La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1988 Culés

10

Wczorajsza kartka z kalendarza:

"13 grudnia 1995 roku w wieku 64 lat zmarł Anatolij Stiepanowicz Diatłow, zastępca naczelnego inżyniera ds. eksploatacji bloków energetycznych nr III i IV Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej i jeden głównych oskarżonych o spowodowanie katastrofy.

Ze wspomnień jego żony, Izabelli Iwanowej Diatłow, która zmarła dwa miesiące temu:
- "Tak bardzo kochał swoją pracę, że zapominał o rodzinie, wakacjach i całej reszcie. Tego wieczoru wyszedł do pracy, mówiąc, że wróci późno. O siódmej rano wyszłam z wnuczką do ogrodu, zaskoczyła mnie ogromna ilość wozów strażackich. "Szykują się na 1. maja" - wyjaśniła mała.

O dziesiątej rano zadzwoniła moja córka: "Mamo, blok wybuchł!” Nie do końca jeszcze świadoma, pobiegłam do szpitala. Nikogo nie wpuszczano, nie wolno nam było niczego przekazywać. Używaliśmy liny do wciągania szczoteczek do zębów i innych niezbędnych rzeczy przez okno. Ale nie potrzebował ich w pierwszych dniach, kiedy walczył o życie. Okazja do rozmowy z nim nadarzyła się dopiero pod koniec maja. Powiedział mi, że był na bloku całą noc. Bez maski, bez sprzętu ochronnego. Nogi miał strasznie poparzone do kolan i wyżej. Przesłuchiwano go nawet w szpitalu.

Władze zaczynały się niecierpliwić: nadszedł czas procesu, a oskarżony leżał w szpitalnym łóżku. Lekarze pozwalali go przesłuchiwać przez dwie godziny dziennie - był w bardzo ciężkim stanie, cały opuchnięty, z otwartymi ranami, bez włosów i brwi. Kiedy zapytałam prawniczkę z Moskwy, czy osoba w takim stanie może być sądzona, odpowiedziała mi: "U nas w kraju wsadzają wszystkich, nawet inwalidów.”

W sądzie rozprawili się z nimi szybko i brutalnie, a na świadków zapraszano tylko tych, którzy zgadzali się z oficjalnym punktem widzenia. Kiedy jeden ze świadków próbował bronić pracowników, sędzia zagroził, że na ławie oskarżonych są jeszcze wolne miejsca. Wyrok był z góry znany, a na sali siedzieli głównie funkcjonariusze KGB i ludzie z zaproszeniami, jak na koncercie. Anatolij i dyrektor elektrowni dostali po dziesięć lat. Umieszczono ich w różnych koloniach. W więzieniu zaczął pisać książkę, w której analizuje wszystkie szczegóły i przyczyny wypadku. Znalazł siłę, by ją dokończyć i bronić prawdy, a mimo to odszedł nie doczekawszy się przebaczenia."

Fragment artykułu autorstwa: Jelena Wawilowa, 2006"

via napromieniowani.pl

0

@macio_944 Twardy gość, że jeszcze tak długo żył po tym wszystkim.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?