- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1633 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
2
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
43 odpowiedzi
FcPortoFan1999
5
Czy będę nosił głośnik na procesji...świetne pytanie ale Ja nigdy nie nosiłem głośnika.
23 odpowiedzi
BorzyKrzys
32
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
19 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1633 Culés
117
Nieprawdopodobne jest to, że jest tutaj tyle zwolenników zakazu handlu w niedzielę.
Przecież to jeden z bardziej absurdalnych przepisów.
Dochodzi do absurdalnej sytuacji, że pracodawca chce, pracownik chce, klient chce, ale nie można, bo rząd zakazuje.
Byłem w Sztokholmie (jak i w wielu innych zagranicznych miastach) i w niedzielę normalnie sklepy są otwarte. Krócej przeważnie, ale są otwarte.
Przepis o wolnej niedzieli służy chyba tylko temu, by "dzień święty święcić". No bo po co innego?
Nie ma żadnego logicznego wytłumaczenia.
Pracodawca nie otworzy sklepu, jeśli mu się to nie będzie opłacało, pracownik nie będzie pracował, jeśli nie chce (roboty jest od cholery w dzisiejszych czasach), klient nie pójdzie do sklepu w niedzielę, jeśli nie będzie miał takiej ochoty.
Jest to oczywiste i niektórzy tego pojąć nie mogą.
Pracowałem w handlu i pracowałem w niedzielę. Nie rozumiałem jednej rzeczy - czemu pracodawca otworzył sklep, skoro nie ma dużo ludzi. W życiu jednak nie przyszło mi do głowy, by można było zakazać mi przyjść do pracy w jakikolwiek dzień xD
Myślenie wyjęte żywcem z lat 60 ubiegłego stulecia wciąż żywe w tym narodzie.
Tak samo absurdalne by było, jakby nakazać pracę w danym dniu. Macie pracować i koniec kropka.
Pomijając, że taki przepis wprost uderza w równowagę. Osoby pracujące w kinach, restauracjach, stacjach benzynowych, czy innych parkach rozrywki z automatu w rozumieniu rządu i szerokopojętego ludu stali się "ludźmi drugiej kategorii".
Absurd.
@Kgorecki2500 @Azacca @tobiasson92 @patry295 @NaFazieHitman @barcelonaLM @Janiama @Bykunn @macio_944 @Nano22
55
@michal26 Jestem prostym człowiekiem - widzę, że ktoś hejtuje zakaz handlu w niedzielę, daję herba i propsuję.
4
@michal26 to praktycznie jedyny dzień gdy mogę kupic cos do domu/dla rodziny.
4
@michal26 czyżby hat trick w gorących z jednym tematem ;D ?
5
@michal26
Byłem w Niemczech a sklepy zamknięte :/
2
@Objectivo nie zależy mi na tym. Ja po prostu lubię rozmawiać na różne tematy.
Zdaje sobie jednak sprawę, że temat dość gorący:)
@Baron77 no ja akurat mogę każdego dnia i dlatego w niedzielę bardzo rzadko robię zakupy, bo i po co? Nie potrzebuję. Czasem jednak jest to konieczne i niektórzy tego nie rozumieją. Zwłaszcza materiały budowlane, czy inne rzeczy do domu. To zawsze powinno być czynne, bo weekendy to okres, kiedy ludzie mają głowę do takich rzeczy.
Cudowne są rady osób "to sobie weź wolne w tygodniu", albo "po co tyle pracujesz? Powinieneś pracować mniej!".
Piękne rady. Naprawdę. Nie raz w dyskusji się pojawiały.
3
@michal26 na niebiesko sklepy otwarte maksymalnie 6 godzin. https://en.m.wikipedia.org/wiki/Sunday_shopping#/media/File%3AEuropean_countries_with_large_supermarkets_open_on_Sundays.png
Jest to jedyna opcja, która zapewnia pracownikom, którzy nie chcą pracować w niedzielę, że nie będą zmuszani/szantażowani itd. Co do ludzi pracujących w innych sektorach, wiadomo, że nie wszystkim da się zapewnić wolne niedziele lub nie da się tego zrobić bez wyrządzania znacznej krzywdy reszcie społeczeństwa. Warto jednak dążyć do zapewnienia wolnego jak największej liczbie osób i to właśnie robi zakaz handlu w niedzielę.
3
@sonek no i super. Nie wszystkie jednak. W Hiszpanii otwarte, we Włoszech otwarte, w Szwecji otwarte, w UK otwarte. W Czechach jak byłem, też były otwarte.
Poza tym to kretyński argument. Jeśli mój sąsiad bije żonę, to nie znaczy, że ja też mam.
To czy jakiś kraj ma takie prawo, a nie inne w ogóle nie powinno być polem dyskusji.
Dyskusja jest taka, czy Kowalski z Nowakiem mogą zadecydować, czy Frankowski może w niedzielę pracować u Jankowskiego i czy Nowakowski z Ratajczakiem mają prawo kupić cokolwiek w tym dniu.
1
@michal26
A no kolega coś pisał o Szwecji to dla mnie argument z dupci więc stąd mój post poprzedni
17
@michal26 "Poza tym to kretyński argument. Jeśli mój sąsiad bije żonę, to nie znaczy, że ja też mam."
To jest dopiero kretyński argument, biorąc pod uwagę fakt, że sam napisałeś:
"Byłem w Sztokholmie (jak i w wielu innych zagranicznych miastach) i w niedzielę normalnie sklepy są otwarte. "
Kiedy Ty używasz takiej argumentacji, to jest OK, ale jeśli ktoś daje Ci kontrprzykład, to stwierdzasz, że argument jest kretyński i przytaczasz przykład z biciem żony. Przecież to hipokryzja.
1
@michal26
Dla mnie cała afera o handel w niedziele jest absurdalna. I krzyki zwolenników zakazu i hejty jego przeciwników. Czy część pracowników sieci marketów się ucieszyła? Pewnie tak. Czy w Niemczech i Austrii mają takie zakazy? Ze swojego doświadczenia wiem, że bardzo zadowolone są lokale gastro poza galeriami handlowymi, bo w niedziele mają oblężenie oraz rozrywka/atrakcje turystyczne.
Natomiast kabaretem jest to, że jak to cały ten zakaz rozjechał się w założeniach z efektami (jak to w przypadku pisu, pisane na kolanie i efekty chyba losowe)(czy dało by się zrealizować ich zamierzenia - pewnie nie, bo by przepisy unijne były łamane).
W założeniu miało to wesprzeć małe, osiedlowe czy rodzinne sklepy. Przy okazji teoretycznie poprawić sytuację pracowników wielkich sieci. W efekcie największe sieci i tak obchodziły jako piekarnie/ punkty pocztowe/ czy tam inne jakieś twory. A jak masz mały sklep i pracownika, który chciałby pracować w niedzielę to nie może. Może studenciak co chciałby sobie w weekend dorobić? Nie ma szans. Sam sprzedajesz u siebie w niedzielę, ale wypada ci coś - nie możesz zorganizować zastępstwa.
Ale obiecali zakaz - jest zakaz. A, że efekty absurdalne to już zapewne nie ich wina.
1
@michal26 Nie wiem jak teraz ale dwa lata po wprowadzeniu robili badania i wcale nie zwiększyła się liczba wiernych w kościołach, efekt był odwrotny :)
Miał być też ratunkiem dla rodzinnych sklepów a znów okazało się że był dla nich kolejnym ciosem :)
Wygrał duda bo to obiecał a tak poza nim to nie wiem kto jeszcze.
2
@Dari0G @sonek ja użyłem argumentu że Szwecją, ponieważ niedawno tam byłem i zwyczajnie przypomniał mi się temat zakazu handlu.
Ale racja. Debilizm z mojej strony, że użyłem w ogóle tego przykładu do dyskusji. Nie powinienem, bo to nie powinno być przedmiotem dyskusji.
Nie tyle hipokryzja, co głupota z mojej strony
0
@Abominacja No jest to jakieś rozwiązanie, ale...zawsze w niedzielę były sklepy czynne krócej. Nigdy nie będzie sytuacji idealnej i ktoś będzie poszkodowany. Nie rozumiem jednak czemu poszkodowani muszą być ci co chcą pracować?
0
@elprawak @Gall to jest właśnie w tym najpiękniejsze. Stworzono przepis, który jest absurdalny, ale tak samo absurdalne jest omijanie go. Robią to w sposób komiczny.
Efekt?
Jak było, tak jest. Jedni wymyślają przepis, drudzy go omijają. Bareja wiecznie żywy.
0
@sonek ale tak, jak pisałem - to że gdzieś tam ktoś tak robi, to jest pomniejsze w tym wszystkim. To nie jest istota sprawy! Ważne jest to, co jest istotne, a istotne jest to, że ludziom zakazuje się rzeczy absurdalnej - pracy...
O ile jestem w stanie zrozumieć święta, o tyle nie jestem pojąć czemu niedziela?
A czemu nie piątek (czy tam sobota)? Mniejszość żydowska by się ucieszyła :)
4
@Gall
Wszystko co miało ratować małe firmy, to albo zdechło gdzieś w szufladach, bo wszyscy byli przeciw, albo je dobija: Zakaz handlu, Polski wał, konstytucja dla biznesu, itd.
0
@michal26 bo nie da się, żeby jedni i drudzy byli zadowoleni. Jeśli pozwolimy niektórym pracować w niedzielę to nagle wszystkie sklepy magicznie będą zatrudniać samych pracowników chętnych do pracy w niedzielę.
Jedyne rozwiązanie jakie widzę dla takich problemów wolnego rynku to minimalny dochód podstawowy. Wtedy każdy pracownik będzie mógł negocjować swoją umowę o pracę, bo już nie będzie między młotem a kowadłem (między głodowaniem a niewolniczą pracą).
0
@Abominacja a czy do tej pory tak zatrudniali? Raczej nie. Były osoby, które wprost mówiły, że w niedzielę nie będą pracować. Da się to połapać
Nie jest to proste i na pewno utrudni to pracodawcom rekrutację, lub niektórym utrudni zatrudnienie.
1
@michal26 Dokładnie, w obecnym czasie jest dość dużo pracy, więc by szło nie pracować w niedzielę. Zresztą to by i było pozytywne dla paradoksalnie dla rynku pracy, bo jak jest jeden więcej dzień roboczy, to na zapełnienie godzin potrzeba więcej pracowników. A tacy studenci czy osoby, które chcą dorobić w weekend chętnie by pracowała w niedzielę. Zresztą też jest wygodniej mając niedzielę handlową, bo nie muszę myśleć czy mam chleb w domu czy też nie. A to, że tak na zachodzie jest, że w niedzielę jest zamknięte to guzik prawda, bo niektóre sklepy np. Aldi w Holandii jest otwarty w niedzielę i rząd nie zakazał handlu...
1
@michal26 a tak z ciekawości skąd ta nagła wrzawa na ten temat? przecież na lambambli aktualnie jest atmosfera, jakby ten zakaz handlu właśnie dzisiaj wprowadzili albo było posiedzenie sejmu w tej sprawie, a to funkcjonuje od 2017 o ile dobrze kojarzę XD
2
@Foro a nie wiem nawet. U mnie kiełkuje w sumie od dawna irytacja związana z tym..
Denerwuje mnie to, że myślenie niektórych ogranicza się do tego, co za PRLu było słuszne...
Może to, że wczoraj była też niedziela handlowa i nikomu to nie przeszkadzało. Tak samo, jak markety omijały przepisy i nikt o to nie sapał
4
@michal26 Napiszę to co innemu koledze, tylko widzisz jedną stronę medalu. A dlaczego Nowak z Kowalskim mają robić zakupy kosztem Jankowskiego, który chciałby spędzić czas z rodziną, bo w inne dni jest w pracy albo on albo żona.
Jeśli chcesz być konsekwentny do wezwij do pracy urzędów w weekend, bo dlaczego nie mogę wyrobić dowodu w niedzielę. Niech szkoły będą otwarte w weekend, bo dlaczego nauczyciele mają odpoczywać w weekend.
Jak się w ten sposób bawić, to na całego.
To nie jest tak, że gdy sprzedaż będzie w niedzielę, to do pracy przyjdą tylko ci, którzy chcą.
1
@michal26 To stwierdzenie, że niedziela handlowa wczoraj nikomu nie przeszkadzała pokazuje Twoją arogancję - zapytałeś tych pracujących czy chcą tam być? Na pewno nie.
W okolicach gdy wprowadzali zakaz przepytałem wszystkie moje znajome sprzedawczynie i kasjerki w sklepach, które odwiedzam. Ani jedna, podkreślam ani jedna nie skrytykowała tego pomysłu, wszystkie były zadowolone ze względów rodzinnych. Więc ten argument o nieprzeszkadzaniu jest skrajnie chybiony
2
@Comentateiro Jestem za tym, by nie zakazywać pracy urzędnikom w sobotę i niedzielę. Powiem więcej. Nie ma takiego przepisu. Po prostu tym się charakteryzuje praca w urzędzie i tak się przyjęło i tyle.
Już Ci mówię dlaczego to jest ważniejsze. Otóż cała gospodarka, całą sprzedaż, nakierowana jest na konsumenta. Ten co kupuje - decyduje. Pracownik nie jest w pracy po to, by pracować 8h i do domu, tylko po to, by dzięki jego pracy umożliwić pewne działanie, które służy sprzedaży.
Sklep w niedzielę nie jest czynny po to, by po prostu ktoś sobie mógł przyjść, tylko po to, by ktoś mógł coś kupić.
Tak samo huta jest cały czas czynna nie po to, by Heniek z Mietkiem mieli co robić, tylko po to, by Ty, czy ja mieli dostępną stał, by np. Cena towaru ze stali, zawierającą stal (przykładowo nóż kuchenny) nie kosztował 200 zł a 150 zł.
Dlatego trochę ważniejsze jest to, by Nowak z Kowalskim mogli kupić, nawet kosztem tego, że Jankowski nie przepada za pracą w danym dniu. Są tacy, co w ogóle nie lubią pracować i nie chcą ani w niedzielę, ani we wtorki, ani w piątki. Nie można w związku z ich upodobaniami zamykać pewnych procesów.
1
@Comentateiro Z całym szacunkiem, ale co mnie obchodzi zdanie osób, których nie zatrudniam, a zgadzają się dobrowolnie na pracę?
Wkurza mnie ta mentalność, że "zawsze źle". A to pensja nie taka, a to klienci tacy i tacy, a to za długo się pracuje, a to warunki nie takie.
Ja rozumiem, że warunki pracy, a także wysoka pensja są istotne, ale ludzie zwyczajnie przeginają.
Ja pracuje obecnie w zupełnie innym środowisku, gdzie każdy ma swobodę. Ba! Pracuje kiedy chce. Ma być robota wykonana i tyle. Są pewne wymogi, ale w parze idzie wiele profitów.
Ktoś idzie pracować do sklepu i czego się spodziewa?
To tak, jakby górnik narzekał, że ma ciemno w pracy, albo lekarz, że śmierdzi mu szpitalem w pracy.
No tak jest i koniec. Jak ktoś chce, by jego supermarket był otwarty w święta, to w JEGO interesie jest znaleźć sobie takich pracowników, którzy będą to akceptować.
Nie rozumiem tego problemu. Nikt nie przymusza tych kobiet do pracy.
Żeby była jasność. Rozumiem podejście Lewicy tutaj, że trzeba zadbać o to, by warunki umów itp. - były korzystne. Muszą być korzystne dla obu stron i rozumiem myślenie, że "zaraz kapitaliści się zleca i wykorzystają biedny lud pracujący". No...uważam, że może być kompromis, ale kwestia pracy w niedzielę (a raczej zakazu pracy) to zupełnie inna kwestia.
0
@michal26 absurdem jest twój wpis.
Ilu pracowników chce pracować w niedzielę, a ilu przed "zakazem" chciało zostać z rodziną w domu, a nie mogło?
Druga sprawa, jestem klientem i nie chcę żeby były sklepy otwarte w niedzielę, więc twój drugi punkt obalony.
Po trzecie i tak są sklepy otwarte i pracodawca sam może siedzieć jak tak bardzo chce mieć otwarte. Tego "zakaz" nie zakazuje :P
0
@gaucho104 Tylko, że konusmentow masz w Polsce 40 milionów. Większość myślę, że jednak chce. Był kiedyś sondaż i jasno wynikało, że większość chce mieć możliwość w niedzielę robić zakupy.
Zresztą. Nawet jakby 10-15% chciało, to nie powód, by im zakazywać PRAWNIE takiej możliwości. Jak ktoś nie chce robić zakupów w niedzielę, to nie musi tego robić.
Sytuacja o której mówisz ma sens wtedy, gdy pracodawca chce otworzyć w niedzielę, a pracownicy i klienci nie chcą. Mnóstwo osób jednak straciło pracę w weekendy. Wiele osob także nie może robić zakupów w niedzielę, choć chciała i robiła do tej pory
0
@gaucho104 ale w osiedlowym sklepie nie kupisz większości produktów.
4
@michal26 Pracownik chce pracować w niedzielę? Skąd w ogóle taka teza?
Z racji wykonywanego zawodu rozmawiam z pracownikami i pracodawcami sklepów non stop i odkąd zakaz handlu został wprowadzony to pewnie na palcach jednej ręki mógłbym policzyć pracowników, którzy chcieliby przychodzić do pracy w niedzielę. Ba! Większość z tych osób chciałaby ograniczenia handlu nawet w soboty.
Niedziele niehandlowe przeszkadzają tylko tym osobom, które w wolny dzień od pracy nie mają co zrobić ze swoim życiem.
0
@michal26 wiem, że Ci na tym nie zależy ale jednak się stało ;D
0
@Inko zapytaj się te same osoby, czy lubią ta pracę. 95% odpowie Ci, że robią, bo muszą, bo życie zmusza, bo coś.
Mało jest osób, które chodzą do pracy i po prostu wykonują to co do nich należy.
0
@Objectivo no stało się :)
Liczę wobec tego, że w końcu ktoś wyjaśni mi sensowność tego genialnego przepisu :D
Póki co parę osób próbowało, ale doprawdy niewystarczające argumentu
3
@michal26 @Comentateiro Moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem byłoby po prostu danie stawki 200% czy tam jakiejś innej za pracującą niedzielę to każdy byłby zadowolony. Ba pewnie nawet pewnie niektórzy z chęcią by chodzili do pracy w niedzielę. A sklep będzie otwarty i pewnie wyjdzie i tak firma na plus, że normalnie się pracuje.
3
@michal26 Argument ze Szwecją to faktycznie bardzo słaby argument zważywszy na to, że można przytoczyć tutaj np. Niemcy czy Portugalię gdzie w niedzielę sklepy są zamknięte, ale ja o czym innym. Popieram zakaz handlu w niedzielę, bo nienawidzę i rzygam już tym chorym konsumpcjonizmem, który nawiedził ten kraj. Muszę mieć swobodę kupna, muszę zawsze mieć możliwość wyjść i nabyć, bo mam pieniądze... a "robole i nieuki" niech siedzą i mnie obsługują bo moja pięciocyfrowa wypłata musi się gdzieś wydawać....Muszę mieć, muszę kupić, muszę zdobyć i muszę to wszystko natychmiast, w poniedziałek nie mogę. W tym kraju już doszło do tego, że ludzie boją się, jak sklepy są zamknięte, czują się jakby opuszczali swoją strefę komfortu. I niby jest tak, że żaden rząd nie powinien zmuszać obywatela do tego, żeby w niedzielę wziął dziecko i poszedł z nim na spacer, zrobił grilla, pograł w piłkę, wyluuzował trochę. W idealnym świecie każdy powinien sam o to chcieć zadbać... ale próbować stworzyć ku temu warunki dla jak najszerszego grona społeczeństwa może jednak nie jest takie głupie.
2
@michal26 Sprzedawca idzie do sklepu i spodziewa się, że będzie miał wolną niedzielę. Na szczęście nie jest tak, że rozpasany swoją wygodą pan i władca klient oraz pan i władca pracodawca mogą traktować pracownika jak służącą swołocz.
Już widzę Ciebie i Twoją opinię kilkadziesiąt lat temu gdy wprowadzali urlop, ograniczali liczbę godzin pracy dziennie, liczbę dni pracy w tygodniu.
Pewnie przy Twoim nastawieniu tkwilibyśmy w relacjach pan-niewolnik.
Jeśli chce sobie pracować prywaciarz w niedzielę, nic nie stoi na przeszkodzie.
Gdyby w sklepach mogli pracować chętni w niedzielę dla mnie ok. Jeśli nie, od tego jest rozwój cywilizacyjny, żeby człowieka nie traktować jak woła.
Pewne procesy nie są konieczne, więc można je ograniczyć. Pracownik zadowolony, wypoczęty, ma inną efektywność - to nie jest cytryna do wyciskania.
3
@michal26 Każdy kto pracuje, robi to bo musi, bo życie go zmusza. Przecież gdyby ktoś nie musiał pracować, to by tego nie robił... W ogóle nie wiem jaki ma to związek z niedzielami niehandlowymi.
1
@michal26 ja też nie widzę sensownego wytłumaczenia w tym, że w niedziele nie mogą być te sklepy otwarte. Ja bardzo lubiłem w tym dniu pojechać sobie do galerii i spędzić go z najbliższymi chodząc po sklepach, pójść do jakieś knajpy. No cóż, mam nadzieje, że jak Pis straci władzę to ten przepis się zmieni.
0
@Matheu12 nawet 150% na początek. To byłoby sprawiedliwe. Tak, jak za nocki się płaci. O wiele korzystniejsze. To jest naprawdę consensus
0
@Inko A no taki ma związek, że pracujemy z własnej woli w danym miejscu. Nikt nas do tego nie przymusza.
No widzisz. Ja jednak lubię pracować. Praca uszlachetnia. Praca jest czymś dobrym. Wiele osób lubi to co robi i pracuje z przyjemnością.
1
@Comentateiro Ależ nie! Urlop jest konieczny. Jest nawet firma, która zmusza swoich pracowników do urlopu, bo wiedzą, że dobry pracownik, to ten wypoczęty.
Stary. Jak dla mnie mogą powstać supermarkety bezobsługowe. Ba! Mając 11 lat wpadłem nawet na taki pomysł. Takie tam chłopięce zabawy w biznes. Mialem swoją wizję jak to ma wyglądać. Szkoda, że moi rodzice nie są milionerami, bo może by się udało to wprowadzić w życie.
Wtedy miałbyś sklep czynny 24/7 a pracownicy nie byliby potrzebni, lub byliby, ale np. za dnia.
Wtedy ci co chcą mieć niedzielę wolną, mieliby też pozostałe dni wolne :)
0
@michal26 to mam gorącą prośbę - zatrudnij się w takim markecie i pracuj w niedzielę, zamiast spędzać czas z rodziną, wtedy będzie handel otwarty. Jakoś to załatwimy ;)
0
@Inko W PUNKT!
Ale dla większości niedziela to nie czas dla rodziny... w końcu mamy 21 wiek ;)
3
@gaucho104 przecież pracowałem w niedzielę. Ba! Też w święta ;)
Takie jest życie.
Jestem przedsiębiorca i pracuje 7 dni w tygodniu często. Oczywiście w niedzielę mniej staram się, ale czasem trzeba i koniec.
Powtórzę. Mam nadzieję, że pójdziemy w stronę bezobsługowych sklepów, skoro tak wielkim problemem jest praca w sklepie. Nikt nie chce tam pracować, każdy narzeka.
To będą mieli nie niedzielę a 7 dni w tygodniu wolne :)
Powiem Ci więcej. W tą stronę idziemy. Kasy bezobsługowe były pierwszym krokiem. Są już w Polsce Żabki 100% bezobsługowe.
To się dopiero nazywa dbanie o pracowników ;)
Jeśli takie rozwiązanie będzie, to będą zadowoleni malkontenci
0
@michal26 i elegancko. Przy okazji pracodawcy będą mieli większy wybór na rynku :P
Mi się od zawsze niedziela kojarzyła z dniem wolnym, dla rodziny. I nie wyobrażam sobie żeby mój ojciec 20 lat temu chodził w niedzielę do pracy, zamiast spędzać czas z nami, a pracował sam i nas było ośmioro, a pracować w niedzielę mógł.
1
@gaucho104 Nie rozumiem tylko, czemu osoby, które nie chcą pracować w niedzielę po prostu nie pójdą do innej pracy?
No widzisz. Ja też jestem za tym, by rodziny że sobą spędzały czas. Nie widzę w tym nic złego, a wręcz przeciwnie. Jedno drugiego nie wyklucza, bo nikt nikogo nie zmuszał do pracy w niedzielę.
0
@michal26 "Nie rozumiem tylko, czemu osoby, które nie chcą pracować w niedzielę po prostu nie pójdą do innej pracy?"
Co za idiotyczne pytanie...
Zakładam, że jakieś 95% sprzedawców nie chce pracować w niedzielę. Gdyby teraz każdy z nich poszedł do innej pracy, to za chwilę nie zrobisz zakupów nie tylko w niedzielę, ale i w każdy inny dzień tygodnia.
0
@michal26 sam sobie przeczysz... nikt nikogo nie zmusza do pracy w niedzielę. To w takim razie sklepy będą zamknięte.
Ci którym zależy na pieniądzach i chcą pracować w niedziele, na pewno patrzą też na wysokość wynagrodzenia, które w sklepach jest znacznie niższe niż np w firmach produkcyjnych, więc raczej jeśli mają wybór to w sklepie by nie chcieli pracować w niedzielę.
Problem był taki że większość nie chciała pracować w niedzielę, a pracodawca zmuszał. Teraz takiego problemu nie ma.
Dlaczego osoby które nie chcą pracować w niedzielę nie zmienią pracy? Bo nie każdy ma taką możliwość. Moja siostra nie mając prawka oraz będąc matką niepełnosprawnego dziecka musiała pracować na popołudnie. W pobliżu nie było innego miejsca pracy, a i w okolicy nikt nie szukał pracownika tylko na druga zmianę...
1
@Inko uwaga. Brawo! Wtedy będzie dobrowolnie! O to mi właśnie chodzi. Wtedy pracodawca będzie się dwoił i troił, by znaleźć chętnych. Konkurencja powstanie i tacy pracownicy będą lepiej opłacani. Tak powinno być ;)
6
@michal26 znajoma pracuje w Lidlu, sama powiedziała, że mogła przyjść w niedziele bo było jej to na rękę, a w zamian mogła w tygodniu wybrać wolne żeby pozałatwiać niektóre rzeczy i to nie jedna osoba już tak mówi która pracuje w tej branży
0
@michal26
Chyba należysz do tych smutnych, nieszczęśliwych ludzi dla których jedyną rozrywką było niedzielne "bywanie" w galeriach handlowych.
Jeżeli tego wolnego czasu nie potrafisz inaczej wykorzystać to faktycznie masz problem.
0
@pluszek nie należę do takich osób. Napisałem przecież, że staram unikać się robienia zakupów w niedzielę, ale sam ten zakaz jest idiotyczny w swych założeniach
0
@Joe_Pesci Chyba jakaś nierozgarnięta jest ta Twoja znajoma pracująca w lidlu, bo i tak ma dni wolne w środku tygodnia...
0
@michal26 w Hiszpanii otwarte? Nie pamiętam. Zawsze były wyznaczone daty niedziel otwartych i to było mniej więcej jak w Polsce
1
@michal26 Najbardziej mnie bawi, że ten zakaz jest propsowany przez te same osoby, które straszą przed strasznym, zdemoralizowanym zachodem... Tymczasem w Niemczech w Wielkie Piątek było już wolne, gdzie w sobotę w Polsce ludzie nadal kwitli w robocie. Niedziele zakaz handlu mają za to od dawien dawna.
Sam jestem przeciw. Kończę pracę zbyt późno, żeby pójść na zakupy w tygodniu i zostaje mi jeden dzień.
0
@michal26 Dla mnie sprawa w tym temacie jest prosta - handel w niedziele powinien być dozwolony, tyko pod warunkiem płacenia 100% dodatku do wynagrodzenia za ten dzień. I żadnych wałków z umowami na zlecenie czy dzieło, tylko na umowę o pracę.
1
@michal26 Podam z mojego przykładu. Pracuje pon-pia od rana do wieczora żona pracuje w sieciowce i lubi ta prace 20 lat w tej firmie i wierz mi ta niedziela była do dupy. Czy musi tam pracować pewnie ze nie ale chce dlatego żądam aby moje dzieci chodziły do szkoły w niedzielę i mam gdzieś Pana od polaka ze on chce mieć wolne przecież on również może zmienić pracę bo na bank nadaje się do budowlanki albo na kasę. Gdy już zmienimy plany lekcji w szkole żona i ja dogadamy się ze zamiast niedzieli chcemy mieć wolne wtorki bo szkoła też ma wolne i będziemy wszyscy szczęśliwi gdyż spędzimy razem cały dzień. Tak trudno pojąć ze jest to czas dla rodziny.
0
@michal26 znam osobiście ekipy kilku małych sklepów spoż. z których proszą: "szefie, zrób coś, żebyśmy mogły prac. w nd". Zaraz po wejściu tego durnego zakazu pytałem 3 prac. w Carrefour - żadna nie była przeciw pracy. Ze znanych mi osób tylko szwagierka (Leroy) nie chce pracy w nd. Uważam, że nawet jeśli tylko 10% prac. chcą pracy w nd lub jest im wszystko jedno to powinni mieć taką możliwość. Ale myślę, że jest więcej takich osób niż 10%.
1
@YeastMoss i pracujesz od świtu do nocy przez 6 dni w tygodniu? To jezeli tak ci to przeszkadza, ze chlebka nei masz kiedy kupic to zmien prace (idac tokiem kolegi z ktorym sie zgadzasz) :)
1
@Joe_Pesci to samo powiedziała Pani z Carrefour
1
@Inko hmm, 95%? ja znam ze 20 osób proszących o pracę w nd, a odwrotnie to tylko moja szwagierka
0
@michal26 dokładnie, jak będzie dużo takich sklepów, to prac. z marketów dopiero podziękują P.Dudzie
0
@michal26 Skoro można w niedziele zatrzymać się na stacji i kupić samo jedzenie za x razy drożej niż w sklepie to dlaczego nie można tego zrobić w sklepie? Zasada jest prosta. Pisiory wprowadziły to żeby się przypodobać swojemu elektoratowi 65+ który był oburzony handlem w niedzielę ale jak w niedziele sklep otwarty to pierwszy leci połazic po sklepie xd. A ze znajomych co pracują w sklepach to 3/4 woli sobie przyjść w niedziele bo dostaną więcej kasy a ruch mniejszy.
0
@Mezocyklon87 Pewnie pracują w marketach i dostają więcej za niedzielę.
1
@Qlewer zrozum, że sklep jest dla klientów a nie dla pracowników.
0
@DonZibi i to jest nieunikniony krok. Obserwuje to co się dzieje. Sam bym chętnie kupił udziały sklepu, który wpadnie na taką koncepcję i ja zrealizuje.
0
@YeastMoss Otóż to. Absurd w czystej postaci.
Prawda jest takie, że myślenie Polaków jest bardzo zacofane, przynajmniej w tej kwestii.
Będę się śmiał za 15-20 lat, jak pracodawcy masowo zaczną zwalniać ludzi i w sklepie będzie pracowało 3-4 ludzi tylko w celu uzupełniania towaru i tyle. A nie wiadomo, czy roboty tego robić nie będą do tego czasu.
Obudzą się z ręką w nocniku.
Zobaczymy co wtedy będą śpiewać :)
Niemniej jedno z drugim ma niewiele wspólnego, bo jest od siebie niezależne :)
1
@michal26 a niedziele na szczęście sa wolne od handlu i twoj placz tego nie zmieni :)
0
@maroon 100% może nie, ale takie 30-50% więcej jest dla mnie zrozumiałe. Jak najbardziej poparłbym ten projekt, gdyby wzamian był handel w niedziele. Raptem się okazuje, że ludzie by chcieli tylko w weekendy pracować a wartości o niepracy w niedzielę pójdzie w pizdu.
@jaras121 pokaż mi przepis, który mówi o zakazie edukacji w niedzielę. Chętnie zobaczę. Po prostu przytocz mi to!
To jest właśnie brak zrozumienia. Ja nie mówię, że ludzie mają wtedy pracować, albo wtedy kupować. Ja mówię, że nie można nikomu zakazać. Jest to proste jak budowa pieprzonego cepa. Z jakiegoś chorego powodu uwzieliscie się na handel. Tylko i wyłącznie ten segment gospodarki.
@DonZibi otóż to. O to mi chodzi
0
@Mezocyklon87 dokładnie tak. Proste jak budowa cepa. Przy okazji Polska znowu podzielona, jak zawsze przy takich kwestiach.
Oczywiście tym samym osobom nie przeszkadza to, że w kościele sklepik normalnie funkcjonuje. Tak samo zwiedzanie kościoła, jeśli jest płatne. Normalnie można to robić też w niedzielę. Tutaj nie przeszkadza.
0
@Qlewer tak są wolne, że ja w niedzielę nie raz robiłem zakupy. Oczywiście w supermarkecie...znaczy się. Placówce pocztowej, czy tam pseudo stacji benzynowej. Popieram każdy, nawet najgłupszy pretekst, by otworzyć sklep w niedzielę, tylko po to, by wyśmiać ten rząd i ich nieudolna politykę. Niech właściciele walczą z tym absurdem.
Na złość tej komunie w umysłach ludzi.
I tak jak mówię. Do czasu do czasu. Nagle się okaże, że trzeba będzie szukać innej pracy i się okaże, że można jednak znaleźć ;)
0
@michal26 To pokaż mi szkole do której mogę wysłać dzieci w niedzielę ja tylko pokazuje mój punkt widzenia na co ten nerw.
0
@michal26 Ok ok :)
0
@DonZibi 20 osób proszących o pracę w niedzielę :D Nie powiem, nawet się uśmiałem.
0
@michal26 A dlaczego nie 100%? Jeśli obroty wypracowane w niedziele pozwalałyby pracodawcom aby wypłacać takie dodatki to dlaczego pracownik miałby w tym nie partycypować?
0
@jaras121 Ale dalej nie rozumiesz, że tu nie chodzi o to, czy jest szkoła w niedzielę, czy nie ma. Chodzi o to, czy może być? Może? Może.
Zwyczajnie publiczne szkoły tak nie funkcjonują. Prywatne, albo zaoczne masz także weekendowi
0
@maroon 100% to bardzo duża stawka.
1
@Qlewer Nie, pracuję od 8 do 16.30, nierzadko muszę zostać 30-60 minut dłużej. Sklepy niespożywcze są u mnie w mieście otwarte do 18-19. Jeżdżę do pracy rowerem po 30 minut w dwie strony. Jak chcę zjeść obiad po pracy to mi już czasu nie wystarcza, jak się domyślasz :) Więc chodzę w tych przetartych jeansach już trochę zbyt długo.
BTW mam dyżury w weekendy, to i tych dzielnych niedzielnych pracowników mi bardzo nie szkoda.
Ale pracę lubię i nie chcę zmieniać, a chlebek mamy, dzięki za troskę.
1
@sonek jak będę pracował tyle co Niemiec, miał na koncie tyle co Niemiec latał na wakacje tam gdzie Niemiec, zarabiał tyle co Niemiec - to sam będę za zamknięciem wszystkich sklepów. Po co chodzić do sklepu jak się wszystko ma? Sklepy muszą być otwarte dla tych którzy mają mało a nie dużo rzeczy w domu !
1
@Comentateiro Argument z cytryną bardzo słaby, bo to nie jest zmuszanie pracownika to darmowych godzin pracy, tylko inne rozłożenie tych samych godzin pracy (lub opcja wzięcia DOBROWOLNYCH nadgodzin).
I tak, zgadzam się z kolegą @michal26, że w obecnym systemie klient to jest Pan i Władca, bo napędza gospodarkę. A pracodawca to też Pan i Władca, bo z kolei stwarza miejsca pracy i - uwaga - napędza gospodarkę. Gdyby tak pochylać się nad każdą niesprawiedliwością tego świata, to w ogóle najuczciwiej byłoby żyć w lesie i samemu polować oraz budować chatę z pobliskich drzew. Bo kompy czy smartphony, z których piszemy, produkowane są po kosztach przez równie biednych i wykorzystywanych pracowników w Chinach.
Naprawdę, nie róbmy z tych pracowników najbiedniejszych ludzi świata, bo czasem w grafiku musieliby przyjść do pracy w niedzielę. Pracowałem w takim systemie, pracowałem w systemie poniedziałek-piątek. Oba mają plusy i minusy, taka prawda. A kolejna prawda jest taka, że to, gdzie się pracuje najczęściej jest wynikiem naszych własnych decyzji i to też warto mieć na uwadze.
0
@PJ777 Cytryna nie odnosiła się do pracy w niedzielę w sklepach, tylko ogólniej do regulowania rynku pracy godnego cywilizowanych czasów w jakich żyjemy. A przynajmniej w strefie europejskiej.
Nie przyjmuję argumentu, że możesz sobie wybrać gdzie pracujesz - wybór jest ograniczony i w efekcie, ktoś zawsze będzie pracował jako sprzątaczka, ktoś na śmieciarkach, ktoś w wielu nieprestiżowych zawodach, co nie znaczy, że tym ludziom należy dowalać do pieca. Nie może być 38 milionów Polaków informatyków, nawet jeśli wszyscy mieliby talent do IT. Ktoś musi wywieźć śmieci.
Wybór dla wszystkich jest hasłem fałszywym. Poza tym pracownik nie pełni roli służebnej wobec reszty społeczeństwa, sam należy do tej reszty gdy korzysta z innych usług, co prowadzi do wniosku, że istnieje sieć wzajemnych zależności i nie nadrzędności. To co gloryfikujesz jako Pan i Władcę jest częściowo prawdą, bo pracodawca bez pracownika jest bezradny i też od niego zależy. Każdy wielki majątek zależny jest od udziału wielu pracowników, stąd należne im benefity.
Zresztą twoje podejście odchodzi od standardów, do których dąży zachodnia cywilizacja, a pobrzmiewa tam nuta panicza z pejczem z południowych Stanów USA. Nie ma żadnego Pana, w tych czasach stanowiska się uciera i pracodawca musi uznać rolę pracownika w swoim sukcesie idąc na pewne ustępstwa.
0
@Comentateiro Rozumiem Twój punkt widzenia o wyborze, natomiast mi chodziło o zestaw wyborów podjętych na drodze życia. Oczywiście, że świat układa się koniec końców tak, że w społeczeństwie zapełnią się wszystkie role. Tylko ja w dalszym ciągu nie widzę, w którym miejscu Ty widzisz służebność, jeśli pracownik dostanie wynagrodzenie za przepracowane godziny, a w inny dzień dostanie wolne.
Jeśli chodzi o moje podejście, to ja powiem wprost - jestem fanem kapitalizmu i wolnego rynku, jestem fanem możliwości, jakie to stwarza i uważam, że obecny ład, jaki mamy, opiera się na silnej gospodarce. Oczywiście, że pracownik się liczy, oczywiście, że pracodawca bez zmotywowanego pracownika nie rozkręci tak swojego biznesu, albo że szef nie istnieje bez swojego teamu. Tylko pamiętajmy PO CO ten pracownik pracuje. Właśnie po to, żeby klient mógł coś kupić.
Mówię - praca w niedzielę ma swoje plusy, tak jak praca poniedziałek-piątek. Jednym będzie odpowiadał regularny grafik, innym nie. Ale serio, no nie róbmy z pracowników, którzy musieliby od czasu do czasu pracować w niedzielę nie wiadomo jakich męczenników, bo to się nijak ma do rzeczywistości.
0
@michal26 W sumie jestem bardzo za wolną niedziela, nie ze względu na kościół, leżakowanie itd. Jestem za jednym wolnym dniem w tygodniu który mają wszyscy, kina stacje itd też powinny być zamknięte. Powinien być jeden dzień w tygodniu który możesz spędzić z rodziną. Sam często pracuje w niedzielę i gadanie o tym, że pracy jest mnóstwo itd. Nie prawda, jeśli lubię sprzedaż to muszę się męczyć z niedzielami, bo gdzie bym się nie zatrudnił to w niedzielę będę pracował :) Także chciałbym chociaż jeden dzień w tygodniu na poświęcenie czasu rodzinie :)
1
@michal26 mnie śmieszą argumenty typu bo "Kowalski chce spędzić czas z rodziną". Ciekawe co ma powiedzieć Kowalski pracujący w Elektrowni, Hotelu czy na stacji paliw, rozumiem że też wolne powinni mieć, tylko ciekawe co by ludzie robili w zimę po ciemku i mrozie :D
0
@Baron77 a co robisz w inne dni?
0
@michal26 widzisz, nawet jakby cześć pracodawców chciała zamknięcia w niedzielę, to jednak nie mogła bo np. centra handlowe odmawiały. Ja pracowałem w niedzielę w galerii, siedzę w branży, która musi mieć otwarte w niedziele w galerii, a było to zupełnie nieproduktywne i cieszę się z zamknięcia. Łatwiej o pracowników, mają więcej wypoczynku by pracować efektywniej w tygodniu. Dla mnie zakaz handlu jest zbawienny
0
@michal26 To był chyba miał być bardziej ukłon w stronę pracujących w handlu, którzy mieli i mają nieregularne godziny pracy, czasem 2-3 zmianowe. Mi to jest praktycznie obojętne, nawet moja mama jak pracowała w handlu uważała, że to bezsensowny przepis bo jest gorzej niż było jeżeli chodzi o obłożenie klientów i ilość pracy w inne dni, zwłaszcza pt-sobota. Nie przeszkadza mi to zbytnio, bo zakupy robię jak jest potrzeba lub je planuję, a i tak większość żabek i podobnych sklepów jest otwarte w niedziele, a nawet teraz już często biedry i lidle.
0
@michal26 W postępowych Niemczech również sklepy w niedzielę są nie czynne, no ale ty byłeś w Sztokholmie. Ogólnie mi to lata, chociaż wolałbym otwarte sklepy
0
@kamilop wpisz sobie Lidl Drezno w google i wybierz dowolny sklep. W niedzielę mają otwarte.
0
@Scross prcuje od 8 do 20, czasem nawet dłużej.
0
@michal26 Na codzień przebywam w Niemczech, i wiem jak to wygląda w niedzielę, sklepy mam zamknięte.
0
@kamilop może w Twoim regionie
Zresztą. Niemieckojęzyczne kraje tak mają.
Nie ma to znaczenia i nie jest to w sumie przedmiotem dyskusji.
(Tak wiem, sam podałem Sztokholm i nie było to potrzebne)
0
@Baron77 sklepy są czynne do 22-23 :D
0
@Inko bo tyle znam takich przypadków. w skali kraju to będą tysiące. za poprzedniej komuny też był zakaz pracy w nd.