- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1601 Culés
Gorące dyskusje
Safrani
1
Dobra, bo muszę dzisiaj podjąć decyzję i zamówić telefon.Po przewertowaniu internetów wybór... » Czytaj dalej
59 odpowiedzi
Zoker
7
Ale ten Konfitura strasznie mnie irytuje. Gość ma rację, ale sposób, w jaki zwraca się do... » Czytaj dalej
17 odpowiedzi
Roobo
6
Sondaż CBOS'u daje konfederacji 15% a koronie 11.5%. Wiedziałem że rozdział im raczej da ale... » Czytaj dalej
28 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1601 Culés
4
Mamy „geniusz” Xaviego w budowaniu drużyny tak jak on chce ;). Parejo… to nawet nie jest śmieszne, gość sobie życzy szrotu a potem nawet z grupy LM znowu nie wyjdzie i będzie musieli zostać z tym co ona tutaj chciał jak już będzie bezrobotny. Zastąpienie Busquetsa bo przecież nie da się grać innego futbolu nie? Bardziej bezpośredniego, nowoczesnego, trzeba sobie klepać w środeczku.
5
@partymaker Oznacz od razu @Rewolucja123 i @JarekS którzy się wczoraj oburzyli jak Deco może mieć większą władzę niż trener. Może właśnie tak trzeba bo Xavi ma popsuty mózg DNA.
0
@Emhyr znowu szukasz mojej atencji? Klarownie i bardzo merytorycznie wypowiedziałem się na ten temat. Nie ma w profesjonalnej piłce takich praktyk, aby ktoś kto nie zarządza zespołem miał większą decyzyjność w kształtowaniu kadry niż trener i sztab szkoleniowy. Mogą być na równi, ale głos trenera musi być równie ważny. Za wyniki sportowe odpowiada trener i sztab szkoleniowy, a za jakość opcji do wyboru dla trenera odpowiada dyrektor sportowy. Jest tak i w Premier League i jest tak nawet w 3 lidze hiszpańskiej.
Trener wskazuje profile zawodników jakie go interesują lub podaje nazwiska godne uwagi, a dyrektor sportowy dostarcza opcje do wyboru z uwzględnieniem możliwości klubu. To m.in. od Deco będzie zależało z jakich nazwisk Xavi będzie miał wybór on dostarcza nazwiska do wyboru.
Jeśli wybór padnie na Parejo to znaczy że Deco nie zaproponował mocniejszego nazwiska i pośrednio oznacza to również że klub nie ma pieniędzy na mocniejsze transfery (co też jest prawdą). Przypominam że Parejo to piłkarz do wzięcia za darmo - lepszy najczęściej podający i jeden z najczęściej pressujących zawodników LaLiga za darmo niż Garcia lub Nico (który i tak jest box-to-boxem). Przyjście Parejo w sytuacji gdy nie mamy środków na bardziej jakościowe wzmocnienia zwiększa szanse przybycia Fabricio Diaza bo jednak Umtiti, Lenglet czy kilku innych zawodników prędzej czy później pójdzie pod młotek i te 8mln euro nazbieramy, aby mieć możliwość ogrywania takiego talentu.
PS: niepotrzebne te twoje zaczepki - ja i @Rewolucja123 jesteśmy merytorycznymi użytkownikami tego portalu - piszemy o piłce, zatem daj już spokój.
1
@JarekS Oczywiście że Parejo to lepsza opcja niż Garcia lub Nico to każdy myślący wie. Czy Deco nie zaproponował? Kilka nazwisk było ale finansowo nieosiągalne. Następnie wiadomo że trener powinien mieć ostatnie słowo ale naprawdę czasami Xavi się mocno odkleja ze swoimi wyborami i niejednokrotnie to było widać w minionym sezonie z sadzaniem Christensena na ławie na MU i braniem Alonso. Xavi to dalej amator który się nieco gubi w swoim komponowaniu składu. Ma przebłyski geniuszu ale i odklejki. Ja już wczoraj pisałem że jak Parejo i to Fabrizio Diaz a Romero wyjeżdża że może być Parejo + Romeu przecież to jest jakiś skandal. Xavi powinien mieć władzę to prawda ale czy pełną to nie jestem przekonany.
0
@partymaker No ale parejo to nie jest zapewne ani pierwsza ani nawet czwarta opcja o jakiej Xavi marzy.
0
@Emhyr Podam Ci przykład jak powinno to wyglądać gdyby trener i dyrektor sportowy byli na tym samym poziomie decyzyjności na przykładzie niedoszłego transferu Umtitiego do Rennes rok temu:
1. Genesio (trener) - od dawna było wiadomo że po zakończeniu sezonu 21/22 pozbędziemy się Augarda (trafił do WHU) i Bade na wypożyczenie. Trener zgłosił na wiele miesięcy przed końcem sezonu dokładne profile piłkarzy jakich sobie życzy. Środkowa obrona wymagała konkretnych wzmocnień:
2. Dyrektor sportowy przygotowywał się do tego momentu od 8 miesięcy - od 3 miesięcy trwały równoległe negocjacje z 8 zawodnikami oraz ich klubami. Pierwotny plan był taki że jednego genialnego obrońcę zastępujemy 2 zakupami, wypożyczenie zastępujemy wypożyczeniem oraz awansujemy z kadry U19 genialnego Belociana. Co istotne - przygotowania do okna transferowego zaczynają się wraz z końcem poprzedniego, a wielu piłkarzy branych pod uwagę jest z jeszcze dłuższej perspektywy. Transfery muszą być w punkt i bez pomyłek.
3. Od razu gdy sezon się zakończył, na spotkaniu odnośnie planów transferowych Genesio otrzymał wszystkie 8 nazwisk i wyskoczył że chciałby dać szansę Umtitiemu z Barcelony bo go zna i wierzy że jeśli odbuduje się psychicznie to może być piłarzem na lata. Został dodany 9 zawodnik do listy środkowych obrońców.
4. Trener upierał się przy Umtitim, lecz transfer obarczony był ryzykiem - nie było gwarancji że Ummtiti się odbuduje, a dla Rennes pensja Umtitiego by była wysoka nawet jeśli jej 85% pokrywała by Barcelona. Lista płac to świętość, a ocena psychologiczna zawodnika była negatywna (był styrany psychicznie) - trener obszedł się smakiem, lecz była to ostatecznie wspólna decyzja. Proces odbudowy psychicznej to może być tydzień jak i rok. Nie było czegoś takiego, że dyrektor sportowy podjął ostateczną decyzję - takie coś by zniszczyło całkowicie morale trenera i sztabu szkoleniowego. Dzisiaj każdy ze sprowadzonych zawodników można powiedzieć, że się sprawdził bo w 100% był zgodny z profilem piłkarskim jakiego potrzebował trener. To istotne - trenera przekonały inne agrumenty oraz profile zawodników którzy byli mu zaoferowani.
To jest właśnie ta kluczowa kwestia bo przykładowo Neves którego forsował Laporta z racji układów z agentami nie był piłkarzem pasującym profilem do Barcelony ani na defensywnym pomocniku ani na innych pozycjach. Przykładowo Gundogan do którego nie był przekonany Deco w mojej ocenie dużo bardziej będzie pasował do Barcelony. Zauważ że Xavi w tym przypadku bardzo wyraźnie był przeciwko Nevesowi oraz był zwolennikiem Gundogana. Przy zalożeniu że inni nie pasujący piłkarze mogą być w taki sposób przepychani budzi pewnego rodzaju niepokój - nic więcej. W tej sytuacji głos Xaviego przy decyzjach transferowych miał sens - pytanie jak będzie to wyglądało po 1 lipca. Tego nie wiemy - ja liczę że będzie dobrze, ale dobre transfery wynikają ze wspólnych ustaleń, a nie ze względu na to że któraś strona wygra bój o danego zawodnika.
Bardzo cieszy mnie że Deco chce kontynuować pracę poprzedników i uważa wg mediów że sprowadzenie Ardy Gulera może być strategiczne dla Barcelony - ja trzymam kciuki bo jestem kibicem Barcelony. To że mam wątpliwości do pewnych zdarzeń w klubie nie oznacza że nie trzymam kciuków.
0
@JarekS To nie jest tak że ja chce żeby Deco miał ostatni głos bo tak nie będzie w 100%. Chcę żeby Xavi rozmawiał z Deco bo to jego kolega z czasów piłkarskich i żeby Deco przekonywał go też do jego pomysłów żeby była jakaś debata bo Denzel na pewno nie zauważy wszystkich rzeczy a Deco będzie mógł spojrzeć na coś z innej strony i może mieć rację. Arda Guler może być fantastycznym wzmocnieniem którego nie można przegapić ale nie strategicznym. Strategiczny jest Gundogan a Guler na przyszłość to samo Diaz czy nawet Fresneda.
0
@Emhyr Pożyjemy zobaczymy - oby było dobrze. Co warto podkreślić podobać się może to że Xavi bardzo mocno patrzy się na profil piłkarski danego zawodnika. Dla mnie to jest pewnego rodzaju bezpiecznik bo jak pracuję w klubie, w którym dobre funkcjonowanie uzależnione jest od dobrze przeprowadzonych transferów jest to kwestia kluczowa. Źle przeprowadzone 2-3 wielomilionowe transfery i mamy wielki problem, dlatego ja patrzę się na budowę kadry pod kątem piłkarzy, którzy nie są tylko okazjami, ale będą realnie wnosili coś do gry zespołu (stąd byłem w mniejszości rok temu gdy mówiłem że Christensen nie przyjechał do Barcelony aby grzać ławę, a ludzie się śmieli czy jako znowu jeden z nielicznych pisałem że Kessie nie odegra żadnej roli w Barcelonie i jest to zakup Alemany'ego, który zrezygnował z Kamary ugadanego przez Planesa i Cruyffa, którzy patrzyli się na profil piłkarski - szkoda tych zawodników którzy nie trafili do Barcelony bo byli bardzo tani i dobrzy).
Bez względu na nasze spory obiektywnie możesz ocenić że wynalazki jak Bellerin czy wynalazki nie pasujące profilem gry zdecydowanie nie były pomysłami Xaviego. Zauważ że po sezonie przedostało się do mediów sporo informacji o sporach z Alemanym odnośnie transferów. Z punktu widzenia profili piłkarskich to co sygnalizuje trener jest świętością - jeśi przychodzi piłkarz który jest totalną odwrotnością piłkarza jakiego chce Xavi (np. wspomniany Bellerin) to moim zdaniem można mówić o kupowaniu przez klub zawodników z którymi Xavi i sztab szkoleniowy nie ma co robić. Po cichu liczę że Debo odegra pozytywną rolę, ale nie możemy zapominać co robił Alemany, jakie relacje z agentami miał Laporta oraz dzisiaj nikt nie jest w stanie powiedzieć że Deco to człowiek Xaviego czy człowiek Laporty, gdyż jeszcze nie minęła odpowiednia ilość czasu żeby wyrobić sobie zdanie. Jest jeden transferowy red alert - na linii Xavi-Deco - to wspominana sytuacja z Nevesem i Gundoganem - w tej sytuacji Deco był po stronie Laporty. Mimo wszystko liczę że będzie dobrze.
Odnośnie celów strategicznych - dla mnie celem strategicznym może być Arda Guler bo ma szasnę być epokowym piłkarzem przez kolejnych kilkanaście lat. Gundogran może być kluczowy dla przebiegu najbliższych 2 sezonów, ale z punktu widzenia kadry z Pedrim, Gavim, Balde czy Araujo - ich pik będzie pokrywał się z Gulerem, czyli w czasie, kiedy sportowo cała nasza kadra może być sportowym piku.
0
@JarekS Bellerina sprowadzili dla sprowadzenia. To był typowy barceloński ruch weźmy kogoś żeby po prostu wziąć. Wszystkie opcje na prawą obronę się wysypały standardowo czekali do 31 sierpnia 23:59 a że Xavi chciał zawodnika to dostał. Luuk na tej samej zasadzie był sprowadzony ale akurat niespodziewanie wypalił. Alemany lubi wolną rękę tak pracował wcześniej więc trochę mnie dziwi że godzi się na pozostanie i jeszcze danie Deco całego obszaru sportowego. Oczywiście zarządza Laporta ale Alemany musiał się na to zgodzić i przejść na stronę gościa co ma tylko podliczać tabelki w FFP. Mnie przyjście Deco ekscytuje bo otwiera rynek brazylijski a ja jestem fanem Brazylii i brazylijskich piłkarzy od dziecka.
0
@Emhyr pozostaje trzymać kciuki że Deco tak długo zostanie w Barcelonie i w perspektywie 3-4 sezonów odbuduje pozycję Barcelony w Brazylii i będziemy mogli korzystać z tego rynku jak Real czy kluby Premier League.
Odnośnie prawej obrony to było trochę inaczej - Barcelony nie było stać na zawodników których chciał Xavi (profil Foytha), zatem Cruyff przygotował kilka nazwisk do wyboru - wiem że był brany pod uwagę Hamari Traore (teraz wzmocnił Sociedad bo zbroją się na LM), a od piłkarza wiem że pierwszą opcją Cruyffa był Fresneda i gdyby Xavi bał się mało doświadczonego piłkarza to postawiłby na doświadczonego piłkarza Rennes. Okno transferowe dobiegalo końca i pech trafił że Xavi pokłócił się z Alemanym - dyrektor miał pretensje że trener na konferencji powiedział że Torre powinien grać i zostać wypożyczony bo nie dostanie wiele minut w zbliżającym się sezonie. Po tym Alemany zrobił focha i storpedował każde nazwisko piłkarza, które chciał sprowadzić Xavi, a po złości wszedł w jego kompetencje i nie dokonał wypożyczenia do macierzystego klubu który awansował do LaLiga2. Xavi poszedł do Laporty z interwencją bo już okno transferowe się kończyło - gdy Laporta wszedł do gry to Rennes już nie mogło się zgodzić na transfer bo było zbyt późno, a Alemany po złości sprowadził Bellerina i było po ptakach. Xavi chwalił Bellerina i Torre że dobrze trenowali, ale nie mógl dać im więcej grać bo pierwszy nie pasował profilem, a drugi zapewne był lekcją dla Alemany'ego. Co ciekawe dzisiaj wraca znowu nazwisko Fresnedy, ale mówi się o dużo większych pieniadzach - rok temu to było koszt lekko przekraczający 1mln euro, a Traore był wyceniany na 3mln euro.
Bardzo liczę że zwiększenie kompetecji Deco będzie wynikało z unikania cyrku jaki wywołał w końcówce okienka Alemany rok temu, a nie jest to wynik układu Laporty z agentami. To nie przypadek że Laporta odsunął Alemanego już wcześniej od przedłużeń kontraktów Gaviego, Araujo i teraz Yamala, a transfer Juliana Araujo również traktuję jako samowolkę Alemany'ego (warto przypomnieć sobie jakie potrzeby zgłaszał Xavi, a na co przewalił Alemany 4mln euro i to jeszcze po czasie).
0
@JarekS Tam było wtedy dużo nazwisk kompletnie nie na poziom Barcy. Meunier, Dalot, Hamari, nawet Gusto i Vanderson ale byli wtedy nieosiągalni choć najlepsi. Wzięli Bellerina bo był za darmo i było można najszybciej domknąć ale ten Traore kosztował wtedy 3 mln i oni jakoś tydzień przed końcem okna go mogli wziąć i nie wzięli
0
@Emhyr No sporo nazwisk się przewijało, ja wiem o kilku nazwiskach z którymi konkurował Traore, wiem że też sporo nazwisk to były też wymysły dziennikarzy. Fresneda i Traore byli dogadani indywidualnie, z klubami ustalone były kwoty transferów - jedynie trzeba było czekać na decyzje. Żeby była jasność wszystko było ustalone na długo przed rozpoczęciem okna transferowego - wystarczyło podjąć decyzję kto i tyle. Temat wyszedł medialnie stosunkowo późno, ale to nie było tak że Barcelona zainteresowała się tymi piłkarzami w końcówce okienka - po prostu Alemany przeciągał temat prawie przez całe okienko, a temat upadł gdy Alemany obraził się za konferencję Xaviego.
Z perspektywy tegorocznego okna transferowego nie ma co się dziwić że Xavi chce kuć żelazo póki gorące - nie chce już takich niespodzianek.