La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1625 Culés

3

Czy nie uważacie, że Tebas częściowo ma rację mówiąc o tym, że Arabia Saudyjska i Premier League zabijają rynek transferowy?

Odsuńmy chwilowo na bok kwestię, że sam jest największym rakiem wewnątrz La Ligi, według mnie to co się obecnie dzieje na rynku transferowym tj. płacenie ponad 100 milionów za zawodników o których mało kto słyszał to jest jakaś abstrakcja. Całkiem niedawno wpompowano w piłkę pieniądze na które większość klubów nie była przygotowana co zachwiało totalnie równowagą (jeśli można powiedzieć, że na tym etapie jeszcze jakaś była). Była jakaś ilość pieniędzy w futbolu, nie był to obieg zamknięty ale wiecie co mam na myśli, dorzucono z zewnątrz niewidziane wcześniej pieniądze w piłce, nieproporcjonalne, co doprowadziło do niesamowitej inflacji na rynku transferowym.

Pensje na poziomie 20 milionów euro (netto) dla przeciętniaków? Kluby które przytuliły kilkadziesiąt milionów za zawodnika wartego kilkanaście głośno o tym nie powiedzą, ale kluby które nie miały okazji sprzedać kogoś po tak zawyżonej cenie są w dupie. Perspektywa jest taka, że ciężko będzie aby Barcelona pozostała przy obecnym modelu, chyba, że podczas prac na Camp Nou ktoś znajdzie worek z pieniędzmi pod którąś z trybun.

Co popieram u Tebasa? To, że pilnuje aby kluby się nie zadłużały bardziej, wiem, że dług którego spłata jest odpowiednio zaplanowana nie jest jakoś bardzo niebezpieczny, ale wyobrażacie sobie, że Barcelona lub Atletico dalej brną w transfery +100 milionów nie mając podobnych przychodów? Próba ekspansji na Stany też była dobrym pomysłem, ale uważam, że nie w formie rozgrywania meczów o stawkę za oceanem. Jet lag to na prawdę nie jest przyjemna sprawa a częstotliwość rozgrywanych meczy jest duża.

Mimo napisanych wyżej refleksji jestem przeciwnikiem obecnego prezesa La Ligi, uważam, że nie poczynił odpowiednich kroków w celu podniesienia atrakcyjności samej ligi, która w obecnym stanie nie zachęca do tego by zainwestować w nią- co prowadzi do tego, że kwoty z praw telewizyjnych nie mają podjazdu do tych z Premier League.

konto usunięte

1

@speed1 Ciekawy punkt widzenia ze wzgledu na to co dzieje sie na rynku pilkarskim- ta maszyna ruszyla gdy do pilki weszly wielkie korporacje i fundusze inwestycyjne. To jest zamkniete kolo ktore doprowadzilo do tego cyrku. Kluby albo przechodza pod wladanie bezdusznych gigantow albo nie sa w stanie rywalizowac co biorac pod uwage ogromne zadluzenie klubow stawia je przed bardzo trudna decyzja. Problem z Tebasem jest taki, ze teraz gdy inni oddaja sie we wladanie petrodolarow, on chce zaciskac pasa, a pamietac trzeba, ze wszedl na prezydenture w czasie ostatniego roku Rossela i byl przez caly czas Bartomeu. Dzialania rynkowe w tym czasie doprowadzily do upadku wizytowki (obok Realu) LaLigi czyli FCBarcelony.
Zaraz kluby LL beda w stanie przeprowadzac tylko transfery wewnetrzne, bo ceny sa absurdalne. Ale to problem ekonomiczny calego swiata, nie tylko pilki, bo juz dawno zostala przekroczona wartosc długów względem realnej wartosci dóbr i uslug.
Ten kolos na glinianych nogach musi wkrotce pierd..ąć!

0

@a6willow tak dokładnie, w perspektywie krótkoterminowej dla klubów perspektywa dodatkowych środków z Arabii Saudyjskiej lub Kataru wydaje się wybawieniem, a to pompowanie balonika by pęknięcie było jeszcze bardziej bolesne. Przykładowa sytuacja- wrzucam 500 milionów euro do obiegu w piłce, co to oznacza? Czy nagle pojawią się znikąd zawodnicy których wartość w sumie wyniesie 500 milionów? No nie, zawodników będzie tyle samo, po prostu dojdzie do inflacji, te same umiejętności piłkarskie będą kosztować więcej. Czy to jest dobre? Zależy. Jeśli jest to jednorazowa wpłata dużej gotówki, to powiedziałbym, że jest to złe, natomiast gdyby pieniądze te wynikały ze zwiększonego zainteresowania tematem piłki, pojawienia się większej ilości kibiców na meczach, zwiększenia oglądalności danej ligi- wtedy wzrost wartości byłby uzasadniony a zwiększone przychody mogłyby utrzymać swój poziom w następnych latach lub nawet sukcesywnie zwiększać.

Niestety za ogromnymi środkami które pompuje Katar jak i Arabia Saudyjska nie ma realnego zainteresowania, to są po prostu wyłożone kwoty w celu być może pokazania się światu, może w ramach samej zabawy. Mogą (nie stawiam tezy, że chcą, natomiast na pewno mogą) w ten sposób zdestabilizować futbol i właściwie to przejąć nad nim pełną kontrolę. Obecnie mówimy o liczbach z jakimi koncerny na przykład Hiszpańskie które sponsorują swoje lokalne drużyny nie mogą rywalizować, te kwoty ich przerastają. Doszło już do sytuacji, że zyski ze sprzedaży biletów, z praw telewizyjnych, z umów sponsorskich nie wystarczają klubom na pensje dla zawodników, przeprowadzenie sensownych wzmocnień czy spłatę zadłużenia, przez zabawę szejków futbol stał się nierentowny.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: