- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1059 Culés
Gorące dyskusje
Kgorecki2500
19
Może to prezydent Ukrainy zdurniał ale to polski ma się starać ratować... » Czytaj dalej
41 odpowiedzi
Arden
0
Wymień dziwny zapach, który lubisz.
28 odpowiedzi
Criss18Barca
3
Dokładnie 14 lat temu graliśmy z Grecją na Euro. I od ośmiu minut cieszyliśmy się... » Czytaj dalej
13 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1059 Culés
0
ew awans Polski
Dobra czy jakiś psychol policzył już algorytm zdarzeń i to co nas najbardziej satysfakcjonuje w meczu Meksyk Argentyna? Chyba wygląda to tak (od najlepszego do najgorszego):
1. remis
2. wygrana Meksyku
3. bardzo wysoka wygrana Argentyny
4. minimalna wygrana Argentyny
Czy dobrze rozumuję? @Danny Gaucho
0
@masq Wygrana Meksyku 1 bramką daje nam 93% szans na awans
0
@masq najlepiej gdyby wygral meksyk oba mecze to wtedy mamy awans
0
@masq remis to chyba najgorszy bo Argentyna wtedy gra z Polską o wszystko
0
@masq https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-12482873#comment-12482873
Komentarz usunięty przez użytkownika
0
@masq remis to najgorsze rozwiązanie dla nas, bo Argentyna wygrywa z nami i odpadamy, o ile w meczu Meksyku nie będzie remisu. 1.Wygrana Meksyku
2. Wysoka wygrana Argentyny
3. Wygrana minimalna Argentyny
4. Remis
0
@chavez wygrana ARG z nami 1 bramka daje nam pewny awans przy wczesniejszym remisie.
1
@Striker @HighestInTheRoom dzięki
0
@Cotutajsiedzieje przy malej wygranej z Meksykiem ARG tez gra o wszystko w tym meczu.
1
@mekston tak, ale Meksyk bardziej liczy się w grze, bo ma nienajgorszy bilans bramkowy. Ogólnie najlepiej jakby Meksyk pyknął Argentyne i tyle. I oby nie za mocno.