La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1565 Culés

17

Matko bosko częstochowsko Xavi wylewu dostanie jeśli jego fundamentalny skrzydłowy odejdzie...
A tak na poważnie to pojawia się w tej sprawie bardzo wiele sprzecznych informacji związanych czy to z Deco czy Alemanym - pewnie szybko się wyjaśni, ale szkoda że znowu wszyscy nie grają do jednej bramki. Oby zespół na tym znowu nie ucierpiał bo to nie jest zawodnik którego Xavi szybko zastąpi.

5

@JarekS tego zawodnika i tak trzeba przez pół sezonu zastępować.

3

@Murazor w poprzednim sezonie grał w większej ilości meczów niż Araujo. Chłopak fizycznie jest na innej planecie niż kiedyś - po prostu Xavi źle zarządzał jego zdrowiem i chłopak się przeciążył co nie dziwne jak wystawiał go nawet na 3-ligowca w PK bo był dla niego tak ważnym piłkarzem. Maraton meczowy go dobił - to nie wina piłkarza.

7

@JarekS co z tego, że zagrał więcej meczów skoro zebrał w nich o wiele mniej minut. Dodatkowo Araujo w przeciwieństwie do Francuza nie łamie się od 6 lat na 4-6 miesięcy i jednocześnie nie wraca przez kolejne 2-3 na właściwe tory.
Już za Koemana był na wyższym poziomie fizycznym, a mimo to zdążył się od tego czasu dwa razy połamać.
Gość ma 25 lat i w tym wieku zawodnicy z topu grają mecze od deski do deski, a nie po 1500 minut. Dlatego śmiesznie się czyta o maratonie meczów osoby zbierającej tak mało meczów. Co mają powiedzieć zawodnicy z PL?

0

@Murazor A jak wypadnie Rapha to rozumiem, że będziesz się cieszył z oglądania Ferrana xD

1

@JarekS 2162 minuty OD i 2602 Araujo. Jeśli w Twojej opinii 2000 minut dla ukształtowanego już piłkarza jest dużo, to co ma powiedzieć taki Leo, Pique czy Ivan, którzy mieli sezony po około 5000 minut. Chyba, że jego wrażliwość każe trenerom postępować z nim ostrożniej ale czy w takiej sytuacji to piłkarz w pełni wartościowy, na którego można liczyć?

0

@th@les tutaj jest pewna pułapka. Trzeba by sprawdzić ile miał rozegranych minut do momentu przed kontuzją i ten sam czas porównać z innymi.

Bo może być tak ze pół sezonu grał prawie od deski do deski a potem miał kontuzje - czyli np. Szedł tempem na 4.000+ minut.

Ale tego nie sprawdzałem wiec sobie palca odciąć nie dam. :)

0

@Murazor , @th@les , @Arczi87
1. Głupie jest myślenie ile minut piłkarz zagrał jeśli w pierwszej kolejności dla trenera i sztabu istotna jest dostępność zawodnika - zatem Dembele był częściej dostępny od Araujo w poprzednim sezonie.
2. Dembele w poprzednim sezonie grał non stop, a po MŚ był maraton w którym zagrał w 8 spotkaniach i został zajechany przez Xaviego, który nie potrafił grać bez niego (pośrednio mega kiepska wiosna, gdy oczy krwawiły jak oglądało się grę Barcelony wynikało z faktu że nie było piłkarzy którzy mogą ciągnąć grę zespołu).
3. W poprzednim sezonie Balde i Dembele grali na największym ryzyku długich, nawet wielomiesięcznych kontuzji. Specyfika piłkarzy którzy mieli grube historie wynikające z miesięcy, a wręcz lat z bardzo dużą ilością kontuzji to wprowadza się ich stopniowo, a nie z miejsca gra maratony. Araujo ma podobny problem, ale jego ryzyko wynika z ryzyka kontuzji wynikających z boiska, a Balde i Dembele z decyzji trenerskich.
4. Zarówno zespoły jak i indywidualnie piłkarze mają swoje etapy kariery - Dembele i Balde mają teraz dobry etap i poukładane wiele spraw, ale ich kontuzje w to efekt decyzji trenerskich jeśli brać pod uwagę ostatnie czasy, zatem nie ma sensu oceniać ich pod kątem minut czy wieku bo to nie ma związku. Patrzmy na każdy temat indywidualnie.

0

@JarekS Brak mi argumentu by dyskutować tezę o błędach szkoleniowców, bo wygląda na to, że żaden z dotychczasowych nie potrafił właściwie zarządzać kapitałem Dembele. Ale z tego co podają media, zatrudnił właściwych ludzi w osobach Ghaidi czy Duault'a. Trener wystawiając piłkarza do gry powinien się liczyć z opinią sztabu od przygotowania fizycznego. Czyżby brakowało komunikacji między sztabem technicznym, a ludźmi Dembele? Bo jeśli tak, to nie wygląda to profesjonalnie.
Wrócę do kwestii minut Araujo i Dembele. Jeśli ten drugi miał ich mniej, ale był dostępny w większej ilości spotkań to logika mówi, że w jego przypadku gospodarowano ostrożniej czasem gry jak w przypadku Araujo.
Balde kończył sezon z kontuzją odniesiona w starciu z rywalem, ale podzielam, że pilkarz, podobnie jak Gavi grali na wysokim ryzyku.
Mam dwóch znajomych fizjoterapeutów na dość wysokim poziomie, którzy pracują z pilkarzami i zawsze powtarzają, że każdy piłkarz to przypadek indywidualny i bez obejrzenia historii choroby można jedynie sobie pospekulowac. Jest jednak pewien wspólny mianownik u skrzydłowych, to dwugłowy uda, nazywany mięśniem sprinterskim, bo i u sprinterów odgrywa dużą rolę i też często dochodzi do kontuzji, ale to wiesz lepiej ode mnie. Ale nie jest problemem sama kontuzja, a powrót po niej do pełnej sprawności, który u Dembele zawsze się przeciąga. Czy w tym przypadku genetyka nie odgrywa znaczącej roli? Bo lekarze i fizjo zdobyli na temat jego leczenia spory zasób wiedzy i nie jest to dziś proces tak skomplikowany jak jeszcze przed dekadą.
Panowie jeżdżą na międzynarodowe sympozja, zdobywają nową wiedzę i opowiadali, że Barca zawsze na sympozjach była podawana jako wzór w dziedzinie medycyny sportowej i odnowy biologicznej zawodników. Była, bo od jakiegoś czasu to już tylko historia. Dlaczego nie kontynuowano tego, co budziło podziw tym razem poza boiskiem?

0

@th@les co było kiedyś w to już historia - świat poszedł do przodu w dziedzinie medycyny sportowej i odnowy biologicznej, a w Barcelonie nic się nie zmieniło od czasów Lucho - mam info z pierwszej ręki od przyszłego podstawowego prawego skrzydła. Nie mówmy o szanowaniu organizmów piłkarzy z Barcelonie jeśli standardem jest skracanie okresów rehabilitacyjnych, gra z mikrourazami oraz leki przeciwbólowe nie tylko w pierwszej drużynie, ale też w rezerwach. Złe zarządzanie zdrowiem piłkarzy sprawiło że Balde i Araujo można powiedzieć że stracili po 2 lata życia. Od czasó Valverde niemal cały zespół grał non stop na dozwolonych środkach przeciwbólowych i środkach zmiękczających mięśnie - sezon w sezon żaden zespół nie może grać na wszystkich frontach 13-14 piłkarzami w 95% przypadków. Zobacz ilu zawodników przy przedłużaniu kontraktów w Barcelonie nie walczyło o pieniądze, a o szanowanie zdrowia zawodników - agenci Dembele, Neymara, Busiego, Pique, Puyola i wielu innych zawodników domagali się respektowania zaleceń lekarskich. To cyrk - nie znajdziesz w klubie autorytetu w tematyce fizjo w dzisiejszych czasach bo za brak efektów są obarczani, a żaden fizjo z nazwiskiem nie chce brać tego na klatę składając przysięgę lekarską. Cyrk nawet był jak zawodnicy łapali corona-virusa to klub naciskał na zawodników aby szybciej wracali do gry z pominięciem sportowej metodologii dotlenienia mięśni - móglbym podać kilka grubych przykładów, ale nie zmiania to faktu.
W Barcelonie trener i ludzie odpowiedzialni za przygotowanie fizyczne to jeden głos - pozwolenie na grę to całkowicie inna kwestia. W Barcelonie dłużej piłkarze dochodzą do siebie po kontuzjach bo jest większa liczba obszarów problemów zdrowotnych i gdy piłkarz przestaje na okres kontuzji brać różnego typu dopalacze to organizm się odzywa. Na rynku piłkarze Barcelony mają niską cenę także przez faszerowanie piłkarzy każdym możliwym gównem - jeśli ktoś ma być sprzedany z Barcelony za dobre pieniądze to najlepiej jak 1-2 sezony pogra i sprzedaż bo inaczej traci na atrakcyjności.
Co do Dembele chłopak zmienił wszystko i jego kariera wróciła na właściwe tory - trzeba to docenić bo jego powróc do momentu w któym aktualnie się znajduje to dużo wieksza praca niż zwykłym kibicom się wydaje. W dzisiejszej Barcelonie jestem pewien że tylko ter Stegen, Christensen i Raphinhia - oboje mają uczulenia/alergie na środki przeciwbólowe, które można brać często.

0

@JarekS kogoś byś widział jako zmiennika dla Balde w naszym zasięgu

0

@krol211 Mamy piłkarzy mogących grać na pozycji Balde w zależności od przeciwnika - Abde może pokryć pozycję Balde 1:1, a Valle jest opcją bardziej defensywną. Jeśli miałbym sprowadzić kogoś to tylko do rozwoju aby z biegiem czasu mógł konkurować z Balde o skład, ale obstawiam że nikogo Barcelona nie kupi.

0

@JarekS "W dzisiejszej Barcelonie jestem pewien że tylko ter Stegen, Christensen i Raphinhia - oboje mają uczulenia/alergie na środki przeciwbólowe, które można brać często" - co miałeś na myśli?

1

@stickie miałem na myśli że ci piłkarze z pewnością nie są uzależnieni od tramadolu i jego pochodnych opioidowych bo źle reagują na takie substancje. Jeśli biorą leki przeciwbólowe to klasyczne bez doładowania wydolnościowego. Ciekaw jestem jak Barcelona będzie wyglądała od 2024 gdy te substancje będą zakazane, a od czasów Valverde koksimy na potęgę.

0

@JarekS To brzmi tak przerażająco ze aż ciężko w to uwierzyć. Dlaczego nie mówi się o tym głośno?

Jeżeli to prawda to to jest ostatni sezon żeby przejść prawdziwą rewolucję regeneracyjno-fizjoterapeutyczną w klubie.

Mega nie podoba mi się to co napisałeś - jestem wstrząśnięty. nienawidzę tego typu „zamienników”.

Mam tylko nadzieję że skala nie jest aż tak wielka.

0

@Arczi87 bardzo wiele jest kwestii o których nie mówi się w mediach, zatem kibice nie znający niuansów nie mają o takich rzeczach pojęcia. W świecie piłki jak chodzi opioidy to bardziej kwestia naprawdę pojedynczych przypadków piłkarzy, ale w Barcelonie to jak witaminy dla większości piłkarzy. Presja wyniku i oczekiwań kibiców robi swoje. Trochę dziwi mnie twoje zdziwienie - za Valverde nie było to dla ciebie dziwne że większość sezonu na wszystkich frontach grał 13-14 zawodnikami? Jest wiele opowieści ale też symptomów - Puyol skończył karierę wcześniej ponoć z tego powodu, Araujo to koksi niemal od początku pobytu w Barcelonie, a są też ludzie którzy uważają że po MŚ gdy zostały podjęte decyzje odnośnie zakazu stosowania tych leków to na wiosnę przykładowo Gavi nie mógł jednego meczu dobrze rozegrać i nie miał siły walczyć. Od stycznia teraz to będzie uznawane za doping, zatem klub z pewnością podejmie jakieś działania. Ponoć fizycznie mocniej przygotowujemy się też z tego powodu.

0

@JarekS myśle że mam tak negatywny stosunek do zażywania rożnego rodzaju substancji i używek tym bardziej w takich ilościach i uzależniającej regularności że wypierałem ten fakt.

Teraz jak to dobitnie opisałeś to do mnie trafiło ze faktycznie niemożliwe byłoby gra na takim poziomie i intensywności przez tak długi czas.

0

@JarekS masz info z pierwszej ręki od przyszłego podstawowego prawego skrzydła - oczywiście bez nazwisk, jeśli nie możesz, ale masz na myśli zawodnika, który ze względu na potencjał prawdopodobnie będzie grał w pierwszym składzie Barcelony? Uchylisz chociaż trochę rąbka tajemnicy?

0

@JarekS Wiem o co Ci chodzi, ale nie nazywaj stosowania leków przeciwbólowych kokszeniem. Jesteś profesjonalna osobą więc nie używaj takich słów. Leki przeciwbólowe nie mają żadnego działania anabolicznego, pobudzającego a wręcz odwrotnie. Używając słowa, że Araujo koksi od młodego to typowy kibic pomyśli że ładuje w siebie sterydy. Pamiętaj że tutaj jest dużo dzieciaków.

0

@Wizz777 priv

@Granto ja nie wchodzę w tematykę jak jakiś Polski kibic sobie pomyśli - w Europie kokszenie to nie tylko sterydy, a także różnego typu leki poprawiające wydolność pomimo tego że służą leczeniu czego innego.
Sam Araujo w BarcaTV powiedział kiedyś że leki przeciwbólowe pozwoliły mu w rezerwach zrobić krok do przodu, a ze swoich źródeł wiem jak to wygląda w Barcelonie od wielu lat. Jak jesteśmy przy lekach przeciwbólowych to tramadolem w sposób ciągły nie da się niwelować bólu bo organizm po jakimś czasie przestaje na jego działanie przeciwbólowe reagować, ale znacząco poprawia wydolność fizyczną (patrz kiedyś kolarze). Od lat ten środek jest traktowany jak doping w wielu dziedzinach sportu, a w piłce nożnej od 2024 roku dopiero będzie zakazany. Jeśli sportowiec stosuje regularnie tramadol to tutaj nie ma możliwości aby mówić o działaniach przeciwbólowych - zostaje opcja 1) to uzależnienie, opcja 2) poprawa wydolności fizycznej. Innych opcji nie ma, zatem określenie jest jak najbardziej trafne bo sposób działania jest taki sam (zapodajesz koks w tym przypadku tramadol i grasz).

0

@JarekS To od razu Ci powiem, że nie ma szans żeby jakikolwiek opioid poprawiał wydolność fizyczną. To bzdura. Jedyny aspekt w którym mogą go używać to właśnie zmniejszenie dolegliwości bólowych przy urazach dzięki czemu piłkarz wraca szybciej do treningu czy nie boi się ryzykować w trakcie meczu bo po prostu nie czuje bólu. Wiec no posrednio mozna to nazwac wzrostem wydolnosci ponieważ jak pilkarz nie czuje bolu nog to bedzie wiecej biegal, ale nie ma to zadnego zwiazku z kondycja. Opioidy wlasnie uposledzaja sprawność psychomotoryczną, a w za dużych dawkach mogą wręcz powodować depresję układu oddechowego. Tak więc bardzo prawdopodobne, że piłkarze stosuje na stałe bo są już uzależnieni. Wówczas gdy wejdzie zakaz trzeba będzie walczyć z zespołami odstawiennymi, ale o wydolność bym się nie martwił.

1

@Granto nie, nie i jeszce raz nie. Stosowanie skrajnie silnych opioidów podnosi wydolność organizmu sportowca i w wielu dziedzinach sportowych jest traktowany jak doping podlegający najsurowszym sankcjom.
Sportowcy biorą dziesiątki różnych substancji, które mają charakter uzależniający, ale eliminowane są w pierwszej kolejności te które mogą wywoływać budowanie przewagi nad konkurencją.
Polecam poczytać fachowe książki w tej tematyce lub chociażby ciekawe informacje ze świata sportu - tutaj masz przykład: http://www.sprawnypo40.pl/tramadol-wydolnosc/ - od siebie dodam że jest gigantyczna ilość skutków ubocznych stosowania leków narkotycznych i to nie ma nic wspólnego ze sportem - to luka pozwalająca budować nieuczciwie przewagę nad konkurencją i słusznie od 1 stycznia 2024 ten lek będzie zakazany bo 99,99% piłkarzy jakich znam uczciwie pracuje bez wspomagania. Z dopingiem nie ma czegoś takiego jak pośrednio - albo jest się czystem albo nie - jeśli stosujesz środki pozwalające więcej pracować, trenować i grać i ma to także wpływ na wydolność (5% to bardzo dużo) to jest to doping.

0

@JarekS Ja nie neguje, że tramadol może dawać pewną przewagę. Być może zbyt dokładnie się doczepiłem nazewnictwa ponieważ jedynie stwierdzam, że tramadol nie zwieksza wydolności bo nie ma takiego mechanizmu działania stricte biologicznie. Oczywiście może wpływać na pewną wydajność, ale nie ma działania bezpośrednio podnoszącego siłę i czy kondycję. On działa tylko i wyłącznie przeciwbólowy, a co dzięku temi niektórzy są w stanie osiągnąć to już inna kwestia. Nie muszę czytać książek bo bardzo dobrze znam te leki i wiem dokładnie jak działają. W tym linku jest bardzo ubogie badanie na grupie 20 osób gdzie opisują dokładnie to co napisałem poprzednio. Tramadol poprzez zmniejszenie odczuwania bólu w nogach pozwałał rowerzystom jechać z większą prędkością przez co zwiększyło się ich wydajność. Jeszcze raz podkreślam - nie neguję dopingowego efektu tego leku. Zgodnie z wytycznymi WADA:
czy Tramadol może wypływać na wydajność sportową? TAK, ale jedynie pośrednio poprzez zmniejszenie dolegliwości bólowych i działania euforyczne
czy Tramadol jest szkodliwy? TAK
czy Tramadol może dawać przewagę nad rywalem? TAK
I tutaj zgoda w 100%. Natomiast nie bądźmy naiwni, stosowanie leków przeciwbólowych w sporcie zawodowym to tak stary temat. W KAŻDYM ZAWODOWYM, WYCZYNOWYM sporcie robi się wszystko co legalne(i nie tylko) żeby uzyskać przewagę nad rywalem. Sportowcy są szprycowani wszystkim co przechodzi kontrolę. Jedni mniej, drudzy więcej, w jednym klubie więcej, w drugim mniej. To nie problem tylko Barcelony. Zazwyczaj jest to temat tabu o którym wiedzą tylko nieliczni, a sami sportowcy są często nieświadomi. Nie ma w 100% czystych sportówców - którzy żyją jedynie o wodzie. Medycyna rozwija się w takim tempie, że lista substancji zakazanych z roku na rok się powiększa i WADA ma pełne ręce roboty. Coś co jeszcze niedawno było uznawane, że normalny środek(ala witaminki) co chwilę jest wycofywane bądź zakazywane. Wracając jeszcze do leków przeciwbólowych, czy nagle w 2024 w sporcie przestaną być używane? Haha no na pewno. Tramadol być może, ale jest tyle mieszanek które można stosować, że tego się nigdy nie wyeliminuje.

0

@Granto Tutaj Cię zaskoczę - są w 100% sportowcy czyści - przez blisko 20 lat siedzę w piłce i nie licząc epizodów w UK to nigdzie nie spotkałem się ze sprycowaniem pod wydolność. U mnie w Rennes w 100% wszystko wypracowane jest na siłowni i treningach. My jako klub szanujemy pewne wartości i zawodnicy, którzy wymagają leczenia nie uczestniczą z zajęciach, treningach czy meczach. Jak chodzi o piłkarzy grających to jedyna sytuacja aby mieć kontakt ze środkami przeciwbólowymi to w wyniku nieszczęśliwych sytuacji boiskowych (spraye przeciwbólowe w trakcie meczu lub jeśli sytuacja wymaga leki po meczu, ale niedopuszczalna jest sytuacja aby sprzycować się przykładowo przed meczem bo jeśli ktoś wymaga tak mocnego leczenia to nie nadaje się do gry co do zasady).
Nie pisz proszę o działaniach leków pośrednich lub bezpośrednich - Marit Bjoergen jak rywalizowała z Justyną Kowalczyk i szpycowała się lekami na astmę, co POŚREDNIO wpływało na wydolność jej płuc to był doping. Jeszcze legalny, ale doping bo wszystkie norweskie zawodniczy bez wyjątku chorowały na astmę. To samo jest w Barcelonie z tramadolem i innymi narkotycznymi lekami - brane są leki przeciwbólowe aby zapierdzielać więcej, a nie z powodów stricte medycznych i jest to doping.

0

@JarekS To w takim razie podziwiam i szanuje podejście w Twoim klubie. Właśnie u Norweżek stosowanie leków przeciwastmatycznych miało wręcz bezpośrednie działanie ponieważ te leki rozszerzają oskrzela(zwiększa się napowietrzenie płuc, przyspieszenie wymiany gazowej, zwłaszcza w niskich temperaturach gdzie naturalnie oskrzela sa mocniej obkurczone) poprawiające wprost wydolność biegacza. Natomiast Norweżki lecą na TUE, czyli na wyjątku dla celów terapeutycznym. Dla mnie to był żart, jak astmatyk może być wyczynowym sportowcem. Jakaś pomyłka. Nie dziwię się Justynie Kowalczyk że była oburzona.
Pozdrawiam

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: