- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1667 Culés
Gorące dyskusje
Roobo
6
Jest to niebywały skandal , jeśli to prawda.SAFE miało być projektem który pozwoli nam się... » Czytaj dalej
73 odpowiedzi
Arkon
5
Mam do Was specyficzne pytanie. Jesteście zwolennikami obecnej koalicji, ale musicie zagłosować... » Czytaj dalej
43 odpowiedzi
Roobo
11
Wstawię tu dla wszystkich bo tam pewnie zginie nagranie w poście.Rzeczniczka do spraw SAFE mówi... » Czytaj dalej
26 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1667 Culés
10
Jak Amerykanie wraz z NATO zaczęli pogrywać z Rosją ich własną bronią.
"Były ambasador RP na Ukrainie Jan Piekło, goszcząc w programie “Newsroom” WP, mówił o wojnie informacyjnej pomiędzy Zachodem a Rosją. - Myślę, że to właściwie świat zachodni trochę sobie pograł z Putinem. [Prezydent Rosji] jest mocno zdezorientowany i nie bardzo wie, jakie ma w tej chwili wykonać ruchy. Skoro Amerykanie puścili w obieg informację, że 16 lutego ma zostać zaatakowana Ukrainę, to jest zupełnie zrozumiałe, że akurat w ten dzień Putin nie może wykonać tej inwazji. Bo to by było tak, jakby to było planowane przez Amerykanów. Więc Zachód, a konkretnie Amerykanie, zaczynają używać tej samej taktyki co Rosja, czyli dezinformacji przeciwnika - ocenił dyplomata. Piekło stwierdził, że nie należy dać się zwieść pozornie koncyliacyjnemu tonowi wypowiedzi Kremla z ostatnich dni. - Ja podejrzewam, że Rosjanie szukają w tej chwili nowego pomysłu [w kwestii Ukrainy]. Może szykują piętrową prowokację - mówił. - Nie sądzę, żeby Rosjanie w tej chwili zrezygnowali z tego, co zdążyli już zrobić, czyli mobilizacji ogromnej militarnej siły na granicy Ukrainy. Gdyby w tej chwili te wojska rzeczywiście zostały rozpuszczone, czy po prostu znowu znalazłyby się w miejscach swojego stałego garnizonowania, to wtedy Putin byłby postrzegany przez elitę na Kremlu jako człowiek słaby, który nie jest w stanie dotrzymać słowa. Więc to nie jest koniec rozgrywki [wokół Ukrainy]. To jest dopiero albo środek, albo początek nowego rozdania - stwierdził Piekło."
Ukraina dostała od NATO pomoc cenniejszą od zapasów amunicji czyli informacje - przetworzone dane o ruchach rosyjskich wojsk i potencjalnych kierunkach ataku. A że szybko dowiedział się o tym cały świat, to zupełnie zdezorientowało Putina, który stracił jakikolwiek element zaskoczenia. Prócz tego, wbrew temu co mówi ich własna propaganda - a może sami w nią wierzą? - Zachód wcale nie jest słaby i zdegenerowany, a zjednoczony i silny jak nigdy dotąd. Lekcja z 2014 roku odrobiona.
0
@Hellrider Szkoda że Ukraina to nie może być taki europejski Afganistan, gdzie ruscy by weszli i po kilku latach uciekli zhańbieni. Ale Ukraina nie nadaje się do tego typu obrony :/
Gdyby Putin dostał wpierdziel to mocno by przetasowało układ sił. Chiny raczej nie będą chciały zmieniać obecnego układu.
2
@Hellrider i bardzo chciałbym wierzyć, że tak jest.
3
@Hellrider @michal26 @Kurkmen @Barca1992 i inni towarzysze śmiejący się, że MIAŁA BYĆ WOJNA 16 LUTEGO.
1
@Beztroskii " Amerykanie puścili w obieg informację, że 16 lutego ma zostać zaatakowana Ukrainę, to jest zupełnie zrozumiałe, że akurat w ten dzień Putin nie może wykonać tej inwazji. "
To jest poziom inteligencji ameby
3
@amanter nie, to strategia amerykańska, która szachuje Putina. Też uderza w Amerykanów, co widać na Twoim przykładzie, ale generalnie na razie ogranicza Rosjanom ruchy.
0
@amanter widzę kolega wielu profesji. Czemu nie jesteś na najwyższych szczeblach władzy i nie doradzasz najwyższym?
0
@Beztroskii gdzie ja się śmiałem, że 16 lutego miała być wojna? Coś na głowę spadło, czy wiatr za dużo szumi w głowie?
1
@aleksandrowielki pod warunkiem, ze Putin chciał zaatakować Ukrainę a tak IMO Noe było nawet przez moment. Chciał wymusić określone działanie
1
@Kurkmen Myślałem, ze należysz do tej geopolitycznej kliki, w takim razie pardon!
Nic nie spadło, a i wiatr wcale nie taki silny, wiec pudło.
0
@michal26 z pewnością chciał osiągnąć cele polityczne, wojsko było i jest elementem presji. Tutaj się zgadzamy. Czy Putin chciał dokonać ataku? Nie wiem, ale myślę, że ograniczona, bardziej lokalna agresja była możliwa. Uważam też, że zdecydowana reakcja USA, bardzo pokrzyżowała plany Putina.
1
@michal26 No pewnie, ze chciał wymusić, bo liczył na totalnie bierna postawę zachodu. I tym razem się przeliczył.
0
@Beztroskii zależy co chciał wymusić ;)
0
@aleksandrowielki bardziej wywarcie presji na akceptacji Ługańska i Doniecka jako niepodległych republik. To wydaje się większym sensem. Jakikolwiek atak to zbyt duże ryzyko o czym pisałem jeszcze w grudniu.
Po co mają atakować zbrojnie, jak Rosja jest w stanie gospodarczo odciąć Ukrainę. Po prostu. Ukraina jest chyba obok Białorusi krajem, który najbardziej jest uzależniony od Rosjan.
Putin pręży muskuły (bo to robi ewidentnie) by wywrzeć presje i być może sprawdzić działania Zachodu.
Zgodzę się z tym, że MOŻE być to dobra zagrywka i nie jest to blef zachodu, ale jak znam życie - zwykłe gadanie, bo to USA za demokratów umie robić najlepiej.
Trump czy Reagan potrafili twardziej reagować.
2
@michal26 o Ługańsk i Donieck, to prawda, ale uważam że to cele taktyczne. Strategicznym celem Rosjan, jest wg mnie rozbicie architektury bezpieczeństwa w Europie i zbudowanie strefy ekonomicznej wraz z UE, bez Amerykanów. Ale myślę też, że się przejechali. Biden mnie bardzo zaskoczył, bo zdyscyplinował Niemców i stanowczo zareagował, dając poczucie jedności NATO. Putin na pewno liczył na podział NATO i UE i łatwiejszą robotę.
1
@aleksandrowielki O. I tutaj już wspólnym językiem mówimy.
Szykuje się to co Korwin mówił, czyli sojusz UE z Rosją. Oczywiście ekonomiczny. Dlaczego? Putin i UE wiedza, że tylko zjednoczona Europa (czyli obecnie centrum świata) jest w stanie równoważyć potęgę gospodarczą Chin. Ciągle zapominamy o tym, że sojusze nie są wieczne i to, że Putin się dogaduje z Jinpingien to nie znaczy, że nagle Chińczyk nie zmieni swojej strategii jak będzie wystarczająco dominujący. Putin o tym wie i przywódcy UE o tym wiedza. Biden próbuje trzymać rezon, ale to łabędzi śpiew.
1
@michal26 o tak, czyli w istocie rzeczy się zgadzamy.
Tak, ja też sądzę, że Rosjanie chcą stworzyć jeden system gospodarczy, od Lizbony do Władywostoku, bez Stanów. I ma być trzecim, po USA i Chinach, mocarstwem na świecie.
Problem w tym, że Amerykanie nie chcą do tego dopuścić i pokazują pazury. Ale moim zdaniem, wystarczy, że Chińczycy lekko szarpną na Pacyfiku i Stany mogą nie dać rady, trzymać Niemców i Europy.
1
@aleksandrowielki O to to to :)
Dokładnie tak.
Rosja ma jasny cel. Stworzyć szlak gospodarczy na linii Lizbona Władywostok/Tokio.
W tym celu chcą i dogadują się z Chinami, a także podporządkowują swoje wszystkie "...stany" czyli Kirgistany, Kazachstany, etc.
Rosja chce być drugim po Chinach mocarstwem. Zarówno Rosja jak i Chiny (pytanie czy USA w swej pysze także) wiedzą jak słabe są obecnie Stany Zjednoczone.
Dla nas - Polaków - najważniejsze jest dbanie o równowagę między supermocarstwami. Nie może być tak, że takie Chiny nagle zdominują świat. Nie zdajemy sobie sprawy z powagi sytuacji.