- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 693 Culés
Gorące dyskusje
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 693 Culés
6
Czy modernizacja zawsze oznacza coś dobrego? Pogadajmy o pewnym pomyśle, który według mnie niesie za sobą więcej szkód, niż korzyści. Po kolei.
Pod koniec ubiegłego roku szef policji gen. insp. Jarosław Szymczyk powiedział, że chce, aby do końca 2023 r. każdy umundurowany patrol wychodzący do służby dysponował kamerą nasobną. W 2022 roku tych kamerek nie było jeszcze tak wiele patrząc na poszczególne jednostki, ale początek 2023 roku ma przynieść pewne zmiany, gdyż np. w województwie śląskim aż 9 jednostek ma zostać wyposażone w nowe kamery, a mowa tu o tylko jednym województwie i planach na początek roku. Wątpię, że do końca przyszłego roku uda się wyposażyć w każdy umundurowany patrol w taki sprzęt, jednak myślę, że ci, którzy pozostaną bez tego "udogodnienia" to będą rodzynki, a nie większość w skali całego kraju.
Przejdźmy teraz do tego, czy taki sprzęt będzie pomocny? Raczej nie. Po pierwsze, kamera nasobna powinna być sprzętem do dyspozycji policjanta, użyta tylko w uzasadnionym przypadku i to policjant powinien podejmować decyzję, kiedy użyć tego sprzętu. Z tego co się dowiedziałem w rozmowie ze znajomymi, to będzie jednak odwrotnie - kamerę funkcjonariusz będzie zobowiązany uruchomić nawet nie w momencie podjęcia interwencji, lecz po otrzymaniu informacji od dyżurnego jednostki. Oznacza to, że kamera będzie rejestrować także przejazd z miejsca X do miejsca docelowego, gdzie zgłaszana jest interwencja. I to jest moim zdaniem pierwszy problem. Ludzie z kontroli w jednostkach (miejskich, powiatowych, czy na poziomie województwa) to często osoby oderwane od rzeczywistości, nie rozróżniające zbioru liter zawartych w zarządzeniach od rzeczywistości. Nie ukrywajmy, ale policja w większości przypadków nie przyjeżdża do ministrantów, tylko to patologii i kompletnych kretynów. Często też do ludzi niesamowicie roszczeniowych. Wspólnym mianownikiem większości osób, których dotyczą interwencje to (jak im się wydaje) bardzo dobra znajomość prawa. Jednak osoby te nie wiedzą, bądź tylko zapominają, że poza prawami mają także obowiązki. Prowadzi to do tego, że pewnymi osobami nie rozmawia się w sposób dyplomatyczny, a czasem też dla "uspokojenia" buzujących hormonów wymagane jest użycie środka przymusu bezpośredniego. Niestety, w przypadku rejestrowania przebiegu interwencji policjanci będą zmuszeni nierzadko nadstawić drugi policzek w stosunku do "zbója". Autorytet? Już teraz jest niski (przypominam, że policjant może być nagrywany, więc i tak jest w takim przypadku ograniczony i zmuszony działać tip-top z przepisami, z recytowaniem formułek z UoP włącznie), jednak takimi pomysłami jak wprowadzenie kamerek ten autorytet będzie na poziomie mniej niż zero.
Druga sprawa, która powiązana jest po części z poprzednim akapitem, to realne działanie przepisów prawa na osobę, która jest sprawcą wykroczeń czy przestępstwa. Nie ukrywajmy, ale są osoby, które mają gdzieś to, czy dostaną dozór, czy też pójdą odsiedzieć w kiciu kilka miesięcy. Na takie osoby to w ogóle nie działa - a wręcz przeciwnie, jeszcze bardziej je nakręca. Pisałem już tutaj kiedyś, że nie wierzę w resocjalizację i czasem obawa przed ponownym spotkaniem się z policją i obecnością gazu na twarzy jest większym straszakiem, niż przepisy prawa. Zwłaszcza w przypadku młodych adeptów zejścia na lewą stronę prawa, którzy to w wieku 15-16-17 lat już zaczynają np. znęcać się nad rodzicami, a ci są bezsilni.
Kolejna kwestia. W przypadku konieczności rejestrowania przebiegu interwencji można zapomnieć już o tym, że policjant jakąś interwencję "spuści". O co mi chodzi? Zdarza się, że np. małżonka dzwoni na policję, ponieważ chce się pozbyć z domu (czyt. chce przewiezienia na izbę wytrzeźwień) swojego męża, który jest nietrzeźwy, argumentując to rzekomą agresją mężczyzny w stosunku do niej (oczywiście są też i odwrotne sytuacje; w tym przykładzie nie chcę pod żadnym pozorem dyskryminować płci żeńskiej ;) ). Jest to często zgłoszenie "z dupy" i tak naprawdę policjant może na miejscu pogodzić obie strony mówiąc, jak to się może skończyć przy kolejnym zgłoszeniu. W przypadku kamerek raczej nic takiego już nie będzie miało miejsca, no bo potem ktoś z kontroli sobie wyciągnie takie nagranie i bang - pretekst do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego wobec policjantów. Powyższe, a także to, że w formacji jest co raz mniej funkcjonariuszy może sprawić, że realne zagrożenie życia i zdrowia nie będzie już priorytetowo traktowane, z uwagi na to, że każda interwencja będzie wymagała przeprowadzenia zgodnie z przepisami.
Rozumiem, że wprowadzenie kamerek nasobnych to ukłon w stronę społeczeństwa, które to dzisiaj wręcz hurtowo jest bite przez policję. Tak się jednak dziwnie składa, że kiedy rozmawia się z osobami z rocznika 1970 i starszymi, które dostały od MO (rozwinięcie tego skrótu to "Mogą Obić", a dodam, że dzisiejsza policja w porównaniu z nimi to ministranci), to większość uważa, że im się należało. Ja, jak i moi znajomi też mieliśmy do czynienia już z policją i jakoś nikt z nas nie został pobity, ani nawet uderzony - rozmowa była prowadzona kulturalnie, to i interwencja nie była zwieńczona użyciem śpb.
Reasumując, uważam, że rzekoma modernizacja jaką ma być wyposażenie patroli policji w kamerki nasobne to gwóźdź do trumny tej formacji w tym kraju. Nie jesteśmy w USA - u nas przepisy, a raczej ich rozpatrywanie przez osoby za biurkiem są tak skonstruowane, żeby policjanta udupić. Niestety, ale przepisy wymyślane są przez osoby, które nie mają żadnego doświadczenia w pracy na ulicy - najczęściej to osoby, które od początku swojej policyjnej kariery były namaszczone do realizacji pracy korporacyjnej, a nie stricte policyjnej. Wpis długi, ale fajnie by było pogadać na ten temat na poziomie. Nie chcę tu się bawić w jasnowidza, ale mam obawy graniczące z pewnością, że od 2024 roku, po wprowadzeniu tego typu "nowinek" bezpieczeństwo obywateli wcale nie wzrośnie, a rozmowa z policjantem będzie wyglądała jak rozmowa z robotem - nie będziemy mogli liczyć na normalną, ludzką interakcję, gdyż mundurowy będzie mówił do nas formułkami, gdyż tak wymagają przepisy.
Kilka oznaczeń, jednak zapraszam każdego do dyskusji: @michal26 @Kurkmen @Chada @Comentateiro @patataj @Kgorecki2500 @Barca1992 @barcelonaLM @RosjaninBut @don'T.R.I.P.e
1
@Ojciec5tkidzieci Czyli problem jest taki, że policjant musi załatwić zgłoszenie zgodnie z procedurami? Dobry patent na szeryfów. Popieram.
1
@LS Problemem są tu stricte przepisy, które mają średnie zastosowanie do rzeczywistości. Ciężko wymienić np. pięć zawodów, gdzie realizowane jest wszystko od A do Z zgodnie z przepisami, bez pominięcia jakiegokolwiek punktu - tak też jest w policji. Taka droga na skróty często jest niezbędna, gdyż w zasadzie i tak nic więcej się nie osiągnie.
1
@LS Serio uważasz,że wszystkie procedury są po pierwsze wzorowe, a po drugie ich stosowanie jest zasadne w każdych okolicznościach? Ja uważam, że człowiek o największej wyobraźni nie jest w stanie stworzyć przepisów czy procedur które w zderzeniu z życiem uwzględnią wszelkie przypadki.
0
@maroon Nie wiem, nie znam ich. Ale wiem, że kamarka mogłaby mnie uchronić przed próbami wymuszenia mandatu. A miałem ich kilka. Jedną nawet jako dzieciak. Wtedy dałem się wydymać panu szeryfowi. Ale nigdy więcej. Nie mam zaufania do żadnego krawężnika i dobrze, że będzie na nich jakiś bat, bo teraz ich słowo jest praktycznie święte.
0
@LS w tym roku rezygnacje od nowego roku złożyło 7k policjantów. Niedługo nie będzie komu pracować w tej służbie, albo już kompletnie będą pracować tylko totalni oderwańcy, którym nigdzie indziej się nie powiodło. Jeszcze więcej biurokracji, jeszcze więcej różnego dziadostwa, a po swojej posesji będziesz w nocy z karabinem odstraszać złodzieji, jeśli patroli nie będzie w okolicy. Kij ma zawsze dwa końce.
0
@Kurkmen Świetny argument. Niech robią co chcą, bo jak nie, to odejdą. A akurat lotni, to oni nigdy nie byli.
Edit. A poza tym ty tak serio? Myślisz, że kiedyś mnie policja uratowała przed kradzieżą z posesji, albo że znaleźli sprawcę i odzyskali fanty? Optymista z ciebie:)