- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 658 Culés
Gorące dyskusje
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 658 Culés
2
Z roku na rok Oscary stają się większą wydmuszką. W ostatnich latach było sporo kontrowersyjnych wyborów i nominacji (mój top1 nieporozumień to statuetka dla Maleka xD). Popatrzmy sobie na listę nominacji do Best Picture
"Na zachodzie bez zmian" - dobry film wojenny. Kalka produkcji sprzed 80 lat, ale broni się w tym gronie nominowanych.
"Top Gun: Maverick" - blockbuster, opierający się na nostalgii. Oryginał był kultowy (ale moim zdaniem kiczowaty), tutaj dostajemy całkiem niezłą historię uwspołcześnioną i kilka lat później. Nie widzę tutaj jednak artyzmu, by otrzymać nominacje. Może do Popcornu, ale nie do najważniejszych nagród filmowych.
"Avatar" - to samo. Medialny film, blockbuster. Pierwsza część chyba też była nominowana, więc teraz też wrzucili.
"Elvis" - nie jestem fanem tego filmu, a jestem fanem Elvisa. Król zasługuje na lepszą i bardziej krwistą biografię. Casus "Bohemian...", czyli wrzucić wszystko, co składa się na film biograficzny i powygładzać. Jest Elvis, a "Blonde" ląduje w Złotych Malinach xD To się samo komentuje.
"Duchy Inisherin" - mój faworyt. Bardzo dobre kino, ze świetna muzyką, klimatem i aktorstwem. Uwielbiam. Nieoczekiwana troszkę rola Farrela, w której odnalazł się wyśmienicie.
"Fabelmanowie" - jeśli nie Duchy, to właśnie ta produkcja powinna otrzymać statuetkę. Bazuje na magii kina i czuje tu nawiązania do "Cinema Paradiso", a to był przecież genialny film. Zasłużyli na Oscara. Spielberg jeszcze się nie skończył.
"W trójkacie" - o rany. Typowo festiwalowe przedstawienie. Niezła satyra, ale pod koniec już męcząca. Nominacja chyba właśnie za festiwalowy sznyt.
Reszty nie widziałem, ale większość nominacji w tym roku jest, mam wrażenie, zapchaj dziurą i mówię to całkiem serio. Ostatnią galę oglądałem w 2020 i tej, jak poprzednich, nie obejrze. Po prostu moim zdaniem nie warto.
2
@BorzyKrzys od wielu lat upolitycznione gówno, a od 3 przechodzi granice dobrego smaku i tak oto z miarodajnej, prestiżowej nagrody robi się papkę dla mas
0
@BorzyKrzys "Na zachodzie bez zmian" z 2022 to kalka produkcji z 1930 roku? Historia jest tam sama, ale pod względem wizualnym to umówmy się, że jest to zupełnie inny film :D
0
@MesQueUnClub_87 No dziwne jakby wizualnie był taki sam xD IMO nie widzę Oscara dla nich. "Duchy..." Mój no.1.
1
@BorzyKrzys No to o co chodzi z tą kalką? o tę samą historię?
0
@BorzyKrzys Zdecydowanie polecam "Wszystko wszędzie naraz" mój film roku
0
@MesQueUnClub_87 Jak dla nie "Na zachodzie bez zmian" nie ma nic czego wcześniej nie przedstawiono w filmach wojennych. Jak ktoś widział Szeregowiec Ryan, Kompania braci, 1917 to doskonale wie czego się spodziewać
1
@JobuTupaki Ja nie twierdzę, że ten film ma dostać Oscara (w ogóle nie poruszam tu tej kwestii) tylko pytam dlaczego Remake starej produkcji ma być ujmą czy minusem przy dokonywaniu wybory na gali nagród bo po wypowiedzi autora można wyczuć, że jest to jakaś znacząca sprawa.
Wszystkie filmy wojenne w zasadzie pokazują to samo. Wojnę, śmierć, brutalność i zszokowanych żołnierzy, ale w "Na Zachodzie bez zmian" nie zauważyłem tyle amerykańskiego patosu co w "Szeregowiec Ryan". Ten jest bardziej "surowy" i tym samym mocniej wchodzi w głowę. Oczywiście moim zdaniem.
0
@MesQueUnClub_87 Remake produkcji nie jest żadną ujmą ale jeśli nie ma nic co go wyróżnia względem innych filmów wojennych poza tym że faktycznie jest 100% antywojenny. Bo w samym gatunku filmów wojennych można stworzyć wiele opowieści. W jednej będą czarno białe postaci, główny bohater będzie bohaterski, albo ukazać szarość wojny, to że nie ma tam prostego podziału dobrzy/źli, albo zwykły obywatel w obliczu ogromu wojny. Jednak jak ktoś oglądał te filmy o których wcześniej pisałem to doskonale wie co stanie się z każdą z postaci. Pod tym względem film ofiarował mi 0% zaskoczenia. Realizatorsko film jest naprawdę super i wielokrotnie dużo gorsze filmy były nominowane ale jak widzę u bukmacherów to jest film nr 2 w głównej kategorii a ja zdecydowanie wyżej bym dał Wszystko wszędzie naraz i Duchy Inisherin.
1
@JobuTupaki No i tu było właśnie ukazane, że nie ma podziału "dobrzy/źli" w przeciwieństwie do Szeregowca Ryana. Tym jest właśnie patos, że w wielu takich filmach wciskany jest taki podniosły charakter zdarzeń i pokazywanie amerykanów jako tych biednych cywili, którzy zostali oderwani od rodzin by się bronić przed Niemcami, Japończykami i terrorystami z bliskiego wschodu. Oni uwielbiają gloryfikować swój kraj.
Ja już w momencie kiedy włączam film wojenny to wiem co się stanie z bohaterami no bo co się może stać w filmie wojennym? pewnie będą umierać. . Ogólnie polecam książkę bo jest lepsza, niż film. Nie wiem, który film wygra, który jest faworytem buckmacherów, ale cieszę się, że ta produkcja powstała bo przypadła mi do gustu.
3
@MesQueUnClub_87 No jasne najważniejsze żeby film się podobał. Bardziej mi chodzi o to, że w Szeregowcu pokazano brutalność wojny, te przyjaźnie które się tworzą itp. Bezsens wojny był też fajnie ukazany w 1917. Bo o to mi chodzi, że Na zachodzie bez zmian nie jest 1 do 1 Szeregowcem Ryanem albo innym filmem wojennym, ale czerpie z nich wszystkich nie dodając za wiele oryginalnych elementów. A co do umierania bohaterów nie chce się zagłębiać tu w spojlery ale chodzi mi o to że dokładnie wiesz jak umrze dana postać np scena z kradzieżą kaczki wiedziałem, że to wróci żeby podbić motyw randomowości, albo to "która jest godzina ? Za kwadrans 11" Dla mnie to jest bardzo dobry film i rozumiem czemu jest nominowany ale liczę, że inny film wygra Oskara bo moim zdaniem bardziej zasłużył
1
@JobuTupaki Widać po nicku :)
0
@MesQueUnClub_87 A widzisz tam słowo "ale"? To nie ujma, tylko podkreślenie faktu, że to już 3 wersja tej samej historii. Nie pokazuje nic nowego, a wręcz przeciwnie, ja np. nie czułem tu żadnego związku z bohaterami. Film jest niezły, ale nie na Oscary, tym bardziej, że imo z tych 3 wersji, ktore powstały jest najsłabszy.
A co do filmów wojennych. Okej, Amerykanie lubią patos, ale w starszych produkcjach tego nie widziałem. W "Plutonie" jest patos? Chyba nie. W "Apocalypse Now" też tego patosu nie widziałem. Zwłaszcza filmy o Wietmanie są dość "brudne" I krytykują wojnę. Poza tym, dziwne, żeby akurat Niemcy w filmie wojennym sięgali po patos czy gloryfikacje...
0
@BorzyKrzys No. Widzę tam takie słowo. Napisałeś, że to "kalka ALE broni się..." czyli już samo złożenie zdania sugeruje tutaj, że jest jakiś niesmak. Okay. Rozumiem to, bo odgrzewanie kilka razy tego samego może się wielu osobom nie podobać chociaż ja bardzo sobie cenię Remake "Scarface" czy "Zapach kobiety" i uważam, że takie odświeżone wersje są potrzebne.
Nie twierdzę, że każdy film produkcji USA ocieka patosem tylko, że często da się to zauważyć. "Przełęcz Ocalonych", "Szeregowiec Ryan", "Pearl Harbor", "Furia", "Snajper", "Ocalony" to hołd oddany Stanom Zjednoczonym.
Dlaczego dziwne? W Twoich oczach i oczach całego świata byli oprawcami, zbrodniarzami i agresorem, który sobie chciał podporządkować cały świat, ale nie wszyscy Niemcy muszą na to patrzeć w ten sposób. Tam nadal żyją naziści i również reżyserzy mogą mieć swój pogląd na II WŚ. Mogą nakręcić tak jak oni to widzą i będziemy mieli gloryfikację Niemiec. Putin też uważa, że się broni przed Ukrainą, a wiemy jak jest. Jak będzie chciał to mu nakręcą film, gdzie będą gloryfikować Rosję.
A co do USA to oni taką po prostu mają mentalność. "Wszystko co amerykańskie jest najlepsze", a doskonale wiemy, że Święci nie są jeśli chodzi konflikty zbrojeniowe.