La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1386 Culés

2

Spoiler z Breaking Bad.

3

@LS Jessie Pinkman stał się jedną z moich ulubionych postaci w serialach. Takich, do których najbardziej się przywiązałem. Strasznie mi go żal. Bo przegrał wszystko. Mimo tego, że tylko on przeżył i że dokonał jakiejś tam zemsty. On akurat rozumiał, że ta zemsta nic już nie da. chciałby wszystko naprawić, ale nie było to możliwe. Tak jak Mike mu powiedział nad rzeką. Najciekawsze w jego postaci jest to, że Jessie był sumieniem Waltera. To on hamował jego poczynania. Dzięki niemu Walter nie zabił większej ilości osób i miał jakieś wątpliwości co do swojej działalności. Dzięki Jessiemu Walter dokonywał czasami pozytywnych rzeczy. Nawet mimo tego, że pobudki miał czysto egoistyczne. Ciekawe jest też to jak role Jessiego i Waltera się odwróciły. Ten mądry, łagodny i dobry stał się zły. A ten zagubiony i na pewno nie dobry stał się pozytywny. Po co piszę banały? No bo właśnie tak mnie ta postać poruszyła, że chciałem się tym podzielić.

2

@LS No Jessy zaliczył niezłą przemianę. Na początku mocno irytował, ale z czasem zmienił się mocno.

1

@Jacu327 No i w sumie szkoda, że nie zakończyli definitywnie jego wątku. Pokazali jak odjeżdża na Alaskę i tyle. Nie obraziłbym się za jakieś przebitki z lepszego życia Jessiego po napisach końcowych.

3

@LS Masz film El Camino o dalszych losach Jessiego.

1

@MesQueUnClub_87 Wiem, wiem. Właśnie na koniec tego filmu wyjeżdża na Alaskę.

0

@LS Jessie był głupi, przez wszystkie 5 sezonów. Na początku idiotycznie głupi, a później naiwnie głupi. Osobiście miałem podczas oglądania jakieś momenty apogeum mojej irytacji do tej postaci. On się zawsze miotał, nigdy nie był "jakiś". Był dla mnie (choć świetna rola, tragiczna i mistrzowsko zagrana) wątły. Zawsze musiał być w czyimś obozie, albo Waltera, albo swoich ziomali, albo Gusa z Mike'iem.
Zabito mu prawdopodobnie kobietę, z którą chciał i jakby mógł to spędziłby resztę swojego życia - a Jessie? No nic, kompletnie nic (nawet jeśli z początku nie wiedział, Walter nie zareagował i pozwolił jej się udusić). Nic nie wyjaśnił ani sobie, ani nikomu - popłakał sobie i potem kij wie co miał w głowie - temat po prostu przepadł. To pierwsze co mi do głowy przyszło, ale gdybym był na bieżąco to można by takich sytuacji wymieniać masę.

0

@Foro Zgadza się był naiwny. Ale nie zabito mu kobiety, tylko sama się udusiła. O tym, że Walt był przy tym obecny dowiedział się dopiero na koniec serialu. Nie mógł już nic zrobić.

0

@LS Tak, wiem, chodziło mi o jego bierność i bycie nijakim w działaniach. Prawdopodobnie za ciężki przykład podałem, ale przypomniał mi się drugi.

Też gdzieś końcówka. Jessie jeździ z Mike'iem odbierać ustawione przesyłki (plan Gusa chyba na skłócenie go z Walterem, już nie kojarzę dokładnie) i Pinkman się zaczyna czuć ważny, tym bardziej jak "ratuje" Mike'a. (Jest po stronie Fringa)
Kiedy mówi o tym Walterowi, ten od razu rozszyfrowuje o co tutaj chodzi i mówi o tym Jessiemu (ten się czuje urażony), przy którejś tam wizycie uzmysławia Pinkmanowi kim tak na prawdę są ci ludzie, dla których czuje się ważny i jakie krzywdy mu wyrządzili (Jessie znowu bierze stronę Waltera i przyjmuje rycinę, którą chce otruć Gustavo). Kiedy ma do tego okazje pojawiają się wątpliwości, później dostaje broń od Mike'a będąc o kilka metrów od Fringa. (tutaj znowu bierze stronę swojego okrutnego pracodawcy).
Nigdzie w tym wątku trwającym kilka odcinków nie było czegokolwiek od Jessiego. Był po prostu postacią, która raz przyznaje niejako rację Walterowi, a raz Fringowi i tak na zmianę. Nigdzie nie było od niego jakiejkolwiek decyzyjności, bycia.. po prostu bycia - "WALTER, NIE ZABIJE GO MOZESZ SPIERDA-" albo "PANIE GUSTAVO, WALTER CHCIALEM CIE Z WALTEREM OTRUC". On po prostu sobie skakał tu i tam.
A taki Walter na przykład od któregoś momentu, (już nie pamiętam, kiedy doszedł do wniosku, że Gus może chcieć go zabić) postanowił, że zabije Gusa no i dążył do tego, aż zdążył.

O to mi chodziło właśnie, to mnie irytowało w postaci Pinkmana.

0

@Foro Postać Jessiego była bierna. Tu się zgodzę. Ale mocno przesadzasz w tym przykładzie. Po pierwsze Jess nie chciał zabijać przez cały serial i film. To jedno się w nim nie zmieniło i brak chęci do zabicia Gusa mu pasuje. Po drugie Walt nie powiedział Jessiemu, żeby zabił Gusa. Chciał to zrobić, ale nie zdążył. Jess go ubiegł, bo od razu powiedział Waltowi, żeby nie pieprzył, bo i tak zabije Gusa. Po trzecie nie było dobrej okazji do otrucia. Gus był cały czas blisko. Jedli z tego samego gara. Nie zrobiłby tego tak, żeby Gus się nie zorientował. I na koniec nie możemy wymagać, żeby Jess zastrzelił Gusa. Było ich tam wielu. To by było samobójstwo dla Jessiego. Ale rozumiem, że ta postać może irytować. Mnie też czasem irytował nijakością i głupotą.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: