy jestem jedyny? :) Kupiłem córce... » Czytaj dalej
66 odpowiedzi
michal26
7
Mbappe złotej na 99% nie dostanie. Nie wygrał mundialu, w LM nawet do półfinału nie dotarł.... » Czytaj dalej
39 odpowiedzi
draxidox
6
no i w sumie spoko, obecnie manual to przeżytek i brałbym tylko manual do jakiegoś fajnego... » Czytaj dalej
33 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy Barcelona powinna sprzedać Ferrana Torresa?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1291 Culés
1
Bliskie spotkanie skoczka z ptakiem
– Byliśmy z naszymi młodymi zawodnikami na zgrupowaniu w Zakopanem – zaczyna opowieść trener Sławomir Hankus, pracujący w SMS Szczyrk. – Kuba Niemczyk siedział już na belce, Robert Mateja go puścił, a w tym momencie na zeskoku – na mniej więcej 90. metrze – usiadł jakiś większy ptak. Gdy Kuba przelatywał nad nim, to ptak wystartował w górę i w uderzył skoczka w twarz – relacjonuje szkoleniowiec.
– Ptak siedział dość mocno po prawej stronie zeskoku, patrząc z perspektywy zawodnika. To mógł być jakiś myszołów. To był naprawdę duży ptak – dodaje Wiktor Pękala, który pomagał tego dnia w prowadzeniu zajęć dla młodych skoczków.
– Kuba lata zwykle prosto. Tamten skok wyszedł mu dobrze na progu, natomiast zaraz po odbiciu dość mocno go rozbujało i ściągnęło w prawą stronę zeskoku. Leciał... dokładnie nad ptakiem, co wystraszyło zwierzę – wspomina Pękala.
Bliskie spotkanie z ptakiem skończyło się dla Niemczyka dość szczęśliwie. 16-latkowi spadły gogle, ale – co najważniejsze – wylądował bez większych problemów. – Po skoku pokazywał nam pamiątkę na twarzy. Miał małą ranę po muśnięciu przez szpony albo dziób – opowiada Pękala.