La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1130 Culés

13

Pamiętam, jak kilkanaście lat temu, w jednym z dyskontów na moim osiedlu zaczął pracować pewien dwudziestoparoletni chłopak. Wiadomo, obsługa kasy, wykładanie towaru na półki itd. Uśmiechnięty, gadatliwy, optymistyczny.
Minęło parę lat, rozmawiam z nim i mówi, że zamierza tę pracę zmienić bo to zdecydowanie nie jest to. Miał entuzjazm i wyglądało na to, że zmiana pracy to rzeczywiście kwestia czasu.
Minęło kilka lat, a ten chłopak, już pewnie po 30-tce, tkwił w dyskoncie, zmarkotniał, przestał w ogóle się uśmiechać, nie wdawał się już w rozmowy. "Aha", pomyślałem sobie "widać, po nim frustrację tym co robi"
Minęło kolejnych ładnych parę lat (łącznie pewnie ok.17-18), a ten obecnie już facet ok.40, dalej pracuje w dyskoncie (innych pracowników sprzed lat już dawno nie ma), wygląda na wiecznie załamanego, na twarzy widać wieczną frustrację, nie mówi, a wręcz odburkuje coś spod nosa. Robi dramatyczne wrażenie. Po tym chłopaku, który kiedyś zagadywał ludzi z uśmiechem nie ma śladu.

Młodzi ludzie, jak nienawidzicie swojego zajęcia, zawód wam nie leży, róbcie kursy, studia zaoczne, zmieniajcie zawód, zdobywajcie kwalifikacje. Gdy jesteście młodzi, jest siła, moc, energia, motywacja. To najlepszy czas by coś postanowić i zrealizować. Nie ma limitów, limity są w głowie. Ten chłopak mi unaocznia, boleśnie, jak można przegrać swoje życie, a przynajmniej sobie je uprzykrzyć. Im później w życiu, tym trudniej coś zmienić, bo człowiek zaczyna się urządzać, nawet w marnej sytuacji, często wygrywa przyzwyczajenie, a to nie dobrze.

5

@Comentateiro Tak naprawdę tylko nieliczni mają możliwość i szczęście robić coś naprawdę super w życiu i taka jest prawda.

3

@bartekvisca Pewnie tak, ale tu nawet nie chodzi o to by zajęcie było super, ale żeby się nie torturować. Znam ludzi z korporacji, którzy pracują w stresie, lecz przynajmniej wiedzą za co pracują. Ale są czasem sytuacje gdy ludzie chcieliby coś zmienić, lecz brakuje im odwagi. Nie są w stanie podjąć decyzji tkwią w jakimś szajsie. I pewnie niepotrzebnie.

2

@Comentateiro Najgorsze jest. Sfrustrowanie takich osób. Codziennie po pracy narzekają na pracę jaką ona jest zjeb.... Chu.... Ostatni raz tam idę. I codziennie wstają i tam idą to się nazywa samodystrukcja. Później papieroski, alkohol, czasem inne używki. W efekcie Depresja i wrak człowieka.

0

@Comentateiro to ile lat masz ty i gdzie pracujesz? To rzuca zupełnie nowe światło na twoje posty

konto usunięte

3

@Comentateiro " Im później w życiu, tym trudniej coś zmienić", brzmi trochę jak "ja to już za stary na to jestem, młodym to lepiej do głowy wchodzi" i szereg innych tłumaczeń. "Już za późno na zmiany, nie ma sensu" itd. A czy to mając 18 czy 60 lat, moim zdaniem pierwszy punkt to - wyzbyć się wymówek. Drugi, to zacząć działać od razu, choćby najdrobniejszymi krokami. Opcji jest dość, ale wymagają wysiłku. Jeden co jest sam, mieszka u rodziców i mógłby luźno odłożyć, zainwestować w siebie czy czegoś się uczyć woli popijać browara przed TV.. A znam osoby, które w młodym wieku dorobiły się dzieci, albo osoby z niepełnosprawnościami i innymi trudnościami/wydatkami życiu, komplikacjami zdrowotnymi itd które zasuwają żeby coś osiągnąć.

2

@Peciak Mam 161 lat, jak ustaliła La Rambla. Jakie nowe światło? Albo traktuje się rozmówców poważnie albo nie. To, że wiele osób wdaje się ze mną w prymitywne przepychanki, świadczy tylko od nich. Widzę, potężnie ograniczoną perspektywę wielu użytkowników.

Mój zawód nie ma znaczenia, zajęcie również. Chłopski rozum, zdrowy rozsądek nie ma często zawodem nic wspólnego.

2

@Comentateiro
Ciekawe spostrzerzenie, ale z 2 strony musisz nauczyc sie zrozumiec innych ludzi. Ogolnie dla znacznej wiekszosci osob pieniadze, praca i wszystko z tym zwiazane to nie jest najwazniejsza rzecz w zyciu. Alkohol, imprezy, gry, seriale - to dla wiekszosci osob sie teraz liczy. Piszesz o studiach - po co marnowac 5 lat zycia, kiedy mama w domu pierze, gotuje i sprzata a Ty po 8 godzinach pracy masz mase czasu na przyjemnosci. Czlowiek w pracy spedza 17% czasu - umowa o prace (ze swoich 45 pracujacych lat), reszta czasu to juz od danej osoby zalezy jak ten czas wykorzysta. Pamietaj ze dla wiekszosci osob dobra materialne nie sa najwazniejsze.

0

@Comentateiro
@dreed93 Na prawdę ludzie chodzą do pracy i mieszkają z rodzicami? Mam trochę znajomych ze szkoły i studiów i nie znam ani jednego który by mieszkał z rodzicami (rocznik 89). Jak ktoś mieszkał to maks do 26 roku życia
@RomanHoffer

1

@siuuu Ale te tłumaczenia są zasadne, bo w pewnym wieku jest trudniej niż w młodszym. To nie jest widzimisię, tylko fizycznie mniej się chce i inna jest regeneracja. Gdy jest się młodym człowiek jest skłonny do większych ryzyk, potem bardziej kalkuluje.
Oczywiście wymówki, to zawsze najgorszy doradca i zniechęca do działania - tego powinno się unikać.

2

@pt9
Oczywiscie zdaje sobie sprawe ze kazdy zarabia 10k netto miesiecznie, bo jak inaczej^^, kazdego stac na mieszkanie, kazdego stac na wynajem itd, no kraj miodem plynacy

konto usunięte

2

@Comentateiro qrwa, ty o mnie piszes...rezigncja jest u mnie na wysokym poziomie a czasami sie bardzo nienawidze

konto usunięte

3

@Comentateiro W pewnym wieku jest trudniej niż w młodszym, racja. To nie widzimisię, osobie starszej mniej się fizycznie chce, jest inna regeneracja, metabolizm, mniejsza skłonność do ryzyka, i tak dalej..

Ale, co takie wnioski zmieniają w sytuacji owego człowieka? Rozważanie że młodsi mają łatwiej, kiedy młodszym się już nie stanie. Nie licząc demotywowania samego siebie, albo szukania sobie usprawiedliwienia.. Nie widzę celu w takich rozmyślaniach. Tak samo możemy myśleć "gdybym urodził się w bogatym kraju/rodzinie" "gdyby rodzice od dziecka zapisywali mnie na jakieś sportowe zajęcia" "gdybym był inteligentniejszy" "gdybym miał większy talent do (...)"

Wieczne rozważania rzeczy, na które albo nie mamy wpływu, albo wpływ jest minimalny.. Niestety często prowadzi to do sytuacji, gdzie 55 latek myśląc o czasach kiedy miał 20 lat wpada w tryb "wiek już nie ten, gdybym tylko znowu miał te 20-30 lat", odpuszcza sobie kompletnie i folguje, wybacza kompletne lenistwo.. A później mając 70 lat przychodzi żal, i myśl "gdybym znowu miał te 55 lat.."


« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: