La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1448 Culés

4

6

@koksik2700 Matko jedyna co za wioskowe, beznadziejnie głupie myślenie :D A jak np urodzisz się w Czechach to masz 1/3 szansy że masz rodziców ateistów i w Polsce również się to zmienia.
Gość porównuje podstawowe potrzeby życiowe (jedzenie) albo jedną z podstawowych umiejętności ruchowych (chodzenie) do obrządku religijnego który nie jest do niczego realnie potrzebny, tym bardziej jeśli rodzice nie wierzą w Boga.

1

@koksik2700 idealne podsumowanie glupot

1

@Bykunn "obrządku religijnego który nie jest do niczego realnie potrzebny" chcesz mi powiedzieć że w typowej Polskiej katolickiej rodzinie nie jest do niczego potrzeby ? aha

"tym bardziej jeśli rodzice nie wierzą w Boga." bo tacy na bank pierwsi lecą chrzcić swoje dzieci.

1

@sokot No a do czego jest potrzebny? :D Tylko tak realnie stary a nie że dziecko pójdzie do nieba jakby się coś stało.
Zdziwił byś się, ja i moja żona w Boga nie wierzymy a i tak jest na nas nacisk żeby dziecko ochrzcić i możesz być pewien że zdecydowana większość młodych ulega tym naciskom "bo tradycja". Dlatego mamy "90%+ katolików" a w kościele na mszy co niedzielę? z 20-30%? max

4

@koksik2700 chlop co porównał religie do podstawowych potrzeb i zwykłej funkcjonalności człowieka xd

1

@Bykunn ale co ty mi tu gadasz ze swojej pespektywy teksty:
"No a do czego jest potrzebny?"
Ja sam nie jestem wierzący ale rozumiem do czego ludziom wierzącym chrzest jest potrzeby. To nie jest za trudne do rozkminienia.

3

@sokot No widzisz ale nie jesteś wierzący a i tak jesteś ochrzczony i pewnie dziecko też ochrzcisz bo taka tradycja :D Im się tylko wydaje że jest im potrzebny. Ludzie którzy ostatni raz kościół widzieli w środku na jakimś pogrzebie albo ślubie mówią mi potem że nie no jak to tak bez chrztu, nie wolno tak dziecka krzywdzić

1

@Bykunn Nie wiesz nic o mnie a używasz stwierdzeń "jesteś ochrzczony" "pewnie dziecko ochrzcisz" nie zapędzaj się tak stary ;) Mówimy tu nie o mnie a o Polakach którzy chrzszą swoje dzieci bo są katolikami - to jest bardzo proste.

0

@Bykunn to jest ten co ma "otwarte oczy", osobiście bardzo mam za złe, że mnie ochrzczono i nie dostałem, żadnej alternatywy później. Kwestii mięsa to nawet nie będę poruszał, bo sam chrzest już uruchomił myśliciela.

2

@Bykunn nie ochrzciłem dziecka i polecam!

0

@semafor Człowieku jeśli nie wierzysz to co Cie to boli że rodzice Cie ochrzcili? Jak @Bykunn napisał - dla Ciebie to nic nie znaczący obrządek. Bo jeśli masz z tym problem ("osobiście bardzo mam za złe") to już chyba jednak wkraczasz w strefe wiary prawda ?

0

@sokot jeśli mi to nie pasuje, to kimże jesteś aby tak reagować? Masz jakiekolwiek prawo mieć opinie co mi pasuje w mojej osobistej sprawie? Tobie nie pasuje, że mi nie pasuje? udaj się może na jakąś rozmowę w której ktoś Ci to ktoś wyjaśni, że odczucia osoby względem jej poczucia komfortu mają się zgadzać z jej samopoczuciem, a nie kogoś z zewnątrz.
Może jeszcze jakieś prawo w stylu strefa wolna od samodzielnego decydowania o własnym komforcie lub jego braku. Jprd, takiej głupoty to tu jeszcze nie widziałem, na dodatek tupetu.

0

@semafor "jeśli mi to nie pasuje, to kimże jesteś aby tak reagować"
Ale jak ja zareagowałem ?

Zadałem ci bardzo proste pytanie którego nie zrozumiałeś albo zrorumiałes ale zagoniony w kozi róg i nie masz szans na logiczną odpowedź w swojej retoryce.

A tak swoją drogą skąd masz pewność że twoje dzieci nie będą miały Ci za złe że ich nie ochrzciłeś i nie wychowałeś na katolików jakimi zapewne są ich dziadkowie ? To jest dokładnie ta sama sytuacja która może się zdażyć jak w twoim wypadku ;) Teraz ty masz za złe sowim rodzicom ze to zrobili przecież.
Zrozum kolego że wolność nie kończy się na twoim jej rozumowaniu.

0

@sokot
"jeśli mi to nie pasuje, to kimże jesteś aby tak reagować"
Ale jak ja zareagowałem ?
Masz problem z oceną własnych zachowań, nie moja sprawa, “człowieku co Cie boli” - wyjaśniłem w poprzednim wpisie.


“Zadałem ci bardzo proste pytanie którego nie zrozumiałeś albo zrorumiałes ale zagoniony w kozi róg i nie masz szans na logiczną odpowedź w swojej retoryce.”

Nie rozumiesz “czlowieku”, że oburzanie się na mój – czy kogokolwiek dyskomfort jest w tym przypadku absurdalny. Jeżeli nie dość logiczne dla Ciebie jest to, że osoba może mieć dyskomfort który jest całkowicie dla niej uzasadniony, bo Ty tego dyskomfortu nie rozumiesz, to osobą która ma problem nie tylko z logiką, a ze zrozumieniem podstawowych odrębności osobowości, czy światopoglądu kogokolwiek.

A tak swoją drogą skąd masz pewność że twoje dzieci nie będą miały Ci za złe że ich nie ochrzciłeś i nie wychowałeś na katolików jakimi zapewne są ich dziadkowie ?
Dziadkowie mojego potomstwa nie byli katolikami, to moi dziadkowie byli i to w zależności od wieku i płci. Moje dziecko może mieć mi zazłe, że do pewnego wieku miało częściowo mięsną dietę, bo już teraz o tym mówi.
Ale nie RANDOM z sieci, będzie mówił mi co mam czuć a także moje dzieci i kolejne 20 pokoleń.
Poza tym religia w moim środowisku, wśród ludzi których żyję a także dzieci (jest już kolejne pokolenie), jest krytycznie nastawione do religii per se, nie tylko katolickiej. Tak, to niestety szeroka grupa artystów wizualnych, dźwiękowych, teatr. I jeśli chodzi o kulturę wysoką to to jest mainstream. Dzieci osób z tego środowiska, które gdzieś łączy podobny światopogląd, nie cofają się do wierzeń swoich pradziadków, raczej sięgają po najnowsze prace z zakresu szeroko pojmowanej kultury. Tu padają jabłka. Coś jeszcze wyjaśnić?
@Bykunn słusznie zauważył, wysyłano „nas” do chrztu podczas gdy „nasi” rodzice nie byli nawet wierzący. Nie spotkałem jeszcze nikogo kto by podziękowań, Ci co się wypisali czują ulgę, pozostali wk.... że muszą iść i gadać z typem, którego nie chcą oglądać.
Przestań oceniać zachowania zupełnie obcych Ci światopoglądowo i społecznie osób, przez swoje doświadzenia. Dobrze na tym wyjdziesz.

narzucanie mlodej osobie zwyczajow ktorych sama ta osoba moze by nie wybrala jest naduzyciem, wiekszosc kultur ma dosc opresyjne wartosci wpisane w swoje zwyczaje. Zdaje sobie sprawe ze bez zainteresowania sie tym tematem mozna miec taka wiedze radosna jaka tu prezentujesz.
Nie kazdy czlowiek ma rozkminy na poziomie typa ktory ma wszysyko w dupie co wykracza poza potaczna kulture tradycyjna, i ciezko wymagac any piewca takich obyczajow poddawal ten swiadopoglad watpliwosciom.

0

@semafor Stary to było proste pytanie a ty mi jakieś elaboraty emocjonalne rozpisujesz.

"Nie rozumiesz “czlowieku”, że oburzanie się na mój – czy kogokolwiek dyskomfort "

Wmawiasz mi że się oburzam, gdy to ewidentnie ty to robisz i mnie obrażasz przy okazji. -> "Nie kazdy czlowiek ma rozkminy na poziomie typa ktory ma wszysyko w dupie co wykracza poza potaczna kulture tradycyjna"

"Poza tym religia w moim środowisku, wśród ludzi których żyję a także dzieci (jest już kolejne pokolenie), jest krytycznie nastawione do religii per se, nie tylko katolickiej. Tak, to niestety szeroka grupa artystów wizualnych, dźwiękowych, teatr. I jeśli chodzi o kulturę wysoką to to jest mainstream"

Wiesz że pycha kroczy przed uadkiem ?

WIesz zę w swojej odpowiedzi obraziłeś mnie oraz wypłyneło z Ciebie też jak bardzo się wywyższasz nad inymi ?

.. więc kończe rozmowe bo zaraz wybuchniesz panie dzieju mainstreamowy artysto wizualno-dźwiękowy aktorze teatralny z oświeconej rodziny ;)

PS. i ostatnie zdanie to nie jest wrzuta z mojej strony sam się tak opisałeś co zresztą zacytowałem.

0

@sokot “elaboraty emocjonalne” co to w ogole jest? jakis potoczny odpowiednik zlozonej wypowiedzi?
Po pierwsze to Ty dzwinisz, ja w ogole do Ciebie nie pisalem, to Ty mnie zaczepiles swoim roztropnym pytanie. Po drugie z Twych wypowiedzi wprost wynika ze potrzebowales wyjasnienia, bo co odpowiedz to w glebsza gluszę brniesz. Rowniez bez odbioru

0

@semafor '“elaboraty emocjonalne” co to w ogole jest? jakis potoczny odpowiednik zlozonej wypowiedzi?' Taki artysta a tak mało domyślny ? XD

Jeśli ja "dzwonie do Ciebie" to ty tutaj gościu bijesz na alarm ;)

"to Ty mnie zaczepiles swoim roztropnym pytanie" - fakt żałuje tego teraz :)

"Po drugie z Twych wypowiedzi wprost wynika ze potrzebowales wyjasnienia, bo co odpowiedz to w glebsza gluszę brniesz. Rowniez bez odbioru"

Ja przynajmniej CI odpowiadam ty nie potrafiłeś się odnieść do mojego prostego pytania i wylało się trochę z Ciebie emocji. (w zasadzie bardzo dużo) ;)


0

@semafor „elboraty” to byla kpina, a nie pytanie :)


odpowiadam na Twoje idiotyczne postrzeganie innych, to ze czujesz bicie na alarm- moze warto sie obudzic, nie milem intenji wplywac na to co myslisz, co tez wyrazilem :D

odpowiedzialem Ci na pytanie dosc wyczerpujaco, dlaczego tego nie rozumiesz tez wyjasnilem, chyba juz bardziej mily byc nie moge.

0

@semafor "elAboraty" jak już kpisz to rób to poprawnie ;)

Widzisz dla mnie to ty idiotycznie postrzegasz innych - masz wybujałe ego i podporządkowujesz sobie najbliższych pod swój światopogląd, tak samo jak robią to rodziny chrześcijańskie. I dla jasności nie mam Ci tego za złe tak samo jak nie mam za złe rodzicom którzy są chrzescijanami że chrzczą swoje dzieci.

Nie uciekniesz natomiast od buty którą tu wysmarowałeś opisując siebie i swoje środowisko, gdy prubowałeś się wywyższyć i mnie poniżyć ;)

Faktycznie na pytanie mi w jakiś 80% odpowieziałeś ale przy okazji baaardzo się pogrążyłeś.

0

@sokot to jest suoer zabawne ze z literowki robisz tu drame, ale juz mniejsza z tym, polskich znakow tez nie ma, a jak zjem znow jakos litere to tez odpusc, bo klikam na tyle dbale na ile wymaka ten przekaz.

Zupelnie jest mi obojetny Twoj swiatopoglad, Ty zaczepiles mnie o moj, dokladniej o dyskomfort „co Cie boli”
Nie probowalem sie wywyzszyc, przekazalem Ci jak to wyglada w pewnym srodowisku, aby uciac dywagacje na temat ewentualnych potrzeb dzieci, ktore wzrastaja w okreslonych wartosciach i maja orawo je kultywowac. Nie rozumiesz ze to jest zwyczajne pewna wspolnota? Nie napsialem ze sa te wartosci lepsze, napisalem ze mam prawo do wlasnej oceny tej sytuacji zwlaszcza ze prywatnie tylko mnie dotyczy.
To co Ty wulisujesz to jest zwyczajne wykrecanie sie z jakiegos durnego zdziwienia ze ktos ma z tym problem.

Pograzylem sie przez co? ze chcialo mi sie wyjasnic Ci sytuacje ludzi ktorzy roznia sie od Ciebie?

slodkie, przestanmy juz bo kolejny raz nie widze sensu prostowania Twoich interpretacji.

A buta jest kwestionowanie odczuc czy poczucia tozsamosci innych w zakresie ktory zupelnie Cie nie dotyczy. A ty jeszcze probujesz mi tu fikolki na moj temat robic...

0

@semafor
"Zupelnie jest mi obojetny Twoj swiatopoglad, Ty zaczepiles mnie o moj, dokladniej o dyskomfort „co Cie boli”

Wieć moze wrócmy jednak do tego pytania.
Zadam to pytanie jeszcze raz i postaraj sie wyjasnić bez emocji:

Jaki masz problem że ktoś Cie ochrzcił skoro w to nie wierzysz ?

Postaraj sie proszę zrozumieć jego sens (pytania).

Skoro nie wierzysz w tą wiarę to to nie jest to problemem prawda ?
Jakbyś wierzył i się z tą wiarą nie gadzał to już by był ;)


Więc pytanie bardzo proste i czekałem na ciekawą odpowiedź bo pisałeś że masz za złe że Cie ochrzszono. I tu jest właśnie sedno mogo pytania. Dlaczego masz za złe ? BO jesteś mainstream ? Artysta ? twoja wiara to muzyka teatr i obraz ? Wiesz jakie to górnolotne ? Twoi rodzice na pewno nie chcieli dla Ciebie źle natomiast ty wijesz się z tym jakbyś jednak bał sie przekroczyć ten próg do końca i wybrać jedną stronę.
Widzisz bardziej rozumiem już Bykunna który jasno stwierdzuił że dla niego to nie ma znaczenia. Oczywiście nie zgadzałem się znim w innej kwestii ale to akurat rozumiem.


"Nie probowalem sie wywyzszyc, przekazalem Ci jak to wyglada w pewnym srodowisku"

Nie odwracaj kota ogonem pisałeś wyraźnie o SWOIM środowisku i było to w tonie pełnym pychy i wywyższenia.

Zresztą przypiszę po raz kolejny żebyś nie zaprzeczał:

"Poza tym religia w moim środowisku, wśród ludzi których żyję a także dzieci (jest już kolejne pokolenie), jest krytycznie nastawione do religii per se, nie tylko katolickiej. Tak, to niestety szeroka grupa artystów wizualnych, dźwiękowych, teatr. I jeśli chodzi o kulturę wysoką to to jest mainstream. Dzieci osób z tego środowiska, które gdzieś łączy podobny światopogląd, nie cofają się do wierzeń swoich pradziadków, raczej sięgają po najnowsze prace z zakresu szeroko pojmowanej kultury. Tu padają jabłka. Coś jeszcze wyjaśnić?"

Jest w tym cytacie wiele smutnej prawdy o tobie kolego.

Kończe na dziś ... jesli odpiszesz jutro odpowiem.
Pozdrawiam.

0

@sokot

Wieć moze wrócmy jednak do tego pytania.
Zadam to pytanie jeszcze raz i postaraj sie wyjasnić bez emocji:

dokładnie Ci wyjaśniłem używając do tego zaplecza społecznego w jakim funkcjonuje jako dorosła osoba.

"Jaki masz problem że ktoś Cie ochrzcił skoro w to nie wierzysz ?"
taki, że kwestionuję tą wiarę ten system wartości i samą istytucję tego kościoła - wspomniałem wyraźnie to w pierwszym poście "kwestionują/uję"
Przypisano mnie do organizacji, której jestem co najmniej niechętny, nie chcę jej w moim życiu najdrobniejszej formie. Wspomniałem, że starzy wierzący nie byli, zatem, potoczyło się to siłą inercji, a własciwie bezmyślności.


"Postaraj sie proszę zrozumieć jego sens (pytania)."
Ale to Ty niezrozumiałęś odpowiedzi, co potwierdzasz, przedstawiłem Ci szerzej, abyś zrozumiał ze są ludzie którzy sa ateistami, bądź stronią od kościoła, a nawet tacy którzy kompletnie go nie akceptują itd itp

"Skoro nie wierzysz w tą wiarę to to nie jest to problemem prawda ?"
jest to problem patrz wyżej

"BO jesteś mainstream ? Artysta ? twoja wiara to muzyka teatr i obraz ? Wiesz jakie to górnolotne ?"

ładnie pomieszałeś, raz mainstream odnosił się do tego środowiska, a nie że ja jestem mainstream. Określiłem grupę zajmującą się kulturą, wymieniłem kto jest mniej więcej w tej grupie, a nie aby dodać jej jakiegoś poetyckiego szlifu, którego tam zresztą nie było, a podać podstawowe fakty. Ale doskonale rozumiem, artysta to uj wie kto i pewnie nie wie co się w zyciu dzieje.(sztuka to raczej zajmowanie się wyłącznie życiem, nawet ta najbardziej abstrakcyjna i formalna)

"Twoi rodzice na pewno nie chcieli dla Ciebie źle natomiast ty wijesz się z tym jakbyś jednak bał sie przekroczyć ten próg do końca i wybrać jedną stronę."

Nie mam pojęcia ile masz lat, ale pisząc taki farmazon na tema rodziców, to myślę, że jeszcze mało wiesz o rodzinie, i tego kto co chce, a co mu wychodzi. W jakieś mierze jest to zestaw niedojrzałych wyobrażeń tych czy innych osób i ich fantazji na temat rodzicielstwa. Jako rodzić rozumiem jak chętnie sięga się do tego bon motu "rodzice chcieli dobrze", bo zdejmuje odpowiedzialność.
Wszyscy rodzice chcą dobrze, ale stan polskiej rodziny jakoś tego nie dowodzi.

"Nie odwracaj kota ogonem pisałeś wyraźnie o SWOIM środowisku i było to w tonie pełnym pychy i wywyższenia"
ale gdzie jest to wywyższenie się, to jest opis i informacja i to bardzo ogólna. Sam zresztą wklejasz to co napisałem:

"Poza tym religia w moim środowisku, wśród ludzi których żyję a także dzieci (jest już kolejne pokolenie), jest krytycznie nastawione do religii per se, nie tylko katolickiej. Tak, to niestety szeroka grupa artystów wizualnych, dźwiękowych, teatr. I jeśli chodzi o kulturę wysoką to to jest mainstream. Dzieci osób z tego środowiska, które gdzieś łączy podobny światopogląd, nie cofają się do wierzeń swoich pradziadków, raczej sięgają po najnowsze prace z zakresu szeroko pojmowanej kultury. Tu padają jabłka. Coś jeszcze wyjaśnić?"
"Jest w tym cytacie wiele smutnej prawdy o tobie kolego."

to jest już zabawne, bo nie powiem przecież, że aroganckie bo znów się nie zrozumiemy

Smutne jest to że w ogóle napisałem coś o kontekście mojej grupy społecznej? Masz problem, że mówię kim jestem i jaka jest średnia mojego środowiska i co w tym dominuje?
Smutne jest to, że ta grupa krytyczna wobec religii ?
Czy, że dzieci ludzi tego środowiska raczej nie wracają do światopoglądu pradziadków (choć bywają w śród nich też osoby niewierzące). To że dzieci uczą się od takich rodzicow systemu wartosci?
To pytania retoryczne. Nie widzę sensu dalszej rozkminy tego tematu, bo napisałem Ci wszytko po 3 razy.


0

@semafor "taki, że kwestionuję tą wiarę ten system wartości i samą istytucję tego kościoła - wspomniałem wyraźnie to w pierwszym poście "kwestionują/uję"
Przypisano mnie do organizacji, której jestem co najmniej niechętny, nie chcę jej w moim życiu najdrobniejszej formie. Wspomniałem, że starzy wierzący nie byli, zatem, potoczyło się to siłą inercji, a własciwie bezmyślności."

i co to zmieniło w twoim życiu że tak się nad tym rozrzalasz ? To że ktoś tam kiedyś pokropił ci głowe jakąś wodą ? To ciekawe bo jeśli w to nie wierzysz to nic nie znaczy (i do tego własnie zmierzałem cały czas). Jako wolny człowiek możesz sobie żyć po swojemu przecież czyż nie ?

Czy twoje środowisko wytyka Cie palcem i stąd ta twoja paranoja ?
Widzisz normalny ateista lub niewierzący nie zawraca sobie tym głowy - poprostu a ty robisz z siebie jakąś ofiare losu.

"Nie mam pojęcia ile masz lat, ale pisząc taki farmazon na tema rodziców, to myślę, że jeszcze mało wiesz o rodzinie, i tego kto co chce, a co mu wychodzi. W jakieś mierze jest to zestaw niedojrzałych wyobrażeń tych czy innych osób i ich fantazji na temat rodzicielstwa"

Jesli rodzice Cie skrzywdzili (co można wywnioskować z twoich żalów w ich kierunku) to bardzo mi przykro nie chciałem Cie urazić. Ale w jeśli tak to jesteś bardzo odrębnym przypadkiem w 99% społeczeńswa rodzice kochają swoje dzieci i chcą dla nich jak najlepiej to jest genetycznie uwarunkowane więc to ty masz niedojrzałe wyobrażenia na ten temat - może to domena środowiska artystycznego w sumie.

"Smutne jest to że w ogóle napisałem coś o kontekście mojej grupy społecznej? Masz problem, że mówię kim jestem i jaka jest średnia mojego środowiska i co w tym dominuje?
Smutne jest to, że ta grupa krytyczna wobec religii ?
Czy, że dzieci ludzi tego środowiska raczej nie wracają do światopoglądu pradziadków (choć bywają w śród nich też osoby niewierzące). To że dzieci uczą się od takich rodzicow systemu wartosci? "

Jesteś smieszny bo kwestionujesz religie przez pryzmat swoich wyobrażeń płynących z pychy i przesadnego mniemania o swojej wyższości i racji.
Ilość ateistów na świecie to od 11do 22% populacji. Przypisujesz się do grupy osób oświeconych a osoby wierzące w coś to przecież 78-88% a opisujesz jako światopogląd pradziadków XD.

Opisujesz sie jako osoba mająca kontakt ze sztuką, artystami a jednocześnie jesteś tak bardzo skostniały że nie dopuszczasz wiary u innych i boli Cie kilka kropel wody na czole jak byłeś dzieckiem.

Ja szanuje wszystkie wyznania i ateistów - ale tych prawdziwych. Każda wiara lub jej brak u dojrzałej osoby nie powinna odbierać innym ich drogi w tym zakresie a ty - "kwestionujesz". Dlatego jesteś bardzo słabym człowiekiem.

0

@sokot Nie, przpraszam, ale może już dość projekcji.
Jakie rozżalasz, przedstawiłem Ci jasno problem, a Ty dalej Ciągniesz dramat.

Cały czas próbujesz mi przedstawić swoj pogląd na to co powinienem czuć. Odpowiedziałem Ci po wielokroć i to powinno zamknąć temat, ale wciąż pozostajesz zadziwiony, "co mi przeszkadza".

"Jesteś smieszny bo kwestionujesz religie przez pryzmat swoich wyobrażeń płynących z pychy i przesadnego mniemania o swojej wyższości i racji."

Kwestionuje wiarę przede wszystkim w swoim prywatnym, życiu. Mogę to robić i mogę krytykować kościół, to nie jest nielegalne. Ale Twoj wniosek, że płynie to z mojej pychy jest doskonały, czyli każda krytyka rzeczywistości w Twoim poglądzie na świat wynika z pychy osoby krytykującej. Wspaniały pogląd.

Gdzie ja napisałem, że nie dopuszczam wiary u innych?
Poukładałeś sobie jakieś historie, nie mój problem.
Jest mi kompletnie obojętnie co o mnie myślisz, to samo dotyczy podobnej ewentualności mojego środowiska. Twoje przypuszczenie o wytykaniu palcami jest idiotczne i infantylne. Jak cały ten tok rozumowania,
Rodzice - tu też założyłeś ekstremalną wersję "rodzice Cie skrzywdzili". Nie odróżniasz uwagi na temat chrztu od innej dotyczącej ogólnego stwierdzenia na temat dobrych chęci rodziców.
Kochanie rodziców przez dzieci nie skutkuje dobrem dzieci, to dotyczy średniej. To znów uwaga ogólna na temat rodzicielstwa, dla jasności.

Jako wolny człowiek nie powinienem być wpisywany w zarząd kościoła z automatu urodzenia, w kraju w którym kościół opiera swoją legitymacje na podstawie aktów chrztu.


0

@semafor "Kwestionuje wiarę przede wszystkim w swoim prywatnym, życiu. Mogę to robić i mogę krytykować kościół, to nie jest nielegalne. Ale Twoj wniosek, że płynie to z mojej pychy jest doskonały, czyli każda krytyka rzeczywistości w Twoim poglądzie na świat wynika z pychy osoby krytykującej. Wspaniały pogląd."

Co za bzdura - wymyślasz takie idiotyzmy na potrzeby tej dyskusji czy tak zawsze ?
Przeczysz sam sobie w jednej dyskusji.
Krytykujesz ludzi doń należących (katolików) pośrednio obrażając ich (nie chodzi mi o samą krytykę kościoła). dla przykładu:
"cofają się do wierzeń swoich pradziadków" - co nie jest absolutnie prawdą. Wyżej napisałem że ludzi wierzących na świecie jest miażdząca większość.

"Gdzie ja napisałem, że nie dopuszczam wiary u innych? " może i dopuszczasz ale pozwalasz sobie na niegrzeczne uwagi co do niej a przez grzeczność nie wypada.

"Twoje przypuszczenie o wytykaniu palcami jest idiotczne i infantylne" ja jednak tak to widzę - nie zmienisz tego - ładnie się tu przedstawiłeś swoimi wypowiedziami.

Twoje wywody na temat niechcianego przez Ciebie chrztu naprawdę okazują że jesteś pokrzywdzony przez rodziców - i to sa w sumie twoje płacze nie moje.

"Jako wolny człowiek nie powinienem być wpisywany w zarząd kościoła z automatu urodzenia, w kraju w którym kościół opiera swoją legitymacje na podstawie aktów chrztu. "

Ale zostałeś wpisany nic z tym nie zrobisz bo jako niemowle aż takiej wolności sie nie posiada jak dorosły człowiek - jeśli jesteś teraz wolny i w to nie wierzysz to twoja wolność implikuje właśnie fakt jaki powinien u ciebie zaistnieć - że masz to w 4 literach i nie rozpamietywać. Ale jak widać nie taki z ciebie jednak wolnościowiec bo zapomnieć i pójść dalej swoją drogą nie potrafisz za to wytykasz jakies błędy swoim rodzicom.

0

@sokot


"Co za bzdura - wymyślasz takie idiotyzmy na potrzeby tej dyskusji czy tak zawsze ?
Przeczysz sam sobie w jednej dyskusji."
Masz ogromne problemy, ze zrozumieniem tego co piszę, mam prawo krytykować, poddawać wątpliwości cokolwiek w swoim prywatnym, życiu, Rozumiesz już?
Czy to podstawowe prawo samostanowienia jest dla Ciebie niepojęte. Zobacz co znaczy krytykować, to nie jest równoznaczne z atakiem na dany pogląd osob trzecich.


"Krytykujesz ludzi doń należących (katolików) pośrednio obrażając ich (nie chodzi mi o samą krytykę kościoła). dla przykładu:"
Nigdzie tego nie napisałem, wypowiadam się wyłącznie na temat swojej prywatnej sytuacji.

"cofają się do wierzeń swoich pradziadków" - co nie jest absolutnie prawdą. Wyżej napisałem że ludzi wierzących na świecie jest miażdząca większość."
znów błądzisz, ta wypowiedz dotyczy rodzin i pokolen w rodzinach, a nie wszystkich ludzi. Konkretna rodzina ma jakieś swoje tradycje i wartości które w ten czy inny sposob wpłyneły na kolejne pokolenia. Jeśli zakładając, ze część pradziadków byłą katolikami, to przedstawiłem Ci, że ich prawnuki w raczej nie wracają ze świeckości w religijność.


"może i dopuszczasz ale pozwalasz sobie na niegrzeczne uwagi co do niej a przez grzeczność nie wypada."
słucham? jakiś przyklad niegrzecznej uwagi?

"ja jednak tak to widzę - nie zmienisz tego - ładnie się tu przedstawiłeś swoimi wypowiedziami."
kolejny absurd

"Twoje wywody na temat niechcianego przez Ciebie chrztu naprawdę okazują że jesteś pokrzywdzony przez rodziców - i to sa w sumie twoje płacze nie moje."
Jakie placze :D przedstawiam doświadczenie, wolałbym być nie ochrzczony, to tu jest problem, że ktoś tak to odbiera, WYŁACZNIE dlatego to napisalem.
To forum miałoby mi służyć do wylewania łeż, żałosne założenie, to już jest XD


"Ale zostałeś wpisany nic z tym nie zrobisz bo jako niemowle aż takiej wolności sie nie posiada jak dorosły człowiek - jeśli jesteś teraz wolny i w to nie wierzysz to twoja wolność implikuje właśnie fakt jaki powinien u ciebie zaistnieć - że masz to w 4 literach i nie rozpamietywać. Ale jak widać nie taki z ciebie jednak wolnościowiec bo zapomnieć i pójść dalej swoją drogą nie potrafisz za to wytykasz jakies błędy swoim rodzicom."
kolejne durne założenia i kolejny ten sa głupi wniosek,
nie rozpamiętuje, a przedstawiam doświadczenie do którego każdy ma prawo i żadne typy z forum nie mają nic do tego kto co czuje w tym zakresie - ten człowiek z filmu co wyjechał z niekarmieniem dziecka itd, jest skrajnym przykładem reakcji na to.
Co do mojego pojęcia wolności i moich postaw: znów, KTO daje Ci prawo mówić jaki ze mnie człowiek, albo co powinienem ignorować. Na jakiej w ogóle podstawie nieustanie wydajesz opinie na mój temat?
Jednocześnie zarzucasz mi pychę rozpleniając tu swój mega tupet.
To jest zabawne i żenujące zarazem.


« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?