La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 742 Culés

29

Dyskutujemy tutaj na temat picia w święta czy też o serniku z rodzynkami lub bez...
A ja zaliczyłem zupełnie inną, ale na pewno parę osób też to tutaj dotyczy...

Jestem osobą niewierzącą, ale ze względu na rodziców (wierzących) spędziłem z nimi wigilię (jak co roku), żeby nie sprawiać im przykrości w te ważne dla nich dni. Złożyliśmy sobie życzenia, dzielenie opłatkiem i kolacja przebiegła w miłej atmosferze...no, ale do sedna...
Dzisiaj dowiedziałem się od znajomego (wierzącego), że jestem "zasranym hipokrytą" (dosłownie), bo powinienem olać te święta, niezależnie od tego czy rodzina i przyjaciele je obchodzą, bo nie wierzę w Boga.
Moje tłumaczenie, że bardziej mi zależy na radości i uśmiechu rodziców, którzy są w podeszłym wieku, niż na unoszeniu się "honorem" i pokazywaniem swojej "niewiary" było daremne.
Możecie też się ze mną nie zgadzać, ale jeśli nawet mam być "zasranym hipokrytą", to i tak, jak zdrowie (rodziców) pozwoli, to tak jak przez ostatnie lata, tak i za rok będzie podobnie, bo nie ma nic cenniejszego niż uśmiech na twarzy matki i ojca.

Piszę o tym dlatego, bo nie rozumiem właśnie tej krytyki (i to z ust osoby bardzo pobożnej) i stwierdzenia, że nie wierząc w Boga, mam się w okresie świąt "wypiąć" rodziców, co jest dla mnie totalną głupotą jak nie debilizmem. Co takim postepowaniem bym zyskał? Moje nastawienie się nie zmieni, a te szczególne dla rodziców dni mijają w czystej i pogodnej atmosferze, a to dla mnie najważniejsze, zwłaszcza ze względu na matkę (straciła obie nogi w rok), która ciężko to znosi.

Z tym znajomym podyskutuję jeszcze w pracy, bo przez telefon (zadzwonił z życzeniami do ojca, a ja odebrałem) nie chciałem wciągać w to reszty domowników.

1

@norbi77 kłamstwo boli zawsze bardziej niż najgorsza prawda imo

18

@norbi77 Mój wujek jest ateista ale zawsze spędza z nami święta itd.

23

@VbamboeB Rodzice wiedzą, że jestem niewierzący, więc o jakim kłamstwie piszesz?

6

@Encore I ktos ma z tym problem? Wątpię. Podejrzewam, że to powszechne zjawisko w Polsce, ale wielu boi się do tego przyznać.

3

@norbi77 kojarzę ten temat też i tutaj ale chyba w tamtym roku ;p też miałem taką rozmowę ale skończyło się na tym że poddałem się mówiąc że ma rację i już skończmy to :D tyle, że u mnie chodziło o ślub kościelny...

7

@norbi77 Ja mam takie same podejście jak ty jestem osobą niewierząca ale też ze względu na najbliższą rodzinę spędzam z nimi czas w wigilie. I też głównie dlatego że im na tym zależy.

2

@norbi77 No co ty. Dzieli się nawet opłatkiem i śpiewa kolędy.

4

@klopx Nie wiem czemu niektórym wierzącym "przeszkadza" to, że niewierzący robi coś dla drugiej osoby, co jest dla niej szczególnie ważne.
U mnie spędzenie razem świąt, u Ciebie ślub kościelny...a nasuwa się tutaj jedno pytanie:
- Nasza obecność komuś wyrządzi krzywdę? Wprost przeciwnie, sprawiamy, że inni są zadowoleni, bo dla nich to coś wyjątkowego, a to chyba najważniejsze.

7

@norbi77 Masz się unosić honorem, bo inaczej znajomy nazwie cię hipokrytą, śmieszne. Zrobiłeś dobrze, raczej tobie unoszenie honorem nie poprawiłoby samopoczucia, ani nie poczułbyś się wielki.

4

@norbi77 „od znajomego” - czyli nie jakiś bliski ziomek. Tym bardziej bym olał błazna. Oczywiste (dla mnie) że ważniejsze dobro rodziców niż unoszenie się honorem. Z resztą jak chłopaki już pisali wyżej, jeśli oni wiedzą o Twojej decyzji odnośnie wiary, to tym bardziej luzik:)

2

@Encore Niemożliwe...nie został wydziedziczony? :D
I właśnie na koniec o to chodzi...o dobrą atmosferę :)

3

@norbi77 wigilia to tradycja zapożyczona przez chrześcijan z innych kultur i nijak się ma do wiary w boga

0

@escarabajo Znajomy rodziny od wielu lat, nikt bliski, ale kontakt mają z nim, a ja z nim pracuję...jeszcze parę lat i na emeryturę pójdzie.
Rodzice wiedzą i co więcej nigdy nie robili mi z tego powodu problemów.

2

@Comfortable_ Jego zdanie mi powiewa, ale po prostu zaskoczył mnie tym "atakiem".

3

@norbi77 Zachowujesz się jak super facet, nie masz sobie nic do zarzucenia. Pieprzyć to, co gość sobie myśli. Ja uwielbiam wigilię, uwielbiam ten czas świąt. Uwielbiam je dlatego, że rodzice we mnie zaszczepili tą przyjemność czerpania z nich. Nawet nie traktuje je religijnie, tylko bardziej tradycyjnie, po prostu.

1

@Aneurysm Ale wiesz, że są osoby, które dalej wierzą, że Jezus faktycznie narodził się 25 grudnia, a Maryja była z Polski, więc nie przekonasz ich żadnymi argumentami, a to o czym piszesz uznaliby za herezję...potem już tylko Inkwizycja i stos :P

Ja nauczyłem się już nie dyskutować z niektórymi na te tematy, bo to do niczego nie prowadzi.

2

@norbi77 też nie wiem i w sumie mnie to nie interesuje :) u Ciebie szczęśliwa była rodzina, u mnie żona. Czy w tych przedstawionych sytuacjach jest ktoś ważniejszy? Poza tym nie wiem jak było u Ciebie ale u mnie czuć było "wyższość" mojego rozmówcy nade mną ;p A umówmy się... Istnieje mnóstwo ludzi którzy chodzą do kościoła, do spowiedzi, komunii na mszy, modlą się a nie dałbym im psa wyprowadzić... za takich dobrych ludzi ich uważam.

2

@Sztosik "Tradycja"...właśnie! Tego słowa szukałem i gdzieś mi uciekło :)

3

@norbi77 Nie ma w tym żadnej hipokryzji ponieważ robisz to z pełną świadomością tego, iż służyć ma to tylko by sprawić przyjemność bliskim osobom. Tu nie chodzi o to by na każdym kroku manifestować bo jeśli jesteś pogodzony z tym, że nie wierzysz to nie musisz tego nikomu udowadniać, a rodzina jest ważniejsza, niż zdanie znajomego.

2

@klopx Znam takich kilku, a znajomy uchodzi za bardzo religijnego/pobożnego...co właśnie udowodnił i wpisał się idealnie w napisana przez Ciebie "charakterystykę".

2

@norbi77 Ciesze się, że pomogłem, a i Ciebie doskonale rozumiem. Dbasz o dobre relacje z najbliższymi, bierzesz udział, powielasz tradycje, w których zostałeś wychowany, które wspominasz od zawsze dobrze. Jesteś dojrzałym człowiekiem.

1

@MesQueUnClub_87 I to mu powiedziałem, że nie robię to z przekonania do Boga, tylko ze względu na rodziców...ale to było jak grochem o ścianę.

2

@norbi77 wychodzi jaki jest „mały” i „miałki”. Olej to:)

2

@Sztosik Dzięki za miłe słowa :)
Choć nie potrafię tego dobrze opisać, ale widzieć radość w oczach mamy podczas wigilii...to była najpiękniejsza rzecz jaka mnie spotkała w ostatnim czasie. Tyle co przeszła i wypłakała, wycierpiała...dlatego ten niby "drobiazg" jest i będzie bezcenny...
Nie twierdzę, że ta radość z mojej obecności, ale że ogólnie jest zadowolona ze świąt (zawsze sama wszystko chciała przygotowywać, a teraz nie ma jak), z potraw, z choinki...że jednak po ciężkich miesiącach, te dni są takie jak zawsze...świąteczne :)

3

@escarabajo Norbi nie olewa...Norbi gościa wyjaśni w pracy przy innych :)

1

@norbi77 hahaha w punkt!:)

1

@norbi77 bardzo dziwny ten atak, nazwanie hipokryta kogoś kto chce spędza czas z rodziną w święta. Jakby zależało od tego czy ktoś wierzy czy nie, może spędzić tego dnia czas z najbliższymi.

1

@norbi77 jej radość wzięła się też z tego powodu, że mogła świętować też z Tobą, że dalej ta Wasza relacja w te dni jest w tym składzie, jest dla niej "pełna". Trzeba to pielęgnować, dopóki się ma okazję.

0

@Pavlogoalkeepe Dla mnie to też jest niezrozumiałe.

1

@Sztosik Powód nieważny...ważne, że jest zadowolona, a nawet szczęśliwa :)

0

@norbi77 Ależ wy macie problemy.
Nie rozumiem całkowite takich problemów.
Ja w ogóle nie jestem katolikiem , ba Polakiem nie jestem, ale świętuje , to znaczy wymuszony chlać. I co?
A ten twój znajomy to jakiś anioł czy co? W mordę takich znajomych, pokroić, zrobić farsz a potem chinkali. I już. Po sprawie. Przejmuje cie się wszelkimi pierdolami, bo któż cóż powiedział.

1

@AssisMoreira Jednocześnie masz w dupie te "nieznaczące" sprawy, ale komentujesz ten post :)

1

@Sztosik Bo nie ma co robić.
Co to za znajomy, który ma bezczelność kogoś osądzać że świętuje. Litości. Czarna lista i kasacja ze spisu takich "znajomych". Wsio. :D

1

@AssisMoreira no akurat z tym się zgadzam.

1

@AssisMoreira Tu nie chodzi, że to jakiś wielki problem, tylko o to, że niektórym "przeszkadza" niewierzący podczas świąt, nawet jeśli nie chodzi osobiście o niego.
Ewidentnie nie czytałeś reszty komentarzy, bo o tym znajomym pisałem :)
I spokojnie...jak widzisz, trwa tutaj luźna dyskusja, więc spoko :)

2

@norbi77 jestem osobą wierzącą i szanuje każdego człowieka, tym bardziej takiego, który nie chce sprawić przykrości innym i dba o ich samopoczucie. Jedynym co mogę zrobić, to być realnym przykładem tego w co wierzę, abyś może kiedyś zapytał - dlaczego w to wszystko wierze i być może dzięki temu, zasiał w Tobie delikatną nutkę ciekawości czy zainteresowania wiarą. Ale głównie oddaje to Panu w modlitwie. Uwierz, że człowiek oceniający drugiego człowieka i nazywający go hipokrytą, stawiający się ponad nim, nie ma za dużo wspólnego z wiarą prawdziwą. Nawet jeśli jesteś niewierzący, otwórz proszę Pismo Święte nowego testamentu, a uzyskasz wszystkie odpowiedzi. Wesołych Świąt. Z Panem Bogiem.

0

@klopx jesteś niewierzący i brałeś ślub kościelny?

2

@Gaucho egzakli. Nie mam z tym najmniejszego problemu. Żona wierzy, ja nie. Dlaczego miałbym tego nie zrobić?

1

@norbi77 Raz w Polsce to już bardziej tradycja świąteczna niż realne przeżywanie święta religijnego, dopytaj kolegę jak to wygląda bo wcale nie było by to dziwne gdyby był większym hipokrytą od ciebie.
Dwa niech sobie kolega zobaczy jak na świecie wyglądają święta zwłaszcza przykład Japonii (1%chrześcijan) znamienny. A w Polsce wciąż ludzie tkwią w jakimś dziwnym cyrku.

No i najważniejsze skoro rodzina najważniejsza to olej gościa.

1

@norbi77 cala moja rodzina najblizsza i dalsza jest niewierzaca, a wszystkie swieta obchodzimy :). Traktujemy je jako okazje do spotkania i pogadania m.in. krytykowania kosciola i religii :)

1

@norbi77 Bezsensowne gadanie kolegi. Miłość do rodziców silniejsza niż przekonania. To tak jak niektórzy chodzą na fajkę właśnie dla towarzystwa mimo że sami nie palą. Pozdrawiam i życzę wesołych świąt.

2

@norbi77
Święta są rodzinne.
Osoby które twierdzą tak jak twój kolega nie maja nic wspólnego z wiara.
A miejsce wolne przy stole wigilijnym jest tylko dla wierzących ? Nie jest
Święta w wielu krajach spędza się z ludźmi rożnej wiary lub nie wierzącymi.
Polskim niby katolikom się w głowach pierdzieli.
Poza tym święta to tradycja tez danego kraju, regionu itp
Są różnie spędzane
W naszej tradycji jest wiele pogańskich zwyczajów wiec idąc tokiem rozumowania niby katolików, powinno się te tradycje wykreślić.

1

@norbi77 Ja w analogicznych sytuacjach odpowiadam iż, zanim ze zgniłego moralnie zachodu napłynęło do nas chrześcijaństwo to nasi słowiańscy przodkowie obżerali się co roku w okolicach zimowego przesilenia aby pomóc słońcu przezwyciężyć ciemności. Także i ja co roku świętuje razem z rodziną Szczodre Gody, a oni Boże Narodzenie. Poza tym warto uświadomić takich świątecznych radykałów, że wiele tradycji bożonarodzeniowych ma pogańskie korzenie- choinka, sianko pod obrusem i bodajże opłatek. Także chrześcijanie dokonali przez wieki zawłaszczenia kulturowego (bądź religijnego ale taki termin chyba nie istnieje) a dzisiaj zabraniają tego robić ateistom.

1

@norbi77 I w ten sposób może i słusznie pozbędziesz się znajomego. Walić takich jednowymiarowych ludzi.

1

@norbi77 Nie przejmuj się znajomym.Nic złego nie zrobiłeś, a nawet dużo dobrego.Ja wziąłem ślub kościelny, a nie jestem wierzący za bardzo.Zrobiłem to dla żony i przysięgałem przed nią a nie bogiem.Ja pójdziesz do siostry na ślub do kościoła, to też jesteś hipokrytą??Nie, nie jesteś.Podzieliłeś się opłatkiem, złożyłeś życzenia i co w tym złego?Nie musiałeś iść do spowiedzi, czy uczyć się modlitw na pamięć.Kolega trochę odpłynął.Nie przejmuj się.

1

@Gaucho Ja też brałem ślub kościelny będąc nie wierzący. No i co z tego? Moja żona tego chciała i ja uważam, że przysięgałem przed nią.

1

@norbi77
możesz kolegę zapytać dlaczego obchodzi święto wywodzące się z czasów pogańskich wraz z symbolami, które powiela:
za wikipedią:
"Jul (ang. Yule, Yuletide) – święto zimowe, kojarzone z przesileniem zimowym, obchodzone w północnej Europie od czasów starożytnych. Po przyjęciu chrześcijaństwa, święto znane było pod nazwą „Boże Narodzenie”, stanowiąc połączenie tradycji i symboliki Jul z nałożoną na całość historią narodzin Jezusa z Nazaretu. Tradycje Jul obejmują przystrajanie jodły, kładzenie w palenisku odpowiednio przygotowanej kłody drewna, wieszanie w domostwach jemioły i ostrokrzewu, dawanie prezentów oraz ogólnie rozumiane świętowanie."

Dodatkowo warto mu przypomnieć, że każde z ważniejszych świąt chrześcijańskich to zawłaszczenie świąt pogańskich.
Może potrafi wytłumaczyć np. dlaczego Wielkanoc, która przypada w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni Księżyca jest w ten sposób wg chrześcijan ustalana ?
Hipokryta jeden.

1

@norbi77 przecież obchody świat przez katolików i tak maja mało związanego z chrześcijaństwem czy z narodzinami Chrystusa

co jest chrześcijańskiego w nażarciu i nawaleniu się?

1

@norbi77 A po co Ty się w ogóle przejmujesz opinią jakiegoś gościa ? Może mieć swoje zdanie, a Ty sobie świętuj z rodzicami jak Tobie pasuje i uszczęśliwiaj bliskich. Wszystko co robimy w dobrej intencji jest szczytne i w mojej opinii nie można tego nazwać hipokryzją. Hipokryzją mogłoby być moim zdaniem gdybyście całą trójką byli niewierzący a świętowali, ale to tez każdy ma swoje życie i robi co mu pasuje. Dla mnie hipokrytką jest jakaś tam np Margharett, która deklaruje się ateistką a jedzie świąteczne piosenki w okolicach świąt ;)

0

@panczo Wyrosłem z przejmowania się takim rzeczami, ale tak jak wspomniałem w głównym komentarzu:
"Piszę o tym dlatego, bo nie rozumiem właśnie tej krytyki (i to z ust osoby bardzo pobożnej) i stwierdzenia, że nie wierząc w Boga, mam się w okresie świąt "wypiąć" rodziców, co jest dla mnie totalną głupotą jak nie debilizmem. "

1

@norbi77 moim zdaniem święta wykraczają głęboko poza sferę religijną
I to nie istotne kto w co wierzy Bo to już przeniklo całkowicie do naszej kultury

1

@norbi77 ok, to można rozkminiać co gość ma w głowie. Myślę że to trochę zależy od podejścia j spojrzenia takiej osoby. Jeżeli to faktycznie ktoś bardzo głęboko wierzący, czyli klasyczny ultras to dowalił się, ponieważ może cała komercha nie robi na nim wrażenia. Część takich wierzących jest wtedy uczulona na ateistów obchodzących jakkolwiek Święta, wręcz ich to drażni. Ja tego nie podzielam, jestem wierzący, ale mam kontakt z wieloma niewierzącymi (jestem naukowcem, a w tym światku to spora grupa ludzi) i jakoś nie przeszkadza mi np. wspólna Wigilia w pracy... Uważam wręcz że takie zwolnienie raz do roku i posiedzenie, pogadanie na tematy inne niż naukowe bardzo dobrze robi relacjom. Nie uważam, by była to czyjakolwiek hipokryzja, nikt nikomu nie dał prawa do zawłaszczania sobie Świąt.

1

@norbi77 nie warto słuchać takich pobożnych na pokaz. W kościele świętsi od Boga, a w życiu prywatnym pokazują obłudę. Znam niestety taki przypadek we własnej rodzinie. Na szczęście dalszej.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: