- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1132 Culés
Gorące dyskusje
Karol145
0
Czy ja dobrze widzę, że deportowali Ukraińca za to, że złowił suma? Ja pierdziele co za chory... » Czytaj dalej
59 odpowiedzi
gumaz
2
Do ludzi, którzy mieszkają na wsiach, wyludnia się u Was, czy wręcz przeciwnie buduje się... » Czytaj dalej
27 odpowiedzi
clyde
4
Wiecie, że lepiej być grubym który ma dużo ruchu niż chudym który ma tryb siedzący?
18 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1132 Culés
18
8 marca 1944 roku: wieś Jabłoń-Dobki. Niemcy spalili tam żywcem 93 osoby (w większości kobiety i dzieci). To przecież niewiele mniej niż w Jedwabnem. Pierwszy raport podawał, że ofiar było więcej.
Na Białostocczyźnie było 180 takich wsi. Nikogo (w tym centralnych władz) to nie obchodzi, bo paleni byli wyłącznie Polacy.
Tego typu zbrodnie (palenie żywych ludzi w stodołach i budynkach gospodarczych) Niemcy popełniali od początku września 1939 r. Ostatnią taką zbrodnię ludobójstwa popełnili Niemcy (a nie jacyś naziści) w Gardelegen 13 kwietnia 1945 r., gdzie żywcem spalili 1016 osób, w olbrzymiej większości Polaków.
Dziś ta czysto niemiecka specjalność przypisywana jest Polakom, w dodatku robi to naród sprawców!
3
@Majkel34 słowa klucz: 'zbrodnia wojenna' - niemiaszki nakradly, namordowaly ale po wojnie to już tylko statystyka - poza rodzinami ofiar świat ma to głęboko w dupie - tak samo jak zbrodnie UPA na Kresach lub też w ogólności działalność sowietów. Inna sprawa, że było tego naprawdę sporo i 'trudno' było to wszystko rozliczyć po wojnie - łatwiej zawinąć pod dywan zbrodni wojennych i winnych nie trzeba szukać - problem solved. Szybko zapomnieć i po sprawie. Natomiast Jedwabne można było łatwo rozliczyć po wojnie bo to był 'pojedyńczy' przypadek i dotyczył Polaków. Każde takie (oczywisice nie tylko niemieckie) zdarzenie powinno mieć osobną sprawę, winnych i karę - ale wiadomo jak było po wojnie. Ot taka dziejowa 'sprawiedliwość'. Jedyne co można zrobić to nie zapominać o tych zbrodniach i o ofiarach i z tym bagażem jakość iść naprzód..
1
@Majkel34 Wszyscy wiedzą, że do takich rzeczy dochodziło. Wszyscy też wiedzą, czym były Einsatzgruppen. Dlaczego się o tym milczy? Bo przy Birkenau, Treblince, czy Dachau takie rzeczy po prostu nie robią wrażenia. Każdy wie co robili Niemcy podczas II wojny i jaka była tego skala. Jedwabne natomiast jest tak rozdmuchiwane, bo to nie było dzieło Niemców, a Polaków (chociaż niemieckiej inspiracji). My nie mamy na swoim koncie prowadzenia takich miejsc kaźni i dlatego to robi wrażenie. Tym bardziej że trudno zrozumieć takie postępowanie narodu, który sam doświadczał ludobójstwa. Natomiast ewidentnie nawet ludobójstwo innej grupy etnicznej nie ma wpływu na nacjonalistów, co z resztą widać po stosunku Izraela do Palestyny.