- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1375 Culés
Gorące dyskusje
Faro
10
W Irlandii zamieszkihttps://x.com/i/status/2064618664423305538
30 odpowiedzi
Eklerek
4
Oddałem raz i mi się odechciałohttps://x.com/i/status/2064460908722585916
17 odpowiedzi
MirusAmisz
12
To co Panowie, może jakaś mała rozgrzewka przed jutrzejszym dniem? Organizuję własne... » Czytaj dalej
10 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1375 Culés
8
Wiele się pisze tutaj o szczepionkach, a ja dodam od siebie, czemu jestem do nich nastawiony sceptycznie.
Jestem po pleurektomii (usunięciu opłucnej po 3-krotnym zapadnięciu się płuca) i w sprawie szczepienia, w czerwcu udałem się do "mojej" pulmonolog, która jest ordynatorem w szpitalu chorób płuc. Oto co usłyszałem:
- Nie wiem czy w Twoim przypadku, wyjdzie Ci to na dobre. Lepiej się wstrzymać za szczepieniem, ale bądź ostrożny.
Poprosiłem o jakieś zaświadczenie, ze mam przeciwskazania itp.
No to mi odparła:
- Absolutnie. Nie będę brała za Ciebie odpowiedzialności jak coś Ci się stanie.
Dalsza dyskusja to była już "spychologia" i nie miała sensu.
Jednak, mimo wszystko, w sierpniu poszedłem się zaszczepić. Miałem katar i lekki kaszelek. Lekarz mnie zbadał na moja prośbę i mówi tak:
- No, złapałeś infekcję. - I UWAGA! Chwilę potem zapytał:
- To chcesz się zaszczepić?
Ja zaskoczony, mówię, że jeśli mam infekcję, to chyba lepiej nie. A on na to:
- Też tak sądzę i poczekajmy 2 tygodnie jak zwalczysz infekcję.
Ręce mi opadły. Taka "diagnoza" od lekarza/kierownika największej przychodni w moim mieście.
Więcej się nie pojawiłem, a to jeszcze ze względu na moją matulę.
W międzyczasie moja mama z powodu cukrzycy, miażdżycy, straciła obie nogi w niecały rok. Po drugiej amputacji, jak już była w domu zapytaliśmy chirurga naczyniowego, który mamę operował, o szczepienie. Odparł, że w jej przypadku lepiej nie ryzykować i nie zalecałby szczepienia. Po jakimś czasie zadzwoniła do rodzinnego, który ją prowadzi od lat, żeby insulinę przepisał i zapytała go o szczepienie.
Nie było problemu!
Chciał przyjechać już na drugi dzień. Nie widział żadnych przeciwskazań, mimo, że mamie kikut jeszcze się nie zagoił (dawałem opatrunki ze srebrem, bo się topornie goiło), brała leki przeciwzakrzepowe, na nadciśnienie, na wodobrzusze i inne.
I teraz, czemu mam dać się przekonać na szczepienie tym, którzy "zapewniają", że jako naukowcy/lekarze i "eksperci" wiedzą co mówią, skoro inni naukowcy/lekarze i "eksperci" twierdzą co innego?
Internet jest tym zapełniony.
A może mam szukać lekarzy, którzy powiedzą mi to co chcę usłyszeć, zamiast tego co powinni mi przekazać zgodnie z ich wiedzą i rokowaniami w danym przypadku?
Jak mam wierzyć ludziom (lekarzom), jeśli każdy mówi co innego?
Dlatego jestem nastawiony tak, a nie inaczej, bo nie tylko w Polsce, ale na całym świecie nie ma wspólnej "wersji", tylko każdy chce być mądrzejszy od drugiego i przekrzykują się kto jest bardziej "rzetelny" w swoich opiniach.
Opiniach sprzecznych ze sobą.
Myślę, że nie jestem jedyną osobą, która właśnie z podobnych przyczyn, póki co, nie chce się zaszczepić.
W takim momencie powinniśmy ufać przede wszystkim lekarzom, ale jak to zrobić, skoro oni jeden z przypadków "widzą" z goła odmiennie?
2
@norbi77 ja już od jakiegoś czasu przestałem ufać tym wszystkim ekspertom, lekarzom itp. jedynie mam kilka zaufanych ewentualnie, a tak to o swoją odporność i samopoczucie dbam sam różnymi sposobami, trochę czytam, trochę testuje i jakoś się żyje ;p
4
@norbi77 smutna historia, mimo tych wydarzeń życzę tobie i mamie zdrowia i dużo uśmiechu na twarzy. Co do szczepień to trafiłeś w punkt, zdania na ten temat są różne i niewiadomo kto ma rację. Zaraz ktoś tu pewnie wyskoczy z tekstem, że to jego naukowcy mają rację co do szczepień! Że są skuteczne! lub na odwrót. A tak naprawdę z tym całym szczepieniem jest jeden wielki burdel i jedna wielka niewiadoma.
5
@norbi77 W takich przypadkach należy ufać tylko sobie. To jest twoje zdrowie i twoje życie, którego nikt ci w razie czego nie wróci. Sam mam właśnie obawy o jakich piszesz. Ostatnio siedziałem sobie i myślałem o szczepieniu i złapałem się na tym że bardziej boję się tej szczepionki za którą nikt nie bierze odpowiedzialności niż covida, którego przechodziłem i jedyne co miałem to katarek i utrata węchu i smaku na 3 dni.
1
@ranger3120 Chodzę w maseczce do sklepów, odkażam ręce i co więcej mogę?
Od dwóch lat nic nam w domu nie było.
Być może rok temu przechodziłem, bo miałem niemiły kaszel i ból głowy, ale bez gorączki, a poza tym nic.
Brat nie mieszka z nami, ale nas codziennie odwiedza, a jest listonoszem i ostatnio miał tylko katar w ciągu dwóch lat.
Odpukać...
3
@Lautaro @Dosq Może trochę inny temat, ale obejrzyjcie film "Nie patrz w górę" z Di Caprio i na przedstawione w nim wydarzenia patrzcie przez pryzmat pandemii, a nie komety...piękna analogia do tego co i dla kogo w takich chwilach jest ważne. Od zwykłych ludzi, przez naukowców po polityków.
0
@norbi77 Pamiętaj o tym, że lekarze to nie są naukowcy. Oni nie badają składu szczepionek, nie prowadzą badań. Muszą opierać się na tych danych, które opracują i przekażą im naukowcy. Ewentualnie bazują na swoim doświadczeniu i przypadkach które prowadzili. Dodam ze swej strony, że teściową odsyłali chyba dwa razy gdy chodziła na szczepienie, bo z powodu chorób które jej dolegają nie chcieli jej podać szczepionek z innych firm, tylko zalecali w jej przypadku jakąś jedną konkretną (w tej chwili nie pamiętam którą).