- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1418 Culés
Gorące dyskusje
Karol145
1
Czy ja dobrze widzę, że deportowali Ukraińca za to, że złowił suma? Ja pierdziele co za chory... » Czytaj dalej
67 odpowiedzi
Kgorecki2500
0
Tbh w tym roku giereczkowego już nie wychodzi nic wybitnego (może poza AC4) to byle go skipnać... » Czytaj dalej
21 odpowiedzi
Piotrek1993
0
Nie wiem czy dzisiaj wygra, ale za kilka lat będziemy jako Polacy ją nienawidzić
13 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1418 Culés
65
W sumie ludzie, którzy piszą "nie wiem jak można było nie zdać matury" również pokazują swoją ignorancję i bardzo ograniczone myślenie na ten temat. Na niezdanie danego egzaminu wpływa przecież ogrom rzeczy, to nie jest zero-jedynkowe. Stres, sytuacja w życiu, sytuacja rodzinna, własne predyspozycje, stan psychiczny... niezdanie matury wiąże się... z niczym, bo dany człowiek wciąż ma otwartą drogę do fajnej przyszłości, a warto również spojrzeć na tą sytuację z innych perspektyw.
Generalnie edukacja nie jest żadnym wyznacznikiem. Możesz mieć doktorat i totalnie nie radzić sobie w życiu jak i nie zdać matury i żyć jak po najlepszych studiach. I odwrotnie. Wszystko zależy jakie masz życie, jak tym życiem kierujesz, do czego chcesz dojść i czy masz jasno zdefiniowany cel na przyszłość.
12
@macio_944 Zgadzam się. Ja mam 6 klas podstawówki a zobacz jak wszyscy tutaj ze mną chętnie gadają
6
@macio_944 W punkt.
10
@macio_944 oczywiście nie negujmy tego, że część to po prostu nieuki, ale nie jest tak, że 100% tych, którzy nie zdali to kompletne dzbany
4
@macio_944 Mnie śmieszy, jak ktoś pisze, że ten czy tamten, który nie zdał matury z matematyki jest debilem.
4
@Comentateiro Mejwen, influenser, po prostu Comentateiro.
5
@Comentateiro Tylko, że większość się nie zgadza xD
12
@hayek Ale gada!
5
@Comentateiro Robimy to z litości. Moderacja kazała - każdy pw dostał, by Cię nie olewać. Chodzi co niektórym, byś czuł się tu dobrze. ;)
2
@Ojciec5tkidzieci To aż na taką skalę jest ta akcja? Czyli ja jestem kaczką, a Wy rzucacie mi chleb. Jacy zacni ludzie z kręgu La Rambli
28
@macio_944 no to jestem ignorantem, trudno. Matura jest debilnie prosta. Dla mnie osobiście nie zdanie jej świadczy o czymś. I nie twierdzę że ktoś jest złym człowiekiem albo sobie w życiu nie poradzi. Zupełnie nie o to chodzi.
2
@macio_944 Fajnie to obrazuje przypadek Krzysztofa Maja, aktualnie prowadzi kanał na YT ( dodatkowo, bo przede wszystkim wykłada na AGH), koleś skończył polonistykę na UJ i zrobił doktorat ale na studia dostał się jedynie dzięki wygraniu olimpiady bo z matury z polskiego miał 20%
1
@Bykunn O czym w takim razie świadczy? Bo bycie "złym człowiekiem" to już zupełnie inna sprawa i wkraczamy w ramy filozofii wychodząc bardzo mocno poza ramy edukacji.
1
@macio_944 w sumie w punkt, uważam, że jak człowiek nie ma szczęścia do matury, a jest pracowity i będzie omijał Januszowe biznesy to sobie poradzi i również dobrze na tym wyjdzie ;)
27
@macio_944 o tym że ktoś nie umie przyswoić podstawowej wiedzy na poziomie 30%, ucząc się tego przez 3/4 lata.
2
@Bykunn stres, presja czasowa, niedyspozycja dnia, choroba itd. Jest milion powodów dla których ktoś może nie zdać matury. Kiedyś myślałem dokładnie jak Ty ale dzisiaj widzę mase osób bez matury którzy mają umiejętności i wiedzę 10x większą niż ludzie z magisterką, a przynajmniej w moje branży czyli IT.
1
@macio_944 Jak dla mnie jedynym, o czym świadczą niezdane matury, jest słabość polskiego systemu edukacji. Zwłaszcza, gdy spojrzy się przy okazji także na średnie wyniki.
0
@Bykunn Podstawowa wiedza na poziomie 30% nawet ucząc się jej przez 3/4 lata może zostać sparaliżowana przez stres, czy inne czynniki, które dominują u danej jednostki w danym okresie maturalnym. Poza tym dochodzi również to co pisałem powyżej, nie chcę mi się tego powtarzać. Jest multum różnych czynników, które mogą wpłynąć na końcowy wynik. Psychika jest bardzo złożonym elementem i moim zdaniem totalną głupotą jest patrzeć na to zero-jedynkowo.
5
@macio_944 no ale jak kogoś stres paraliżuje przed maturą to gdzie tu wchodzić w dorosłość? Zawał do 30stki murowany. Ale to jest tylko moj zdanie, absolutnie nie mam zamiaru tutaj walczyć ze to prawda absolutna
1
@Bykunn Okej, po prostu mamy różne zdania i tyle ;)
Pzdr
1
@macio_944 na tej zasadzie można tłumaczyć dosłownie wszystko.
0
@GeneralXavi Bo to są bardzo istotne czynniki.
37
@macio_944 Piszesz, że ktoś nie zdaje przez stres. Czyli nie potrafi sobie z tym stresem radzić ma minimalnym chociażby poziomie. To też jest cecha mocno ograniczająca funkcjonowanie w społeczeństwie.
Piszesz, że ludzie nie zdają przez chorobę, czy inną fizyczną, chwilową niezdolność. Tak, ale dla takich osób są poprawki i wtedy zdają. Nie jest to żadna długoterminowa wymówka.
Piszesz, że są osoby bez matury, które sobie radzą bardzo dobrze. Owszem, sam znam takie osoby, wykształciły pewne umiejętności w swoich zawodach, które pozwoliły im przetrwać na rynku pracy. Moim zdaniem są to jednak osoby starszej daty, gdzie matura była dużo trudniejsza, a czasy lżejsze, szczególnie dla ludzi bez matur.
No i na sam koniec deprecjonujesz wagę samego egzaminu, że to niby porażka całego systemu edukacji, a to jest porażka indywidualna tychże ludzi. Jeszcze o ile rozumiem nie zdać jakiś egzaminów, gdzie próg często podchodzi pod 60 czy 75% ze specjalistycznych przedmiotów jak jest np na studiach wyższych, tak niezdanie z powodu braku wiedzy i podstawowych umiejętności poznawczych, czy czytania za zrozumieniem testu na śmieszne 30% jest już poważnym problemem.
Sam udzielam korepetycji z matematyki i poziom wiedzy i umiejętności uczniów z którymi się spotykam systematycznie spada. Płacimy jako społeczeństwo olbrzymie podatki między innymi na obowiązkową edukację do 18 roku życia na takie osoby, właściwie w imię czego? Nie mnie oceniać jak sobie takie osoby potem poradzą, bo można się nauczyć jeździć autem i rozwozić paczki i żadna wiedza do tego nie będzie potrzebna. Jeżeli ktoś się nie nadaje do nauki, albo nie chce tego robić, to po co ich zmuszać. Nie należy jednak bronić osób, które nie potrafią dodawać ułamków, odczytać z karty wzorów paru zwrotów i podstawić prostych liczb, czy wyliczyć procent z liczby. Potem te osoby wchodzą w dorosłość i mają realny wpływ na życie każdego, chociażby poprzez wybory.
Moje osobiste zdanie jest takie, że jeżeli ktoś nie potrafi zdać matur, ale jednocześnie świetnie jeździ autem, zna wszystkie najnowsze nowinki ze świata muzyki i YouTuba, potrafi przegrać setki godzin w najnowsze pozycje na PS5 czy ogląda wszystkie walki na Fame MMA to jest to problem zainteresowania się posiadaniem wiedzy wystarczającej do jej zdania i to jest rola opiekunów prawnych. Problem leży w domu, a nie w szkole.
Uważam też, że nie ma takiego człowieka, który przy odpowiedniej motywacji nie zdałby matmy na 30%. Nie istnieją takie ograniczenia w niczyjej głowie. Nawet szympansy motywowane jedzeniem potrafią liczyć.
13
@macio_944 nie matura, leć chęć szczera...
A poważnie. Jestem z czasów gdy opanowanie ponad połowy materiału z najgłupszych przedmiotów było wymagane by zdać je na najniższą ocenę. Dlatego mam trochę dysonans poznawczy, kiedy ktoś uzasadnia brak 30% różnymi "okolicznościami". Ok, w jednostkowych przypadkach, ale jednak w większości trzeba się postarać żeby samo Ci tyle do głowy przez 4 lata nie wskoczyło. Trzeba nie interesować się niczym, o niczym nie czytać, a może i książki oglądać w filmach tylko.
Mi w starych czasach rozszerzona matematyka poszła bardzo słabo, na 3- ale pretensje miałem do siebie mimimo błędów w arkuszach, które czyniły jedno zadanie wynik jakimś absurdem, co spowodowało że zmarnowałem na nim większość czasu. Polski 5, 4+, Geografia 6.. (ostatecznie fakt, ze na geodezję nie poszedłem, ale cóż, to była tylko pasja jak się okazało przez moment).
Śmieszne czasy, wspomnień czar, ale trudno chodzić do szkoły której matura jest dziś minimalną weryfikacją i nic z niej nie wynieść, jakkolwiek zły nie byłby system.
4
@macio_944 ale co z tego, że istotne. Jako społeczeństwo mamy się rozwijać, a nie wszystko możliwie bardzo tłumaczyć i tym sposobem uzyskiwać odwrotny efekt.
@AxelF ja podobna historia, choć sporo młodszy jestem (maturę pisałem jakieś 7 lat temu). Spieprzyłem maturę rozszerzoną z matematyki. Pretensje miałem? Oczywiście, ale tylko do samego siebie, a nie na cały system dookoła.
1
@Rhaan a ja tam jednak u siebie w pracy widzę spore luki w wiedzy osób w IT bez studiów
1
@Peciak Matura to minimalny poziom stresu? Wybacz, ale zupełnie nie. Poza tym każda osoba ma inną wrażliwość i kolejny raz powtarzam: na to wpływa wiele inny czynników. Strasznie zero-jedynkowo do tego podchodzicie i moim zdaniem zbyt szablonowo, ale już mniejsza o to. Ciągle rozbijamy się o to samo.
Są osoby, które sobie radzą bez matury bardzo dobrze i z mojej autopsji wynika, że są to osoby raczej niekoniecznie starszej daty. Sam jestem taką osobą i dowodem na to, że można pracować w danej, określonej branży, zarabiać niezłe pieniądze i odnosić sukcesy. Takich ludzi jest całkiem sporo. Żyjemy w świecie, gdzie masz ogromny dostęp do wiedzy i wiele rzeczy można się samemu nauczyć - edukacja nie jest do tego potrzebna. Ale to właśnie jest kwestia tego jak podchodzisz do życia i czy masz pomysł na siebie. Edukacja może Ci w tym pomóc... ale nie musi. Sporo moich znajomych po studiach za bardzo nie wie co ma robić, lub pracują w zupełnie innej branży niż ich wykształcenie.
Czy to oznacza, że edukacja jest totalnie zła i niepomocna? Oczywiście, że nie. Może pomóc i wierzę, że wielu pomaga. Ale niezdanie matury nie jest dowodem na:
- brak inteligencji
- brak "dojrzałości" (jakkolwiek rozumiemy ten termin, bo jest cholernie złożony)
- brak mądrości
- brak umiejętności radzenia sobie z problemami, gdyż składa się na to wiele czynników
To tyle i raczej nie ma sensu rozwijać tego tematu bardziej, bo będziemy się rozbijać o to samo. Pzdr
@goldensun A u mnie właśnie odwrotnie. W poprzedniej firmie jak ktoś przychodził po ASP to automatycznie go skreślaliśmy, bo mieliśmy wiele przygód z takimi ludźmi. Koniec końców wyszło to na dobre. W IT wiele rzeczy można się nauczyć samemu.
3
@macio_944 Jeżeli nie potrafisz zdać matury na poziomie 30% to jesteś po prostu tłukiem. A czy taki tłuk może dobrze zarabiać i radzić sobie w życiu? Oczywiście, że tak.
0
@tristan87 Skoro lubisz się tak śmiać to na Twój użytek powiem, że jeśli ktoś przez 3-4 lata edukacji nie mógł się nauczyć podstawiania liczb do wzoru wymienionego na karcie wzorów i nauczyć się podstaw logicznego myślenia (jeśli a to b a jeśli b to c) aby zdać podstawową maturę z matematyki na 30% to tak, uważam ze taka osoba jest debilem.
0
@Jacob94 Twoje zdanie mało mnie obchodzi.
1
@macio_944, ja uwaliłem matmę i się tego nie wstydzę. Nie zamierzam się tutaj tłumaczyć z jakich powodów, ale na pewno jednym z nich byłem ja sam i to jak wtedy rozumiałem i patrzyłem na matematykę. Aktualnie pracuję na maszynach CNC gdzie każdego dnia matematyka mi się przydaje, poziomiem doszedłem do najwyższej z możliwych umów na zajmowanym stanowisku i najwyższych zarobków, więc za tłuka się nie uważam. Owszem, nie zdałem matmy, ale nie mam najmniejszych problemów żeby radzić sobie w życiu z czymkolwiek. Nawet jeśli powinie się noga to nikt nie jest skreślony, a często Ci co zdali tak świetnie maturę, skończyli studia to zarabiają nawet 2x mniej niż ja. Maturą się nie najem, chociaż czasem sam żałuję, że nie poukładałem tego inaczej ;)
1
@macio_944 to kończąc dyskusję, odpowiedz mi proszę, na co dowodem jest niezdanie matury? Skoro nie ma nic wspólnego z inteligencją, dojrzałością, mądrością.
Moim zdaniem takim definitywnym dowodem na pewno nie jest, ale już bardzo mocną poszlaką owszem. Te cechy można rozwinąć na późniejszym etapie życia, ale w chwili podchodzenia do egzaminu niestety tych cech zabrakło, skoro wynik był poniżej 30%.
Człowiek z reguły stresuje się najmocniej jak ma coś zrobić po raz pierwszy i nie czuje się do tego dobrze przygotowany. Ja tak miałem z 1 egzaminem na prawko i z 1 maturą ustną jedynie. Pierwsze oblałem, bo ze stresu ciągle mi gasło auto, drugi zaliczyłem chyba tylko z litości egzaminatorów i z faktu, że odpowiedziałem perfekcyjnie na 2 pytania po prezentacji, bo sam ją pisałem w noc przed maturą.
Kiedy jednak podchodziłem już do kolejnych matur czy egzaminów czy czegokolwiek innego, co wcześniej powodowało stres potem już nie miał on na mnie wpływu.
Podejrzewałem, że skoro bronisz osób z niezdaną maturą, to prawdopodobnie sam jej nie masz, a osoby w tej dyskusji co się nie zgadzają ją mają (taka podstawa psychologii właściwie). Tobie się fajnie udało, ale na pewno nie było łatwo, lekko i przyjemnie. Potem trzeba włożyć dużo więcej pracy niż wcześniej. Życzę powodzenia i jeżeli masz twarde zdanie i potrafisz je bronić to rób tak dalej. Ja wychodzę z założenia, że tylko głupiec nie zmienia poglądów, ale w tym wieku już na pewno dobrze to sobie przemyślałeś i zdanie jakiś randomów z internetu na pewno na nie nie wpłynie.
2
@macio_944 Ja uważam, że nie zdanie matury na te 30%, to jest nieporozumienie i nie można tego niczym tłumaczyć. To jest tylko 30%. Nie wiem jaką wiedzę trzeba mieć, żeby tego nie napisać (nawet uwzględniając to, że jesteś w stresie). Skoro podchodzisz do matury, to masz chyba tą podstawową wiedzę.
Ja jestem osobą, która już daaawno temu to wszystko zdawała i widząc teraz, jak to wszystko jest ułatwiane i jak tłumaczone są tak słabe wyniki, to lekko łapię się za głowę. :)
4
@macio_944 "Matura to minimalny poziom stresu?"
Tak. O wiele wiecej stresu (wg mnie i ludzi, z ktorymi o tym rozmawiałem) powodują:
- egzamin na prawo jazdy
- rozmowa kwalifikacyjna
- zrypka od szefa u niego w gabinecie "na dywaniku".
Co do matury, to wg mnie można czuć adrenalinę, lekkiego cykorka, ale raczej nie jest on jakoś paraliżujący do tego stopnia, by wyłaczyć się aż tak, by wszystkie zadania uwalić.
0
@tristan87 Zdaję sobie z tego sprawę.
Tak w ogóle reagujesz trochę tak jakbym Cię personalnie zaatakował.
Jest coś na rzeczy czy nie?
Poza tym pisałeś że Cię bawi takie rozumowanie. Jakoś nie widzę radości w Twoim poście... ale może mi się wydaje.
1
@Ojciec5tkidzieci Warto też nadmienić, że stres pojawia się głównie wtedy, gdy nie jesteśmy odpowiednio przygotowani. Ja przez ostatni miesiąc nie chodziłem do szkoły w ogóle, matka mi pisała usprawiedliwienia, a ja w swoim tempie, samodzielnie przygotowałem się do matury. Miałem wyryte na blachę wszystkie lektury, wszystkie wzory, wszystko co było mi potrzeba aby osiągnąć wynik, który pozwoli mi dostać się na uczelnię, na którą chcę.
Jasne że lekki stresik może się pojawić związane z tym, że to pierwszy taki większy egzamin w naszym życiu. Ale żeby był na tyle paraliżujący aby nie napisał 30% podstawy programowej, to trzeba było mocno przebimbać 3 lata + nie przygotować się odpowiednią ilość czasu. Jasne, jeśli czujesz się pewnie, można iść nawet z buta i zdać. Ale jeśli czujesz że twoja wiedza nie jest wystarczająca aby zdać i potem się mocno stresujesz na teście - to już wyłącznie twoja wina.
(nie mówię do Ciebie personalnie, to taka figura retoryczna ;p)
0
@macio_944 mówię oczywiście o studiach w kierunku IT. Większość "samouków" ogarnia jakaś prostą webówkę, jakieś kursy/bootcampy przeszło, ale na porządnych studiach zyskuje się o wiele obszerniejszą wiedzę
0
@macio_944 Tak .
1
@macio_944 To jest ten rodzaj wypowiedzi po której czujesz, że energia zaczyna się ruszać jak twierdzą fizycy kwantowi. Ogólnie świetnie ujęte i warto sobie przeanalizować przed każdym egzaminem w jaki stawia nas program "życia" i na chłodno ocenić co było na plus a co minus. To pomaga w wyciągnięciu odpowiednich wniosków w przyszłości gdy dana lekcja "życiowa" jest dla nas powtórką, którą musimy zaliczyć, aby pójść dalej. Przekazuję uściski i widzę jak się kształtuje rzeczywistość jaka nas otacza ;D
0
@Comentateiro widać po twoim poziomie wypowiedzi, i tym że łykasz covidową ścieme np :D
0
@smieszek To co byś doradził mojej znajomej, która po covidzie, od kilku miesięcy, nie jest w stanie zasnąć bez tabletek nasennych? Ma przetrącony układ neurologiczny.
Co byś powiedział listonoszowi, który zmienił zawód, bo po covidzie nie jest w stanie wykonywać swojej pracy? Ma uszkodzone wsierdzie i walnięte kilka narządów.
No proszę panie Profesorze Ciemna Masa Czekoladowa, co pan Profesor powie na ten temat? Ich ciężkie powikłanie są ściemą? Marsjanie je wszczepili? Bóg zesłał za karę? Dostali ataku po majonezie kieleckim?
Czekam na wyjaśnienie.
1
@macio_944 ale zawsze trzeba pamiętać, że Pani Edyta Górniak nie ma matury i to powinna być mobilizacja do edukacji potworna.
1
@macio_944 [odnoszę się do głównego postu bo żadnego komentarza nie czytałem]
Jak to mówią: zapomniał wół jak cielęciem był ;)
Z jednej strony trochę się dziwię jak można nie zdać matury ale z drugiej pamiętam jakim sam byłem głąbem w tym wieku, więc staram się być wyrozumiały :D
A co do stresu to bardziej stresował mnie finał LM (graliśmy wtedy z Arsenalem) niż cała matura :D
0
@macio_944
Kolego to jest czasami zero jedynkowe
Ja w klasie miałem takiego d.. la który nawet nie wiedział kiedy wojna się rozpoczęła.
Na maturze z matmy siedział przede mną
Dałem mu wszystkie zadania.
Wystarczyło przepisać.
Imbecyl dostał kape.
Ja zdałem maturę z matmy na 6.
Wtedy były jeszcze oceny.
Może nie chciał zdać :)
0
@macio_944 Mogę być ignorantem, ale uważam że jak ktoś nie zdaje w dzisiejszych realiach matury to jest właśnie nieporadny życiowy, o inteligencji nie będę się wypowiadał. Dlaczego uważam, że jest nieporadny życiowo i mam wątpliwości czy w dalszym życiu będzie przedsiębiorcą a nie beneficjentem programów socjalnych?
J. Polski pisemny - wystarczy czytać ze zrozumieniem (a to jednak jest cecha dla poradnych życiowo, bo później potrafią np. umowy przeczytać i zrozumieć co tam jest napisane, a nie pani redaktur kazali podpisać, my podpisali i teraz chcą pieniądze) i napisać tekst na jakiś temat gdzie o ile nie popełnisz błędu kardynalnego to lejąc wodę napiszesz ją, nie trzeba przeczytać wszystkich lektur wystarczy przed maturą poczytać streszczenie i orientować się mniej więcej i te 30% uciułać to żaden problem.
J.polski ustny - no tutaj to już nawet nie mówię, wybrać temat który pasuje zrobić prezentację i odpowiedzieć na pytania
Matematyka - nie musisz być orłem matematycznym, znowu kłania się logiczne myślenie i poradność życiowa, żeby zaliczyć maturę trzeba podstawiać tylko do wzoru, którego nawet nie trzeba znać bo masz tablicę i kalkulator, 30% z samych zamkniętych + wypisz dane z otwartych wpadają dodatkowe pkt.
J. obcy - przez kilka lat uczysz się języka jakiegokolwiek, to te podstawy przeczytania tekstu i dopasowania powinieneś poradzić, napisać prosty tekst wg. schematu którego też można się nauczyć, a słuchanie? Masz z tym problem, nie rozumiesz to zaznaczyć wszystkie T lub F zawsze coś trafisz i pkt wpadną 30% się nazbiera...
J. obcy ustny - to samo co z polskim, opisać obrazek gdzie znowu można się wykuć kilku schematów typu In the picture i can see i te 30% uciułasz
także moim zdaniem jak ktoś nie jest w stanie napisać tak prostego egzaminu to lekkie nieporozumienie i nie bardzo można to tłumaczyć stresem, sytuacją życiową tylko właśnie brakiem logicznego myślenia, radzenia sobie w życiu no i oczywiście brakiem elementarnej wiedzy która powinna być wyniesiona ze szkoły.
1
@macio_944 Akurat nie znam nikogo kto nie zdał by matury przez stres czy inne problemy nie związane z wiedzą. Każdy kogo znam kto nie zdał matury jest po prostu matolem który nie potrafi wymienić wszystkich sąsiadów Polski albo nie wie kiedy był stan wojenny...Oczywiście zna się na samochodach ale na tym i wiedzy o okolicy kończy się wszystko:)
0
@Mezocyklon87 a teraz powiedz kto zarobi więcej? ktoś kto zna się na samochodach czy ktoś kto zna naszych sąsiadów? Albo inaczej, która wiedza bardziej przyda się w życiu?
5
@BarcaFanSince2006 Jedna i druga się przyda, bo warto być oczytanym i móc porozmawiać na wiele tematów to poszerza horyzonty. Pozwala to również funkcjonować w społeczeństwie i umieć się prosto mówiąc zachować. Piszę to dlatego, bo pierwsze rzuciłeś "kto zarobi więcej" - no jeśli dla kogoś istotą są tylko w życiu pieniądze to później mamy przykładowo nad polskim morzem wysyp takich właśnie mechaników, majstrów, budowlańców co zarabiają dobre pieniądze, ale o 7 wbijają parawan żeby zająć miejsce na plaży, później wypije 8 żubrów głośno beka, sika na wydmy, chodzi w sandałach i skarpetach - krótko no ma pieniądze ale jest mentalnym i społecznym burakiem.
0
@macio_944
już się nie tłumacz dlaczego nie zdałeś :D
0
@pomi11 Nie podchodziłem nawet :)
Z perspektywy czasu nie żałuję i paradoksalnie uznaję to za przewagę, że bez jakiegokolwiek wykształcenia i mimo wielu problemów jestem tutaj gdzie jestem.
2
@macio_944
Niby edukacja nie jest żadnym wyznacznikiem, bo i bez wykształcenia wyższego czy matury można być normalnym, szczęśliwym człowiekiem, a nawet zarabiać poważne pieniądze. No, ale jednak nie czarujmy się - ludzi z klasą, na odpowiednim poziomie, zarabiających spore pieniądze, a bez wykształcenia jest garstka. To są raczej wyjątki potwierdzające regułę. Tym bardziej, że dzisiejsza matura to jest farsa, śmiech na sali i naprawdę trzeba być wybitnym tępakiem, wręcz debilem, żeby nie uzyskać z podstawowych i wybranych przez siebie przedmiotów 30% czy ile tam trzeba dziś na zaliczenie (za moich czasów trzeba było mieć 50 czy 60%). I nie przekonuje mnie, że ktoś się może zestresował. No ludzie. A w pracy jak ktoś będzie musiał negocjować umowy za miliony euro to co? Posika się? Albo jak będzie robił w IT i mu środowisko produkcyjne padnie. Zesra się i ucieknie z pracy, bo się zestresował? No właśnie. Zdana matura czy zaliczone studia pokazują czy ktoś jest dojrzałym, inteligentnym człowiekiem, który umie sobie poradzić w różnych sytuacjach. Również w sytuacjach stresujących. Nie zaklinajcie rzeczywistości, że jest inaczej, bo oszukujecie samych siebie.
0
@Bykunn Już się do tego przyzwyczailiśmy
0
@against_modern_football to bardzo stereotype podejście, można nie być nie wiadomo jak wyuczonym ale wiedzieć na jakie zachowanie można sobie pozwolić w danym miejscu, a mozesz być bardzo inteligenty i nie potrafić się zachować jak należy z tego czy innego powodu
1
@macio_944 ja mam ukonczone dwa fakultety z dziedziny IT i przy poszukiwaniu pracy prawie nikt nie zwracal na to uwagi. Bardziej na doswiadczenie i umiejetnosci
2
@norbo80 jest to dość specyficzną branża. Nikt nie będzie lekarzem albo inżynierem na samym doświadczeniu
2
@macio_944
Oczywiście że w dzisiejszych czasach wykształcenie i matury schodzą gdzieś na dalszy plan w w niektórych branżach i zawodach.
Takich co się zestresowali i dostali paraliżu podejrzewam że jest niewielu wśród wszystkich którzy nie zdali tej matury. W dzisiejszych czasach ciągle we wszystkim szukamy usprawiedliwienia. Psychika, złe predyspozycje, stres, nie ten dzień itp.
Nie oszukujmy się ale matura z matematyki podstawowa jest a raczej powinna być jednym z najprostszych egzaminów dla każdego w swoim życiu mając do dyspozycji tak na prawdę wszystkie narzędzia - wzory i kalkulator. Wystarczy trochę inteligencji i sprytu (na bardzo niewielkim poziomie) aby zaliczyć na te 30%. Jak ktoś tego nie jest w stanie zrobić to wykazuje się niesamowitą ignorancją i głupotą.
2
@Comentateiro"Dostali ataku po majonezie kieleckim?"
No najbardziej prawdopodobne to ostatnie. Kielecki to zło. Tylko Kętrzyński!
1
@AxelF Prawdę mówiąc nie jadłem nigdy kieleckiego, ale widzę, że wstrzeliłem się w Twój gust. Kętrzyńskiego też nie. A ten ostatni dostępny jest lokalnie czy ogólnokrajowo , bo nawet o nim nie słyszałem?
2
@Bykunn zgadzam sie, lub adwokatem
2
@Comentateiro chyba przynajmniej w północno-wschodniej Polsce. Myślę że mamy tu jakąś żyłę majonezu, do której dokopali się w Kętrzynie, jak się przejeżdża tamtędy, to czuć odwiert ;)