La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 797 Culés

0

Fajny koemntarz znalazłem jeśli chodzi o serial wiedźmina. Praktycznie zgadzam się z każdym punktem. Zamieszczam w komentarzu ze względu na spoilery.

1

@pt9
1. Budowanie świata, tak ważne dla fantasy. Po nagłym i chaotycznym pierwszym sezonie, który służył jako de facto wprowadzenie dla trzech głównych bohaterów, budowanie świata pozostało w tyle. Wolniejsze tempo drugiego sezonu miałoby szansę to poprawić, ale całkowicie zawiodło. Ledwo widzimy królów, ledwo widzimy Tissaię, wspaniałą postać zredukowaną do roli pomocnika Vilgefortza, łaknącego jego aprobaty jak nastolatka. Nadal nie mamy pojęcia o kulturze i geografii tego świata, poza tym, że wszyscy są rasistami wobec elfów (bo rasizm jest bad, dzieciaki, pamiętajcie). Dijkstra jest dziwny, nie wiadomo, co tak naprawdę robi. Foltesta nie ma. Miejsca i miasta wyglądają generycznie. Gors Velen robi kiepski fan-service, jeśli chodzi o gry: ucieczka łodzią wygląda jak tania kopia side-questu z Wiedźmina 3 Teraz albo nigdy, ale bez suspensu, bez koniecznego podbudowania, bez wprowadzenia czegokolwiek w stylu Łowców Czarownic (ale rasizm jest bad, więc to jest to).

2. Fabuła to chaotyczny koszmar. Po zaskakująco dobrym pierwszym odcinku, całkowicie wypada z toru, naładowana niepotrzebnymi postaciami pobocznymi (zbyt wiele nieistotnego rozwoju postaci z poprzedniego sezonu teraz daje się we znaki - Istredd, Dara, Cahir, Fringilla, Stregobor, wszyscy oni potrzebują miejsca w historii, która natomiast ich jeszcze nie potrzebuje, a nowe postacie wyskakują bez kontroli i miejsca). Pojawiają się Demony niewiadomego pochodzenia i znaczenia (wtf, co to była Voleth Meir i po co tam była, czemu w końcu to służyło), potwory wyskakujące lub pojawiające się bez znaczenia. Pamiętacie, kiedy zabicie potwora lub osoby przez Geralta miało znaczenie dla fabuły? Pamiętacie jak wątek smoka służył jako ekspozycja do relacji Geralta z Yennefer? Pamiętacie jak zabicie Renfri sprawiło, że Geralt zaczął kwestionować całą swoją ścieżkę życiową? Pamiętacie, jak Geralt walczący z ghulami, by uratować wieśniaka, pokazał, że w głębi serca jest dobrym człowiekiem, gotowym poświęcić się dla innych? Pamiętacie, jak walka Yennefer z zabójcą i jej porażka sprawiły, że zaczęła kwestionować wszystkie swoje życiowe wybory? Cóż, zapomnijcie o tym. Mamy latającego czarnoboga, więcej latających smoków, myriapoda zabijającego leszego (o co w ogóle chodziło z tym leszym - Eskelem? czy ktoś wie???). Następnym razem dodamy Godzillę i King Konga, niech rozwalą Kaer Morhen.

3. Niespójność w podróżowaniu, magii i w zasadzie we wszystkim innym: ten świat nie ma żadnych zasad. Wszystko może się zdarzyć, o ile jest to konieczne dla rozwoju fabuły. Bezsilna Yennefer wyrąbująca sobie drogę toporem przez grupę magów, królów, żołnierzy? To była najgłupsza ucieczka, jaką widziałam w filmie od dłuższego czasu. Geralt podróżujący z Kaer Morhen do Cintry, a następnie z powrotem do Kaer Morhen bez prawie żadnego zaangażowania czasowego: czuje się, że wszystkie postacie są w stanie po prostu teleportować się wszędzie w krótkim czasie, tak długo, jak fabuła tego potrzebuje. Grupy ludzi po prostu wpadają na siebie, kiedy trzeba (Yarpen Zirgin i jego załoga) i ratują dzień. Każdy może po prostu teleportować się do Kaer Morhen, ponieważ jest to ściśle tajna twierdza, no wiecie. Yennefer traci magię i zyskuje z powrotem, bo wiecie, ona musi rozwijać się jako osoba, czy coś.

4. Niespełniony potencjał rozwoju postaci. Ciri ma ciężko trenować, ale tak naprawdę rzadko kiedy widzimy jak to robi. Widzimy rzadko jakikolwiek wysiłek, rany, cokolwiek, poza jednym odcinkiem. Cały czas ma tę samą ładną buzię. Nie rozumiemy, dlaczego potrzebuje pomocy Triss: wydaje się, że radzi sobie dobrze przez cały czas, więc o co chodzi? Jej więź z innymi wiedzminami nie istnieje: Lambert tylko rzuca żartami, Eskel to dupek, który umiera zamieniony w kawałek drewna (xd), Vesemir bredzi o mutagenach. Dialogów między nim a Cavillem prawie nie ma, rzekoma relacja ojciec-syn nie ma czasu zaistnieć, bo Geralt jest zajęty bzdurnymi magicznymi monolitami. Henry Cavill bardzo się stara, ale jego rola w serialu niczemu nie służy. Jest okazjonalnym nauczycielem, ale najczęściej pojawia się tylko po to, by zabić potwora w ostatniej chwili: dosłownie każdy odcinek ma Geralt ex machina moment, zabija jakiegoś głupiego leszego, jakiegoś głupiego smoka, jakąś głupią myriapodę, jakieś głupie coś w ostatniej chwili. Złożony, dojrzały, dorosły człowiek, zredukowany do pogromcy potworów ex machina. Wstyd. Cały cenny czas, który powinien być poświęcony tym postaciom, został zmarnowany na gołe tyłki prostytutek, bezsensowne zabijanie potworów, jakiś durny dramat z Francescą, który i tak nie wnosił wiele do fabuły. Nie mówiąc już o tym, że jego związek z Yennefer nie istnieje, a nawet się pogorszył. Nie ma między nimi chemii, nie mają razem prawie żadnych wspólnych scen, raz się pocałowali i mamy uwierzyć, że są wielkimi kochankami, zwłaszcza po tym, co Yennefer zrobiła w tym bzdurnym wątku z demonem? W momencie, kiedy wszyscy mieli być rodziną, po prostu nigdy nie mieli szansy się nią stać.

5. Villains: Hissrich dumnie zapowiada, że Wiedźmin pójdzie w kierunku GoT, ale nie widzę, żeby to się udało. Jak już mówiłam, nie wiemy nic o głównych graczach politycznych, nie wiemy kto jest kim, ale nie ma też poczucia tajemnicy, oczekiwania, wszystkie sekrety są rozdawane tanio: wiemy kim jest Emhyr, wiemy kim jest Vilgefortz. Ich tajemnice zostały ujawnione, w ogóle nie są niebezpieczni. Uprościli te wielkie czarne charaktery i zastąpili je magicznymi bzdurnymi monolitami i magicznymi bzdurnymi demonami mieszkającymi w chatce. Walki z Micheletami nic nie znaczą. Pamiętacie walkę w Blaviken, kiedy Geralt rzuca się przeciwko Renfri i jej bandzie, mimo że nie chce jej zabić? Pamiętacie jak odbyli całą rozmowę poprzez ruchy ciała, wyraz oczu i jak bardzo zmieniło to życie Geralta? Przebiegły Stregobor teraz tylko nienawidzi tylko elfów, bo rasizm jest bad, zresztą Tissaia jest w stanie rzucać nim o podłogę jak chce. Ale była Godzilla w Kaer Morhen, warto było.

konto usunięte

0

@pt9 Raczej to wyrzuty kogoś, kto jeszcze przed obejrzeniem drugiego sezonu już wiedział, że mu się nie spodoba :D

0

@anxted Ja przed chwilą skończyłem drugi sezon i podsumowując stwierdzam że jest to dramat.

0

@pt9 Taki trochę hejt jakiegoś frustrata ten komentarz :D Wiadomo że można się do czegoś przyczepić, ale mi się jakoś dobrze oglądało ten sezon.

konto usunięte

1

@pt9 Zgadzam się co do tego, że kompletnie nie da się poznać geografii tego świata. Jest to bardzo chaotyczne.

Zgadzam się również, że te "teleportacje" bohaterów też są takie meh i za 10 sekund są w innym miejscu, ale tak na serio, to ciężko to rozwiązać tak, by było to ciekawe dla widza. Podróże nieraz trwały tygodniami i weź to teraz zmieść chociaż w jednym odcinku. :D Jeszcze tak, żeby to było ciekawe dla widza, a nie po prostu przemieszczanie się z punktu A do B i przy okazji jakieś walki czy spotkania z innymi bohaterami. Myślę, że jakby widzowie zobaczyli, że np. Geralt przez cały odc po prostu podróżuje, to by się szybko znudzili. Oczywiście rozwiązań, jak zaciekawić widza można szukać w sadze Sapkowskiego, ale ja się nie czaruję, bo wtedy sezon ile musiałby mieć odcinków - z 30? :)

Jeszcze co do emocji, logiki bohaterów, to często miałem takie - co? dlaczego tak? Chyba najlepszym przykładem jest Vesemir, którego Ciri chyba w 5 sekund przekonała, żeby wykonał na niej Próbę Traw.

Edit. Jeszcze tylko dodam, że nie znam sagi ani opowiadań Sapkowskiego, a wiem jedynie bardzo niewiele, jak to wyglądało w książkach i może dlatego mi 2. sezon ogólnie się podobał i przyjemnie się go oglądało, choć oczywiście nie wszystko. I powiem, że ta krytyka na twórców serialu trochę zachęciła mnie do przekonania się, jak to wszystko wyglądało w książkach Sapkowskiego.

0

@pt9 wy oczekujecie polskiej gry o tron, adaptacji wiedzmina czy czego w końcu, bo się pogubiłem xd

0

@marcin62 Normalnie poprowadzonej fabuły, dobrych dialogów i naturalnych efektów wizualnych.

konto usunięte

0

@pt9 I spoko, nie musi Ci się podobać :D Ale czepianie się czasu podróży w świecie, gdzie używanie portali jest na porządku dziennym i w serialu, który ma zaledwie kilka odcinków jest śmieszne :D
Tak samo argument odnośnie potworów jest trochę z dupy, bo koniec końców wszystkie służyły temu samemu w tym sezonie: pokazaniu, jak ważna jest Ciri i w jak dużym niebezpieczeństwie się znajduje.

0

@anxted Ja największy zarzut mam do prowadzenia fabuły i tego chaosu. Książek praktycznie nie czytałem więc to czy odbiega czy nie już mniej mnie razi. Do tego dialogi były strasnzie płytkie, umalowana Ciri czy komputerowy śnieg rzucający się w oczy raziły mnie strasnzie.

Ostatni odcinek jakiś debilny. Bazyliszki próbują zabić wiedźminów a Geralt sobie stoi i mówi " Ciri bądź silna".

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?