- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 627 Culés
Gorące dyskusje
Verore
1
Co sądzicie o pomyśle, w którym piłkarze i kluby piłkarskie przeznaczaliby obligatoryjnie 5... » Czytaj dalej
33 odpowiedzi
Kozinho.
8
Kurka, chyba jestem jedynym Polakiem z pokolenia lat 90, który nigdy nie odpalił Gotika :v
27 odpowiedzi
Verore
1
To uczucie, gdy w sklepie pytają o dowód.https://x.com/Transfery_/status/2062920545302093859
29 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 627 Culés
7
Jakiś czas temu moje życie się zawaliło. Rozstałem się z ukochaną dziewczyną po 5 latach związku. Ogólnie przez różne charaktery i w większości błędy z mojej strony. Mieliśmy jakieś próby łatania tego, ale chyba można powiedzieć, że oficjalnie one były bez sensu. Nie widać po mnie, że jestem załamany bo normalnie mogę śmiać się i rozmawiać z ludźmi, ale w środku czuje się taki rozbity, że potrafię obudzić się w nocy i się rozkleić. Nie wiem jak się z tego wyrwać bo ją kocham i nie potrafię zapomnieć. Nie nienawidzę jej, nie jestem wkurzony na nią. Ciągle wracam myślami do tego gdy byliśmy szczęśliwi i ogólnie jakieś 90% mojej głowy zajmuje myślenie o tym. Mieliśmy wspólnych znajomych, głównie to są bardziej jej znajomi. Razem pracujemy, jeszcze bo ja zmieniam pracę, ale to chwilkę potrawa. I teraz rozumiecie jaka to chora sytuacja. Mam brata i siostrę, ale oni mają swoje życie i nie chce im zajmować ciągle czasu. Jak sobie z tym poradzić? Myślicie, że siłka to dobry początek? Ćwiczę trochę w domu, ale może jak się wyrwę gdzieś między ludzi to będzie lżej. Nie mam jakichś specjalnych pasji. Trochę sport, trochę muza, kino, jeszcze biegam w wolnym czasie, ale nie zaliczyłbym tego do hobby. Czytałem dużo książek kiedyś, ale teraz chyba nie mógłbym się skupić. Nie wiem czemu się poświęcić. Miał ktoś podobnie? W ogóle mam takie uczucie, że moje życie przecieka mi przez palce. Mam prawie 31 lat, zmarnowany związek za sobą, stoje w miejscu. Zanim się pozbieram to będą stary. Boje się życia teraz. Wszystko od nowa, a czy ja mam jeszcze siłę? Są tutaj ludzie samotni z wyboru? Da się tak?
0
@Ratamahatta A nie jest to swego rodzaju krzyk rozpaczy i liczenie w glebi duszy, ze zobaczy twoj post ( bo jak wiemy udzielala sie tu na la rambli ) i to jak Ci zle bez niej?
Luzne pytanie bez spiny i powodzenia
Mysle, ze jak nie umiesz sobie poradzic, to juz dawno powinienes zmieni prace lub dazyc do tego by nie wchodzic sobie w droge.
Inaczej nawet silka nie pomoze
1
@Rust_Cohle no nie, bo ona wie o tym co ja czuje. Nie chodzi wcale o to kolego.
0
@Ratamahatta Ja raz miałem tak, że kochałem i nienawidziłem jednocześnie. Pozbieranie się po rozstaniu zajęło kilka miesięcy. Mam nadzieję, że będziesz silny i też dasz sobie radę.
4
@Ratamahatta No ja jestem. Lat 37. Odpuściłem sobie w okolicach 33. Generalnie zainwestuj w siebie. Rób to co lubisz. Znajdź własną radość życia. Kobieta przyjdzie albo nie. Nie ma co szaleć.
0
@Ratamahatta też tak miałem 2 lata relacji , parę miesięcy zajęło mi pozbieranie się tylko u mnie była inna sytuacja bo po czasie się okazało się bylem wykorzystywany i mnie zdradzała dzięki czemu łatwiej było wymazać jej obraz z głowy i stworzyć inna narrację
8
@Ratamahatta czas i jeszcze raz czas, tylko on leczy rany po miłości, trzymaj się
5
@Ratamahatta siłka to zawsze dobry pomysł , endorfiny i te sprawy będą sprawiały że się będziesz lepiej czuł jednak trening nie sprawi że o niej nagle zapomnisz ale ogólnie polecam aktywność w takich chwilach najlepiej jakieś gry zespołowe żebyś miał kontakt z innymi ludźmi wtedy może latwiej zniesiesz rozstanie.
0
@Ratamahatta Oczywiście, że siłka to dobre wyjście. Najlepiej zacząć robić coś tylko dla siebie. No i najlepiej wynieść się jak najdalej, żeby uniknąć kontaktów. Mi po jednej załamce bardzo przyjaciel pomógł i nie dał mi samemu przebywać.
0
@Ratamahatta życie nie kończy się na jednej dziewczynie, ale załamywać się i płakać to najgorsze co może być, lepiej że się rozstaliście teraz niż za 10 lat z dwójka dzieci i kredytem na dom. Od jutra zacznij żyć, spotykać się ze znajomymi, inwestycja w Siebie, a druga dupeczka sama się znajdzie, masz 31 lat i cale życie przed sobą :) powodzenia i z fartem byczku!
3
@Ratamahatta https://styl.fm/newsy/385754.ozenil-sie-z-lalka
zawsze są jakieś opcje ( ͡° ͜ʖ ͡°)
0
@Joe_Pesci wiem, że lepiej tak. Wyjechaliśmy z Polski żeby pracować na wspólną przyszłość i rzeczywiście co gdyby wszystko stało się za parę lat gdy już zaczęlibyśmy budować dom lub kupilibyśmy mieszkanie? Myślałem i tym, wiem, że są ludzie w sto razy gorszej sytuacji przy których moje biadolenie to problemy nastolatka w liceum.
0
@Ratamahatta można powiedzieć że byłem w identyczej sytuacji jak ty
0
@Jankes94 i poradziłeś sobie?
0
@Ratamahatta jestem w podobnej sytuacji. Miesiąc temu zakończyliśmy 4-letni związek. W sumie to Ona zakończyła i też w większości przez błędy z mojej strony. Błędy to mało powiedziane... Mieliśmy problem... ja miałem i zamiast udać się do specjalisty... udałem się w tango z koleżanką z pracy. No i straciłem... największą przyjaciółkę, partnerkę, kogoś z kim miałem budować rodzinę. Nie mam uczucia, że życie przecieka mi przez palce... mam uczucie, że zmarnowałem okazję i zraniłem jedną z najważniejszych (albo i najważniejszą) kobiet w moim życiu.
Polecam siłownie, rozmowy z kolegami... znaleźć ziomków o podobnych zainteresowanaich, flow i poglądach.
0
@Ratamahatta no ja nieironicznie mam można powiedzieć podobną sytuację, też 5 lat związku za sobą tylko z tym, że no my jeszcze się nie rozstaliśmy ale coraz gorzej to wygląda, mam 23 lata
0
@SitvMen Tak to bywa jak zaczynasz związek w wieku 18 lat gdzie nie znasz samego siebie i dokładnie nie wiesz czego chcesz, a potem póki nie jest najgorzej sie mówi "tyle juz razem moze się naprawi"
0
@Norkusik no u mnie właśnie tak to wygląda
1
@Ratamahatta Stary, siłka i bieganie na pewno pomoże. Bieganie układa w głowie, a na siłce możesz poznać ludzi w tym także fajne dziewczyny. Poza tym doda Ci pewności siebie bo teraz pewnie się biczujesz i rozważasz co źle zrobiłeś i co mogłeś zrobić inaczej. Co jest zupełnie niepotrzebne bo jesteś kim jesteś.
Poza tym czas. To, że myślisz to normalne bo zawsze idealizujemy nasze związki gdy się rozpadają. Związki rozpadają się w znacznej mierze ze względu na to, że osoby zaangażowane nie spełniają swoich oczekiwań i nie potrafią o tych niespełnionych oczekiwaniach rozmawiać. Zastanow się nad tym co dla związku poświęciłeś, a co nie zostało docenione. Lub czego oczekiwałeś i czego nie otrzymałeś. Mam nadzieję, że to Ci nieco pomoże;)
2
@Ratamahatta mi brachu po rozstaniu zawsze pomagało wzięcie się za siebie, dodam że zawsze towarzyszyła temu siłownia i jeżeli jesteś zapalonym miłośnikiem słuchania dobrej muzyki to doskonale przerodzisz złość oraz smutek na coś co Ci wiele da (dobre samopoczucie, lepszą sylwetkę i kondycje a co za tym idzie większą pewność siebie i skupieniu swojej uwagi na jakimś celu). Najpierw po pierwszym rozstaniu wygladałem całkiem atletycznie i zrobiłem długo olewane prawko a po kolejnym rozstaniu dzięki trochę lepszym zarobkom w pracy pozwoliłem sobie na autko >30k zł (oczywiście na kredyt ale jednak w związku bym się na to nie zdecydował) oraz przeprowadzkę do fajnego mieszkanka. Zamień to rozstanie na coś dobrego dla Ciebie, po sobie oraz Jeffie Bezosie widzę że kobieta może mieć na Ciebie zły wpływ i tak naprawdę dopiero będąc wolny uwalniasz swój ukryty potencjał XD ;))
Trzymaj się, będzie dobrze, takie długoletnie rozstania bardzo bolą ale to w dużej mierze kwestia przywiązania, słuchaj rocka i bierz życie za rogi!
0
@Ratamahatta minęło 4 lata i dalej to do mnie wraca więc ciężko ale jeśli miałbym powiedzieć to nie poradziłem sobie dużo rzeczy się posypało mi przez to