La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1412 Culés

konto usunięte

5

Niektórzy ładnie mają w główce namieszane. Patrzę na tą dyskusję w gorących o własnym mieszkaniu i aż przypomniał mi się urodzinowy grill na którym byłem jakiś czas temu. Później podobny temat był z innymi znajomymi. No niektórzy ludzie są ładnie oderwani od rzeczywistości. Zakładają z góry, że skoro mieszkasz z rodzicami i dobijasz do 30 roku życia to już musisz mieć przynajmniej na połowę mieszkania. Jak nie masz to jesteś przegrywem życiowym. No więc tak. Na grillu siedziałem ze znajomymi, którzy już mają ułożone życie. Żona, dzieci, stała praca i budowanie domu. Tylko teraz tak. Jeden z nich od 10 lat siedzi u teściów, dom buduje na działce u teściów i pewnie będzie budował się kolejne 10 lat, bo jak sam powiedział "po tym co jest teraz, za nic nie weźmie kredytu, im się nie spieszy, bo mają gdzie mieszkać". Drugiego ciężko skomentować, bo do 23 roku życia studiował dziennie a co weekend były domóweczki, gdzie spokojnie 100 poszła, bo piwka, kebab czy pizza. 2 raz w roku jakieś wakacje, wyjazdy do knajp. Zaraz po studiach i po rozpoczęciu pracy wzięli kredyt na 30 lat, kupili mieszkanie, teraz ziemie i się budują. Po prostu zarówno on jak i jego żona trafili na rodziców, którym zawdzięczają jakieś 80% tego co mają teraz (liczone ze wzoru Hajty). 3 to typek co dalej mieszka z żoną u rodziców, rzucą chyba 500 zł rodzicom na rachunki, całą resztę odkładają i ładują w budowę domu. Oczywiście chrzestny jego żony ma firmę murarską, wuja dużą firmę elektryczną i bardzo ogarniętego brata, który dużo mu tam ogarnia.
Byłem na tym grillu i w pewnym momencie chciałem wyjść, bo słuchać się ich nie dało. Ładnie im odjebało. Tłumaczyłem im, że są ludzie którzy w wieku 20 lat idą na swoje i same obiady ich kosztują tyle, co oni dają rodzicom za całe jedzenie i rachunki. A gdzie reszta jedzenia, opłacenie mieszkania, czynsz, rachunki, samochód. No ale oni dalej swoje "jak ktoś chce, to może, ja sam buduje dom". Albo typek co od 10 lat mieszka u teściów "Ja pracuje po 12-16h na dobe, żeby się wybudować". Później tacy grają kozaków czego to się w życiu nie dorobili i patrzą z góry na kogoś kto wynajmuje mieszkanie. Beka z takich ludzi.
Dla porównania inni moi znajomi, z którymi był temat o "dorabianiu się w Polsce" zgodnie stwierdzili, że jest ciężko. Tylko oni w odróżnieniu od tych pierwszych żyją życiem. Wakacje za granicą, kino czy knajpa w weekend, jakiś wypad w góry czy do Krakowa na weekend, wyjazdy na koncerty, wydawanie kasy na ciuchy. No jednym słowem nie oszczędzają i zdają sobie sprawę, że ciężko jest się dorobić żyjąc na takim poziomie, ale nie są oderwani od rzeczywistości i nie ładują każdej złotówki w dom, żeby kozaczyć jakimi to wygrywami życiowymi.

Podsumowując, nawet jak ktoś mieszka z rodzicami, dobija do 30 i nie ma na połowę mieszkania to nazywanie go przegrywem, albo pisanie, że coś jest nie tak to jakaś abstrakcja. Że ty siedzisz co weekend w domku, bo szkoda ci wydać 100 na kino czy kolację z dziewczyną, nowe spodnie kupisz raz na rok, smartfona wymieniasz co 4 lata a wakacje to jakiś weekend nad morzem, albo 3 dni nad jeziorem ci wystarczy to nie znaczy, że każdy prowadzi tak "ubogie" życie, bo trzeba domek wybudować.

5

@cris2706 Okej, ale wyprowadź się w końcu od tych rodziców...

1

@cris2706 Zgadzam sie jest ciężko. Mi też pasowało jak do 23 roku życia mieszkałem z rodzicami. Coś tam dołożyłem do rachunków a poza tym same plusy. Ciuchy wyprane obiadki gotowane. Ciężko było z tego zrezygnować ale życie to nie bajka i nie drapie cie po jajkach, więc siedzenie z rodzicami to pójście na łatwizne i troche smutne w tym wieku być dalej pod pempowiną:) choc z drugiej strony samemu wynajmować też słabo ale wielu moich znajomych jeżeli nie mają jakiejs dziewczyny od lat to np we dwoch sobie mieszkanie wynajmuja.

1

@cris2706 z jednym sie z toba zgadzam. Nie powinno sie przesmiewczo oceniac cudzej sytuacji. Natomisat jestem w stanie zrozumiec kazda z wymienionych osob. W sensie ich sposob na "sukces". Jezeli maja mozliwosci to z nich korzystaja (typu mieszkanie u tesciow, budowa na ich dzialce, krozystanie ze znajomosci itd) Ja sam ogarnalem mieskzanie bez kredytu, mam zamiar sie budowac w przyszlosci bez kredytu. Nie ukrywam, ze mam znajomosci tu i tam, fachowcow sie zna itd. I nie ejst mi np wstyd z tego powodu.

0

@cris2706 W sumie i masz racje i nie. Ja mając 21 lat już nie mieszkałem z rodzicami, tułałem się po świecie ale to był mój wybór. Oczywiście, że Ci co mają pomoc mają łatwiej ale to nie jest ich wina. Sam chciałbym mieć bogatych rodziców co dużo mi pomogą ale tak nie jest. Wszystko co mam z żona to nasza ciężka praca, dużo wyrzeczeń itd. Piszesz, że wolisz jechać na na wakacje albo częściej wymienić smartfona, no widzisz a inni wola te pieniądze odłożyć i spełnić swoje marzenie jakim jest dom czy mieszkanie.
Każdy kij ma dwa końce. Ja nie wyobrażałem mieszkania z rodzicami do 30 ba nawet do 25 roku życia i to nawet kosztem wygodnego funkcjonowania.
Mam sąsiada co ma bogatych rodziców, przyczepę nad jeziorem warto 100 tyś samochody, wykupione mieszkania itd...ale On sam mówi, że po prostu tak trafił rodzice się dorobili i teraz korzysta z tego chociaż jest mega normalnym gościem.
Ja chciałem mieć swoje mieszkanie i je mam. Nie jeżdżę co roku na Malediwy ale też nie żyje jak pustelnik na pasztetowej.
Uważam, że każdy ma wybór...jedni wolą się lansować co sobotę ale tak naprawdę nie mając nic a inni wolą spełniać swoje marzenia pewnym kosztem...nie oceniam.

konto usunięte

0

@Danny Gaucho ja akurat nie mieszkam z rodzicami. Nie będę ukrywał, że dostałem ogromną pomoc od rodziców, bo nie muszą spłacać żadnych kredytów ani nic wynajmować, ale nie jestem oderwany od rzeczywistości jak niektóre osoby, co było widać w odpowiedziach pod tamtym postem. No ale jak ktoś tam napisał, ludzie tylko czekają, żeby komuś dopierdolić, że jest przegrywem i podbudować swoje ego.

@szoch6 No niestety samemu jest ciężko. Powiedziałbym nawet, że jak nie zarobisz 5k na rękę, to raczej o normalnym życiu z weekendami na mieście, wakacjami itd. można zapomnieć. Samo mieszkanie w 50 tysięcznym mieście wychodzi 2k, do tego jedzenie, rachunki, paliwo i już się robi 4k. No a z tymi rodzicami to też różnie. Ci moi znajomi akurat jeszcze mają fajnie, bo mają dom piętrowy i cały dół mają dla siebie. Ale mieszkać w parterowym 3-pokojowym domu z rodzicami, albo nie daj Boże jakimś mieszkaniu to lepiej już wynająć swoje.

konto usunięte

0

@Criss18Barca Czyli nie należy nazywać nikogo przegrywem... Z wyjątkiem tych osób, które prowadzą "ubogie życie" i na przykład nie wymieniają co roku smartfona na nowszy model? :D

1

@cris2706 ja mam 37 i dalej mieszkam z rodzicami, wlasciwie to pomieszkuje, bo pracuje na morzu i robie dlugie kontrakty ( ostatnio 8 miesiecy, poprzednio 13, ale to dlatego ze odwiedzalismy tylko panstwa gdzie sytuacja covidova byla najgorsza na swiecie i nie bylo mozliwosci zrobienia podnian załogi). Sumasumarum po 10 latach odkad zaczalem plywac postanowilem wybudowac dom, aktualnie czekam na dachowke, okna maja byc w pazdzierniku, moze do konca roku uda sie zrobic deweloperski w srodku i na Bozenarodzenie 2024 uda mi sie tam wprowadzic.

konto usunięte

3

@cris2706 mnie najbardziej rozwala nienawiść do ludzi którzy wzięli kredyty. Chcieli być szczęśliwi we własnym kraju, budować przyszłość, a tutaj bije się brawo bo podskoczyły im raty i mają ciężko.

0

@cris2706
zasadniczo ciężko nazwać kogoś przegrywem, bo różnie się ludziom układa w życiu i różny mają start

po drugie nie kumam skąd budowa domu w Polsce to taki synonim sukcesu skoro znam mnóstwo biednych ludzi co mają dom - sytuacje takie jak opisujesz - od rodziców kasa, sprzedaż działek po rodzinie itp. a i tak te domy są taki sobie po prostu chatka bez luksusów, czytaj sprzęt Szjasung itp. zresztą bogaty dom od razu widać:)

z drugiej strony mam sąsiada co mieszka w bloku (lub jak kto woli w apartamencie:)) i ma mega kasy - 3 nowe od momentu wprowadzki czyli od 6 lat, auta typu VW Paasat alltrack, KIA Sorento, Skoda Yeti i prócz ostatniego na wszystkie wydał ca. 200k, 4 miejsca parkingowe w garażu podziemnym (każde warte ca. 40-45 koła, a jakoś żyje w bloku jakby ktoś powiedział bo niektórzy tak po prostu lubią

co do ludzi tak jak mówisz łatwo jest żyć na czyjś garnuszek:) ale jest też mnóstwo osób co mają kasę i inwestują/odkładają na nieruchomości/auta ale też korzystają z takich rozgrywek weekendowych - knajpy, koncerty wypady itp.

też można tak żyć i odkładać kasę na mieszkanie/dom lub samochody

w ogóle w naszym społeczeństwie strasznie jest to nagminne ocenianie ludzi po kasie, gdzie nawet głąb może mieć kasę

konto usunięte

1

@Krtg oczywiście, że im nie wypomniałem tego, że mają zajebistą sytuację, bo nie chciałem już tam robić spiny. A sam też dostał ogromną pomoc od rodziców. Tylko chodzi właśnie o to, że sporo jest takich osób, którzy wybudowali dom, albo kupili mieszkanie, bo nawet po ślubie siedzą X lat u rodziców i nie mają żadnych opłat. Ale takie osoby się tylko ośmieszają gadkami typu, że "jak ktoś chce to może". No niestety życie tak nie wygląda. Nie każdy ma taką sytuację jak oni i gadanie, że ktoś tam jest przegrywem, bo nie uzbierał na pół mieszkania to trochę przesada.

@Klimach fan jak wyżej. Nie oceniam nikogo i jak ktoś ma bogatych rodziców, albo chociaż takich, którzy nawet po ślubie będą Cię utrzymywać, żebyś sobie spokojnie wybudował dom to spoko. Jak są możliwości i jakieś normalne warunki to nie widzę w tym nic złego. Ale gadanie przez takie osoby, że dochodzą do czegoś ciężką pracą jest śmieszne. No mają w miarę dobrze płatne prace, odmawiają sobie wielu rzeczy, ale zapominają o tym, że mają ten luksus i mogą każdą zarobioną złotówkę ładować w budowę domu. Do tego znajomości, które im mocno obniżą koszty budowy. Nie każdy tak ma.
A co do życia to racja, każdy ma swoje podejście. Ja osobiście jestem zdania, że jak miałbym sobie w najlepszych latach swojego życia wszystkiego odmawiać i siedzieć co weekend w domu, żeby wybudować dom to chyba wolałbym wynajmować. Ale akurat jestem w takiej sytuacji, że nie muszę brać kredytu ani wynajmować.

0

@cris2706
a co do Twoich znajomych, jakby mieli dobrze płatne prace to nie musieliby sobie wszystkiego odmawiać aby budować dom:) to znaczy że mają średnio płatne prace

1

@cris2706 zgadzam sie samemu to juz lepiej siedziec z rodzicami niz placic chore sumy za wynajem i zyc byle jak. Potrzebna jest druga osoba. Jak nie dziewczyna to kumpel z ktorym mozna wspolnie to ogarnac. Sam bym tez nie poszedl ale bylem z dziewczyna juz pare lat wiec postanowilismy zrobic ten kolejny krok i nie powiem latwo nie jest ale jakos trzeba sobie radzic.

Ale mając drugą połówkę to nie wyobrażam sobie mieszkać z rodzicami czy teściami za żadną cene. Choć nie narzekam na nich bo jedni i drudzy sa spoko ale to troche niekomfortowa sytuacja delikatnie mowiac.

konto usunięte

0

@anxted przegrywem to może być typek co nigdzie nie pracuje, albo z każdej roboty jest wywalany a nie ktoś kto ma stałą pracę, ale zarobione pieniądze wydaje na przyjemności w życiu, które sprawiają, że jest szczęśliwy.

@lucca87 i do tego właśnie zmierzam. No ale masz właśnie takie osoby jak Ci moi znajomi z grilla, dla których osoby, które nie żyją według schematu - studia - dobra praca - ślub - dziecko - budowa domu, są przegrani i jak ktoś wydaje za dużo na ciuchy, albo lata co roku za granicę i nie myśli o budowie domu, to już coś jest nie tak.

I też nie mam pojęcia skąd się wzięło to postrzeganie ludzi, którzy wybudowali dom jako tych, którzy się czegoś w życiu dorobili. Często jest właśnie tak, że się dorobili, bo mieli możliwości, których nie mieli inni (bogaci rodzice, znajomości, brak jakichkolwiek opłat) a inni już w czasie studiów musieli na siebie zarobić.

EDIT: No tak, zależy jak na to patrzeć. Nie znam dokładnych zarobków, ale kręcą się w graniach 10k netto na 2. Mała miejscowość, do 5k mieszkańców. Wiadomo, że na standardy takiego Wrocławia to mocno przeciętna kwota.

0

@cris2706

wiesz najśmieszniejsze jest to że mieszkanie/apartament może być dużo więcej wart niż dom:) a wszystko zależy od tego kto czego chce/potrzebuje

sam nie wydaje kasy na ubrania przesadnie (nie wszystko musi być Versace czy Gucci srucci jak to mówią itp.:)),

i lubię raczej kupować wartościowe rzeczy samochody, dom/mieszkanie, sprzęt RTV/AGD, wycieczki fajne

każdy powinien żyć jak chce, choć też uważam że na czarną godzinę zawsze coś powinno się odłożyć

to średnia płaca jakby tyle mieli na jedną osobę to dobra:)

konto usunięte

0

@cris2706 Ale serio nie widzisz, z jaką pogardą Ty rownież wypowiadasz się na temat ludzi, którzy mają inne od Cienie priorytety? :D

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: