La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1320 Culés

1

Wcześniej nigdy nie zwracałem uwagi na to jakie jajka jadłem, myślałem sobie jajko to jajko - po co mam płacić więcej za to samo? Więc najczęściej kupowałem 3 lub 2, nieświadomie, patrzyłem tylko na cenę. Od jakiegoś czasu poświęciłem temu więcej uwagi i widziałem mnóstwo głosów które mówiły że jest drożej ale warto zapłacić więcej za jajka zerówki. Spróbowałem i faktycznie okazały się być warte większej ceny. Jakoś inaczej smakowały, a i sam czułem się bardziej syty po zjedzeniu, może to placebo, ale tak czułem właśnie. Od kilku miesięcy kupuję wyłącznie takie, w sklepie obok mnie jest spory ich wybór a i często promocje są więc finansowo wcale nie jest tak źle. Natomiast wczoraj byłem na zakupach i chciałem kupić właśnie też jajka bo już mi się skończyły, no i nie było w ogóle jajek 0. Widziałem że jest promocja na jajka 2 i to dosyć spora, to mówię sobie no dobra to wezmę te wyjątkowo. No i właśnie jem śniadanie z tych jajek i muszę powiedzieć że różnica jest olbrzymia. Już przy samym rozbiciu jajka na patelnię zauważyłem że żółtko jest pomarańczowe. Nie lekko pomarańczowe, tylko pomarańczowe jak dojrzała pomarańcza. Jak to możliwe że takie żółtko jest w jajku z chowu ściółkowego? Wydaje mi się że dodają do paszy jakichś barwników. Bo niby im bardziej pomarańczowe żółtko tym bogatsze w wartości odżywcze i tym kura miała lepszą dietę. Ale poza tym również smak jest zupełnie inny. Nigdy nie sądziłem że będę zwracał uwagę na to ale różnice są widoczne i odczuwalne. To też wam polecam wybierać te lepsze jajka 0 lub ewentualnie 1, bo naprawdę warto. Następnym razem wolę nie kupić jajek wcale niż kupować te z chowu ściółkowego.

konto usunięte

3

@Nano22 Ja już od dawna tylko wolny wybieg, raz że faktycznie uważam je za smaczniejsze, dwa że względów moralnych

2

@Nano22 od pewnego czasu jem tylko jajka z wioski więc przeskok między sklepem a tymi od rodziców jest zauważany nawet dla mnie

1

@ClassicRock Właśnie wydawało mi się że ludzie je wybierają ze względów moralnych. Że kurki mają lepsze warunki i są lepiej traktowane. Ale oprócz tego smak naprawdę odgrywa wielką rolę. A i pewnie wartości odżywcze również.

2

@Nano22 Jakbyś zjadł jajko od kury którą hoduje stara babcia, to byś dopiero poczuł smak jajka ;)

0

@Nano22 ja jajka kupuje od rolników. Tylko uwaga znam takich co kupują z fermy i sprzedaj jako wiejskie

1

@Nano22 Ja zaczałem te jajka kupować, ze względu na dobrostan ptaków. 1 lub 0. Natomiast kiedyś miałem swoje kurki i to dopiero były pyszne jajeczka. W tym roku sam u siebie zamierzam postawić kurnik.

3

@Nano22 Idź kup te niby coś co przypomina jajka np. w Biedronce i powiedz żonie, mamie, babci, siostrze czy tam córce, żeby Ci z tych jajek ciasto upiekła. Zobaczysz co z tego wyjdzie.
Ja mam 10 kurek i wiem czym karmię kury i jakiej jakości będą z tego jajka.
Tak samo jak ze świniakiem. Mięso z tych pseudo marketów to się do niczego nie nadaje, jak jest robione ze świni, która jest chowana na koksie i po 4 miechach idzie na rzeź, kiedy normalnie świniaka chowa się ponad rok, przed świniobiciem.
Ja jeszcze jakiś czas temu miałam zawsze przeważnie 2 świnie, karmione były paszą, pokrzywą, kartoflami z parnika i świnie były zdrowe żywione to później mięso było bardzo dobre. Teraz nie mam czasu na chowanie świń, ale biorę co jakiś czas od godpodarza połówkę świniaka i sam wyroby robię, wszystko się ładnie w wędzarni uwędzi i pózniej wyparzy to wędlina i mięso jest bardzo dobre.

0

@JonSnow Masz jakieś gospodarstwo czy gdzie świnię trzymałeś? Musisz mieć spory i fajny teren wokół siebie. :) Co do kur, to kiedyś moja mama hodowała perliczki. Krzykliwe to, ale jaki cudowny rosół. Głowa mała.

1

@koksik2700 Dziadek mój kiedyś miał gospodarstwo. Z babką chodowali świnie, drób(kury, kaczki, gęsi, indyki) owce, kozy. Mieli też krowy i konie. Dziadek zmarł na zawał serca i nie było już za bardzo komu przy tym robić, jeszcze stodoła drewniana się podczas nawałnicy zawaliła i gospodarstwo zostało zlikwidowane. Traktor i maszyny rolnicze zostały to tak, jak wspomniałem zostały tylko świnie i drób, ale z racji tego, że moja babka jest już leciwa i słaba na zdrowiu, a ja nie mam czasu przy tym robić, bo trzeba byłoby pola obrabiać, a ja pracuję czasami na dwa etaty to świnie zostały zlikwidowane i tylko drób został.

0

@JonSnow Oki. Dzieki za historię. :) Sam kiedyś żyłem na gospodarstwie, moja mama miała. To był najlepszy czas. :)

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: