La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1070 Culés

9

Czy w tych czasach wuefiści jeszcze robią na zajęciach test z podciągania? Pamiętam jaki dla wielu kolegów był to koszmar. Dla niektórych niemożliwym było podciągnięcie się choćby raz.
Trudnością było to, że podciąganie zaczynało się od pełnego zwisu, bez możliwości wskoczenia na drążek i podciągnięcia z rozpędu. Dodam, że jako osoba o stosunkowo niskiej wadze i wysportowana, mieściłem się w przedziale 11-17. I to 17 jest do dziś moim rekordem (podchwytem, nachwytem miałem nieco gorszy wynik)

7

@Comentateiro Ja nigdy takiego testu nie miałem. Na szczęście. U mnie to były biegi na czas, ewentualnie z takich "siłowych" rzut piłką lekarską. A tak to 95% zajęć z wuefu to gra w piłkę, siatkę kosza, czasem hokeja.

4

@Comentateiro ja w ostatniej klasie średniej miałem takie zaliczenie. Można było sobie wybrać czy podchwytem czy nadchwytem. Ileś tam podciągnięć to było 2, ileś 3 itd. Większość nie zrobiła żadnego.

2

@Comentateiro u mnie jeszcze był drążek w ramach testu

3

@Comentateiro U mnie były takie testy w latach 90 i był i potwierdzam - koszmar jednym słowem. Bardziej denerwowało to że WFista kazał osiągać cel ale nie pokazywał jak ten cel osiągnąć.

Choć gorsze od samego podciągania były ćwiczenia gimnastyczne z obrotami na drążku, strach przeokrutny. Kolega zleciał na kark z 2m podczas obrotu i dostał tylko opierdziel.

Problemem były wymagania w zasadzie na pierwszej lekcji ale żeby pomóc i pokazać, sprawdzić kto ma jakie predyspozycje to już ni chu*a

1

@Comentateiro ja w szkole średniej miałem taki test z podciągania. Dodatkowo była też możliwość zdobycia dodatkowych punktów, za utrzymanie się 10s najpierw na prawej, a później na lewej ręce. Oczywiście w podciągnięciu a nie w zwisie

konto usunięte

2

@Comentateiro pamiętam, że u nas było 8 na czwórkę, 10 na piątkę i 15 na szóstkę. W liceum ofc. Akurat w klasie poza mną tylko jeszcze jedna osoba chodziła na siłownię, więc 80% klasy dostała ocenę 1-2. Osobisty rekord mam 24,5 nachwytem (w wieku 21 lat), ale wtedy ćwiczyłem jak ostatni psychol xd teraz rok temu jak ostatni raz ćwiczyłem to były serie po 8, więc powiedzmy takie przyzwoite minimum. Saker ma przezajebisty film o tym jak szybko zacząć się podciągać (powolne opuszczanie).

15

@Comentateiro Te testy to śmieszne były bo jak można kogoś z czegoś testować jeśli on nigdy tego nie trenował.
Mi się wydaje że takimi rzeczami wuefiści jedynie psuli ludziom nastawienie so sportu.

5

@Comentateiro A ja powiem szczerze że najczęściej miałem biegi na 1500m a w tym czasie wuefista zajmował się panią od biologii bo między nimi była chemia:)

11

@don'T.R.I.P.e zgadzam się. Ja wtedy miałem szczęście, bo akurat chodziłem na siłownię. Ale gościu na wfie nie zrobił z nami nigdy żadnych zajęć pod siłę czy żeby się podciągać,. Cały czas piłka nożna, siatkówka itd. A potem nagle zrobił zaliczenie z podciągania i "hahaha, ale jesteście słabi".

konto usunięte

2

@don'T.R.I.P.e a trenowałeś kiedyś śpiewanie? Malowanie? Ja nie. Czyli na muzyce i plastyce też niszczyli nasze nastawienie? xD

6

@masq Na muzyce uczyli nutek, gry na flecie krok po kroku itp przynajmniej. Plastyka to już inna historia :d

2

@GeneralXavi w ostatniej klasie sredniej i wiekszosc nie zrobila zadnego???? Przeciez to juz dorosli ludzie. To jak wy wygladacie? Chyba, ze to jakas klasa specjalna :D

1

@masq Co Ty w ogóle dałeś za porównanie? Odklejka jak zwykle XD

3

@don'T.R.I.P.e czyli idac tym tokiem rozumowania nie mozesz dostac oceny za gre w pilke bo nie jestes pilkarzem.
O to chodzi w Wf, zeby miec minimum sprawnosci fizycznej i z tego aspektu sie ocenia dzieci. Uwazam, ze drazem to powinna byc podstawa. I to akurat cwiczenie moim zdaniem wiele mowi o ogolnej sprawnosci. Ja swojego syna juz powoli ucze :)

3

@messicocacola dlaczego odklejka? Wiadomo, ze chlop z wf nie poprawi ogolnej sprawnosci dziecka jesli zrobi 2x z rzedu trening silowy. Sprawnosc sie albo ma albo nie, mozna ja poprawic w dluzszej perspektywie. Wiec jesli ktos nie potrafi sie podciagnac to sory, ale jest to jego wina.

1

@Krtg Nie miałem z tym nigdy problemu, ale niektórzy z moich kolegów już tak - nie mieli do tego predyspozycji, zostali rzuceni od razu na głęboką wodę i dostawali słabe oceny, co później rzutowało na słabszą średnią ogólną. Wf powinien być po prostu na zaliczenie, bez skali ocen jak w przypadku innych przedmiotów.

1

@Krtg no fakt, że była to szkoła informatyczna, więc sprawnościowo, to tak. Klasa specjalna :)

0

@Bobo25 Z kolei ta piłka lekarska u mnie wyglądała słabo. Ta niska masa była super do podciągania, ale ja zawsze miałem słaby zamach i zawsze na nim traciłem. Nawet piłką palantową rzucałem stosunkowo słabo. A przecież miałem długie, żylaste, umięśnione ramiona. Brakowało impetu.

Z kolei, biegi długodystansowe to była moja kolejna specjalność.

1

@don'T.R.I.P.e No ale tak robili. Skoku przez konia też nie ćwiczyliśmy na co dzień, a potem jak robili testy, to było i kupa śmiechu, i kupa upadków, wywrotek, śmiesznych sytuacji.

3

@GeneralXavi dramat.
@messicocacola co znaczy nie miec predyspozycji? NIe ma predyspozycji czlowiek z ciezkimi chorobami genetycznymi. Podciagnac sie kilka razy jest w stanie kazdy zadbany nastolatek. Chyba, ze dla ciebie predyspozycja jest nieposiadanie brzucha. Nalezala sie slaba ocena to ja dostali. I wf nie powinien byc na zaliczenie.

1

@messicocacola Z definicji, każdy ma predyspozycje do czegoś innego. Niektórzy są ogólnie wysportowani, ale wiadomo, że ktoś z masą dalej rzuci piłką lekarską, może i zyska przewagę w sprintach. Z kolei szczypiorkom lepiej biegać na 1km, albo skakać. Choć to różnie bywa, kalejdoskop kolegów był przeogromny.

5

@Krtg Ale są tacy ludzie, którzy potrafią zrobić sporo pompek, są nieźle wysportowani ogólnie, a mimo to ze względu na masę, nie są w stanie się podciągać. To jednak trudna płaszczyzna ruchu do dźwigania np. 90 kg..

2

@Comentateiro Dokładnie. Przykładowo mi, podciąganie się, nie sprawiało problemów, byłem też najlepszy w biegach na krótkie i średnie dystansy, ale kompletnie nie radziłem sobie z piłką palantową, dostawałem za to słabe oceny i musiałem nadrabiać to m.in. właśnie bieganiem. Dlatego wf powinien być na zaliczenie. Ktoś może być super w kilku różnych kategoriach, a ta jedna jedyna zaniży mu ocenę końcową.

1

@Comentateiro nigdy nie miałem, mieliśmy fikołki w przód, tył, skok przez skrzynie i kozła z tego typu rzeczy

1

@Comentateiro u mnie z kolei w szkole średniej na WFie były zaliczenia z podciągania nachwytem, ławka na klatę, ergometry (wioślarz), test coopera, rzut piłką lekarską.
W czasach podstawówki i gimnazjum dodatkowo wspominam sprint na różne odległości, testy z teorii okołosportowej (pytania związane ze sportami drużynowymi jak piłka nożna, koszykówka, siatkówka, piłka ręczna) oraz rzut kulą.

2

@Comentateiro
Pamiętam, że u nas nie było testu, ale za to raz w tygodniu, gdy podchodziliśmy do innych zajęć, niż piłka itp., to mieliśmy to bardzo często. U nas było tak, że wuefista miał podzielone zajęcia, część to była np. gimnastyka, część sporty drużynowe i inne. Teraz z tego co często słyszę, to w większości gra się tylko w piłkę i siatkówkę. Na koniec roku przychodziło zaliczenie, ale nie obejmowało ono podciągania się, a przynajmniej nas za to nie rozliczano. Ocenom podlegały np. biegi, skoki czy poprawne wykonywanie ćwiczeń gimnastycznych.
Wuef wspominam bardzo dobrze. Mieliśmy tak, że ZAWSZE przypadał on na ostatnich lekcjach i najczęściej mieliśmy dwie godziny pod rząd + później zajęcia dodatkowe, na których graliśmy w piłkę.

1

@Comentateiro Było podciągnie, a wymyk był na 6 wtedy.

2

@Comentateiro Tak czytają tu komentarze to ja miałem psycholi za nauczycieli od wf-u
Bo podciąganie na drążku miałem w każdym semestrze i nie tylko bo jeszcze było wejście na drążek różnymi sposobami i zrobienie równoważni (nie pamiętam jak to się fachowo nazywało). W 3 osobowych grupach musieliśmy robić jakieś figury gimnastyczne. Był rzut oszczepem, skok w dal z rozbiegu i z miejsca. Jak niektórzy rzut piłką lekarską. No i sporo biegania bo na 100, 400 metrów i test Coopera czyli 12 minut ciągłego biegu który większośc miała problem zaliczyć a ja przy 10 minucie dopiero się rozkręcałem :) I jakoś żaden wuefista tym mnie nie zniechęcił nigdy do lekcji wf-u bo przez całą moją edukację ani razu nie zapomniałem stroju na wf :D także jak ktoś lubi sport i ruch to nic nie zniechęci go do wfu.

konto usunięte

0

@messicocacola @pt9 głos możesz wyćwiczyć tak samo jak mięśnie. I też ludzie rodzą się z różnymi predyspozycjami. Jedno i drugie wymaga nakładu pracy i czasu, więc gdzie różnica?

4

@arcziFCB 10 sekund na jednej ręce w podciągnięciu? Przecież to jest nieprawdopodobnie ciężkie do wykonania nawet dla zaawansowanych osób. Chyba coś pomyliłeś.

1

@masq Dlatego nauczyciel powinien podchodzić ze spokojem i szacunkiem do tego typu spraw i sprawdzać predyspozycje i pokazywać techniki, dawać wskazówki jak zwiększyć siłę itp. A nie tak jak to wygląda - uwaga uwaga, zaliczenie, wiem że nigdy tego nie robiliśmy ale macie teraz się podciągnąć X razy bo tak.

2

@Comentateiro Kolego, jeżeli ktoś jest "nieźle wysportowany" i potrafi zrobić "sporo pompek" (zdefiniuj "sporo", ponieważ sporo, to jest ludzi, którzy robią pompki totalnie błędnie technicznie, a później pieprzą, że 30 pompek z rzędu, to pikuś), to powinien wykonać choćby jedno techniczne podciągnięcie. Często problemem nie jest waga lub brak siły, a nieumiejętność generowania siły per se oraz aktywowania mięśni, które głównie pracują w danym ćwiczeniu i najczęściej właśnie dotyczy to podciągania (problem z aktywacją najszerszego grzbietu, a skupianie się głównie na pracy bicepsów) oraz ćwiczeń, w których siła powinna być generowana głównie z pośladków i brzucha.

0

@Dejwol no nie pomyliłem. tak było, nie zmyślam :)
osobiście udało mi się to zrobić na jednej ręce, ale na drugiej nie dałem rady

1

@Comentateiro jestem z rocznika 92 i u mnie w szkole nie było testu podciągania, tylko bieg wytrzymałościowy, czyli 45min biegu i sprint na 60m. ale pamiętam też że 10pompek za karę nie potrafiłem zrobić :D

2

@Comentateiro Ja akurat w podciąganiu byłem słaby, natomiast miałem kolegę, który nachwytem robił 28 podciągnięć, czyli... więcej niż nasz wuefista :)

Natomiast zawsze miałem predyspozycje do dystansów sprinterskich, skoków (zwłaszcza w dal, rekord 5,82) i wszelkich rzutów.

konto usunięte

1

@Comentateiro jak dzisiaj 10 pompek czy 1 podciągnięcia prawidłowe to problem to gdzie takie testy robić ;)

1

@Comentateiro są dalej w 2/3 klasie średniej szkoły
Co nie zmienia faktu że w żaden sposób nie przygotowują do tego testu także tragedia

2

@Comentateiro Pele, facet, jaki test z podciągania? Raz, że połowa ma zwolnienia z wf, ale abstrahując od tego, dziś to nawet grajac w gry zespołowe czesc wuefistów zabija ducha rywalizacji, tłumaczac, ze nie ma przegranych - by nikogo nie urazić. Jak chodzilem do szkoly, to byla zasada, ze grajac w siatkowke czy nozna, przegrany zespół za kare robił 50 pompek. I wiesz co? Było to dobre, bo nawet majac duze braki, co naturalne, każdy jednak starał sie, aby nie robić "karniaka". ;)
I mowie to jako osoba, ktora sama miała problem sie podciagnac chociaz raz. Nie byłem jakimś giga-chadem z wfu nigdy. Dzisiaj robie 10-12 nachwytem na luziku (na serie, bo staram sie robić 30-40 podciagniec w jak najmniejszej ilosci serii co drugi dzień) ale też sporo pracy wykonalem nad swoim cialem - niestety lub stety, po zakończeniu szkoly. ;) Po prostu coś mi się przestawiło w głowie. ;P

0

@masq Podsumowałeś Polski system edukacji jednocześnie nie zdając sobie sprawy jak jest zje*any.

0

@Krtg O czym Ty pieprzysz. Szkoła jest od uczenia a nie oceniania.
Tak jak napisałeś WF jest od stworzenia tej sprawności fizycznej a nie oceniania jej.
Jeśli nauczyciel zamierza robić test z podciągania na drążku to chyba tylko po tym jak zaprezentował technike i przeprowadził lekcje z tego jak to robić.
Jeśli ktoś w życiu nic nie trenowal i nagle każesz mu zrobić podciągnięcia a potem wystawisz pałe bo nie zrobi nawet jednego to jaki w tym sens poza tym że w najlepszym wypadku zmotywujesz go do zainteresowania się poprawieniem swojej sprawności i zdobycia wiedzy na własną ręke a w najgorszym poniżysz przy reszcie klasy i zniechęcisz do jakiegokolwiek odwiedzania siłowni?
Twoją robotą jako nauczyciela jest nauczenie a nie testowanie.

0

@masq Właśnie tej różnicy nie ma w tym sedno problemu że w szkole zamiast uczyć to się testuje. Ja w podstawówce miałem wcześnie mutacje i z muzyki dostawałem same pały i po roku miałem na ten przedmiot zupełnie wywalone, olewałem z niego wszystko.
Wszystkie inne przedmioty 4+ a z muzyki minimalnie żeby zaliczyć 2 i *uj.

1

@Comentateiro
Nie było takich bzdur

0

@Comentateiro W wojsku 2004/05 mój rekord to 34 podciągnięcia.Teraz po 17 latach myślę, że dziesięć bym zrobił.Tylko, że mam piętnaście kilo więcej:)

1

@Comentateiro Serio? U mnie nie było praktycznie żadnych testów, raz w roku jakiś psuedoegzamin z czegoś, czego się nie "uczyliśmy" (bo graliśmy w gałę cały czas), typu przewroty.

Kreatywnie rzucać w dzieciaki takim trudnym ćwiczeniem. Takie w stylu polskiego systemu edukacji

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: