- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1256 Culés
Gorące dyskusje
Aragorn33
14
Widziałem @Kgorecki2500, że Ty się cieszyłeś z odebrania orderu. Na taki efekt liczyłeś? Bo... » Czytaj dalej
60 odpowiedzi
Lanosss
30
Mogła ją do pralki wrzucićhttps://x.com/sknerus_/status/2068604836636151973
21 odpowiedzi
Arkon
1
Odchodząc od polityki- jakie smaki lodów lubicie? Z tych, nazwijmy to sklepowych, uwielbiam... » Czytaj dalej
32 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1256 Culés
3
Niesamowita jest konsekwencja ludzi z tej strony:
< Madrycka gazeta napisała niekorzystny artykuł o Leo Messim, więc muszą to być kłamstwa, które tylko pelikany łykają
< No chyba, że artykuł jest o Busquetsie, Pique, albo Albie, wtedy to prawda objawiona i wierzymy na słowo.
Jeszcze 2 lata wcześniej:
„Messi pobiera zbyt wielka pensję i ma zbyt słaby charakter, żeby być kapitanem. Nie to co MAtS, on jeździ w metrze po Barcelonie i zawsze jako pierwszy odzywa się po porażkach, powinien jak najszybciej przejąć opaskę”
Messi odchodzi, Marc gra słabo po kontuzji:
„Ręcznik ter Statement powinien zostać sprzedany, zawsze po porażkach wydaje tylko komunikat i myśli, że sprawa załatwiona, a poprawy gry brak. Nie to co Messi, to był prawdziwy kapitan, niech wraca.
Gwarantuję wam, że za 10 lat jeśli obecne młodziaki nadal będą grali w Blaugranie, to narracja kibiców, będzie podobna do tej jaką darzy się tutaj teraźniejszych Weteranów. Nie łudźcie się, że do końca kariery będą zarabiali 5 mln netto, bo na bazie naturalnego wzrostu pensji względem spędzonych w klubie lat ich wynagrodzenie wzrośnie przynajmniej dwukrotnie, tym bardziej że potencjałem nawiązują do najlepszych w historii, więc możliwe są u niektórych kilkunastomilionowe zarobki za kilka lat. Z czasem młodziaki znudzą się kibicom, tym bardziej że niemożliwe jest zachowanie zwyżkowej formy przez całą karierę, więc zacznie się ich sprzedawanie i wyśmiewanie. Jeszcze niech przegrają jakiś mecz różnicą kilku bramek (co jest praktycznie pewne, bo patrząc na historię, żaden topowy klub nie uchronił się od takiej porażki w ciągu ostatniej dekady) to zaczną się nacechowane emocjami gadki o kompromitacjach i potrzebie gruntownej rewolucji. Powrotnie docenieni zostaną dopiero wtedy, kiedy odejdą, co jest dobitnie widoczne względem teraźniejszych Legend, takich jak Messi, Suarez, czy Alves, o których obecnie słusznie dobrze się wspomina.
2
@Bzyczekk Za 2/3 lata fani Messiego raczej opuszczą już statek o nazwie "La Rambla" i będzie spokój. Oczywiście trzeba podchodzić sceptycznie do takich informacji, jednak w każdym kłamstwie jest ziarenko prawdy. Z Leo rok w rok były "problemy" z kontraktem, a niekiedy też mówiło się o jego pewnym odejściu gdyby nie Tito. Czy ten nieszczęsny burofax, jak dla mnie ani Messi taki piękny jak go malują ani zły jak mówią.
0
@Bzyczekk No przegapiłeś to że na Busquetsa nie ma takiego pocisku bo sam ogłosił że odchodzi po sezonie więc wiadomo o co chodzi.
1
@Gall Nie Busquets ogłosił, tylko media, zresztą Katalończyk mógłby zostać, bo poziomem sportowym to razem z Pedrim są najlepszymi pomocnikami w klubie, a drugiego takiego kreatora na świecie nie ma.
1
@Bzyczekk Nie powiedział w którym wywiadzie że planuje grać w mls jakieś dwa lata tamu co właśnie miało by się nakładać na koniec w Barcy a czy mu się odmieni jak pique to inna sprawa choć, busquetsa słowo ma większą wagę.
To tak jak z każdym amigosem na słabsze drużyny to każdy z nich mógłby grać, busi jest moim ulubionym zawodnikiem z obecnej kadry ale widać że często ma problemy z kontrolą na boisku, nigdy nie był biegaczem a biegają na boisku coraz bardziej.