- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1083 Culés
Gorące dyskusje
Kgorecki2500
19
Może to prezydent Ukrainy zdurniał ale to polski ma się starać ratować... » Czytaj dalej
41 odpowiedzi
Arden
0
Wymień dziwny zapach, który lubisz.
28 odpowiedzi
Criss18Barca
3
Dokładnie 14 lat temu graliśmy z Grecją na Euro. I od ośmiu minut cieszyliśmy się... » Czytaj dalej
13 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1083 Culés
4
Kiedy byłem młodszy (miałem lat naście) to mega lubiłem gry sandboxowe. Liniowe były dla mnie bez sensu Bez możliwości eksploatowania świata, schemat działania w większości narzuconych przez twórców.
Minęło kilka lat i naprawdę ciężko mi zasiąść do sandboxowych, długich gier, gdzie 80% czasu zajmuje dostanie się z miejsca na miejsce, porozmawianie z NPCami, przyjęcie od nich zadania lub dania im przedmiotów, bądź meldunku, który zadanie kończy. Wyjątkiem w ostatnim czasie był Dying Light, czyli dla mnie jeden z największych crapów jakie miałem "przyjemność" ograć. Ale co się dziwić - Techland niestety nie potrafi zrobić fajnej i ciekawej gry. Ze łzami w oczach, przymuszając się udało mi się jakimś cudem przejść podstawkę. Co prawda pozostał mi dodatek, ale z pewnością go nie ruszę, bo od grania w pozycję Techlandu większą radość sprawia mi nawet jazda w nagrzanym samochodzie podczas upałów... Ale o tym już pisałem szerszy post kilka tygodni temu. :)
Wyjątkiem jest tu RDR2, który mnie wciągnął na dobre 2 tygodnie, gdzie łupiłem po 5h dziennie i bardzo dobrze się bawiłem.
Ale do gier typu Assassyny, Wiedźmin, jakieś Gothici (w zasadzie nigdy w nie nie grałem) nie wyobrażam sobie usiąść i zacząć je teraz przechodzić. Dawniej jak słyszałem, że gra wystarcza na minimum 50 godzin to reagowałem "łał, ale super". Dzisiaj jeżeli już w coś zagram to tylko liniowe gry, gdzie przechodzi się kolejne misje, bez zbędnego oglądania się za siebie czy nie pozostał jakiś NPC mogący mieć wpływ na dalszy rozwój fabuły - stąd na przykład spodobał mi się bardzo Plague Tale.
Też tak macie, że mając już te 25+ lat ciężej Wam się podchodzi do sandboxowych tytułów?
0
@Ojciec5tkidzieci wiedzmin. !
Bez różnicy jak gra jest dobra ;) Valhalla 45h ~~ a świetnie się bawiłem.
0
@Ojciec5tkidzieci Ja mam całkiem odwrotnie, RDR2 to moje największe growe rozczarowanie ostatnich lat
1
@Ojciec5tkidzieci niech wypowie się @clyde bo ja to wogole nie gram w gry :)
0
@Gaunter Czy wpływ na to miał fakt, że do przejścia chyba 30% gry wątek fabularny był pomijany bo gracz zajmował się polowaniami, skórowaniem itp?
0
@Ojciec5tkidzieci Na czym grasz? Konsola czy komp?
1
@Ojciec5tkidzieci Ja mam 30+ i mam zupełnie na odwrót, kiedyś bardziej wolałem liniowe gry, w których idziesz jak po sznurku np. "Call of Duty", a teraz zdecydowanie wolę otwarte światy, gdzie jest dużo aktywności.
0
@AssisMoreira Komputer. :)
0
@Ojciec5tkidzieci Głównie nie polubiłem się z RDR2 bo nie mogę wczuć się w klimat i to sterowanie mnie jakoś też wybija z gry.
2
@Ojciec5tkidzieci dokładnie ja to w ogole już nie mam ochoty na gry, a potrafiłem expić po 10 godzin dziennie, teraz odpalam grę i ją wyłączam za 10 minut
0
@Ojciec5tkidzieci Moje kondolencje.:)
1
@Ojciec5tkidzieci Mam identycznie, kiedyś za małolata grało się w otwarte światy, ale nie Wiedźminy, Gothici, Assassyny tylko Sleeping Dogs, GTA czy inne których nie pamiętam tytułów. Teraz to tylko liniowe gry cisnę. Call of Duty, Mafia, Battlefield, Max Payne, ogólnie fpsy/strzelanki oraz wyścigi F1, Forza, Need For Speed. Grafika zazwyczaj TOP, fabuła w większości również bardzo wciąga, mimo że krótkie.
2
@Ojciec5tkidzieci Powiem Ci, że mam podobnie, ale do wszystkich gier. Jedyną grą w jaką potrafię pograć dłużej bez większego znudzenia jest fifa i kariera gracza/drużyny. Odpalam konsolę raz na jakiś czas i pykam sobie kilka meczy, robię jakieś transfery, śledzę rynek. Jeżeli chodzi o resztę to nudzę się bardzo szybko, przykład? Oatatnio Horizon, Days Gone. Niby fajne, ciekawe gry ale po przejściu kilku misji odstawilem je w kąt i nie odpaliłem. I z rdr2 również się zgadzam. Jedyna gra w której zrobiłem chyba 100%, fabuła, misje poboczne, polowania i jeszcze dobre parę godzin w online z kumplami.
2
@Ojciec5tkidzieci A mnie tam sandboxy dalej cieszą, jeśli są dobrze zrobione i są w stanie zapewnić różnorodność rozgrywki i wiele opcji zabawy, wyjątkiem są gry survivalowe, gdzie większość polega na tym że jesteś rzucony na mapę i jedyne co masz powiedziane to "przetrwaj". Gry liniowe muszą mieć naprawdę wartką akcje i historię trzymającą w napięciu, żebym nie miał poczucia że gra przechodzi się sama, a ja steruję tylko gościem od cutscenki do cutscenki. Zwłaszcza jeśli chodzi o maksowanie czy platynowanie gier - wolę sandboxy, gdzie wszystko mogę zrobić w swoim czasie, w kolejności jakiej mi się podoba, mogę pozwiedzać, porobić jakieś wyzwania itd. w grach liniowych często pominiesz jedną znajdźkę - sorry, musisz zagrać jeszcze raz całą grę i najlepiej z poradnikiem. Dodatkowo ja zbieram gry, raczej nie sprzedaję ani nie wymieniam, więc kupno gry za 300zł, która mi starczy na jeden dłuższy wieczór trochę mnie odstrasza. Najlepiej grać w gry takie i takie, gusta się zmieniają, ja np. zaczynam się powoli przekonywać do Jrpg, gatunku którego myślałem że nigdy nie ruszę.
0
@Ojciec5tkidzieci Ja mam różnie. Wiedźmin Mnie nie porwał. Dokończyłem niejako z poczucia obowiązku. Za to Horiozn, a zwłaszcza Days Gone wciągnęło strasznie, ale też i Detroit: Become Human, czy TLOU.
0
@Persyfl Wlasnie o Days Gone pamietam, ze pytalem m.in. ciebie o kwestie sterowania na pc. Nie powiem, miałem ochote na gre, ale po obejrzeniu gameplayow odechcialo mi sie. Wyglada dla mnie fajnie na 2h gry max. :D
To tak, jak jestem fanem Serious Sama 1 i 2 Starcie, ale dzis nie przeszedlbym go calego, bo mimo wszystko jest montonny.
Co do Wiedzmina - podchodziles do niego jako sympatyk ksiazek Sapkowskiego, czy nie czytales ich w ogóle?
0
@Ojciec5tkidzieci Na pewno jazda na motorze jest przyjemniejsza niż na koniu. Poza tym, autorzy zadbali, żeby często się coś działo na trasie.
Nie czytałem Wiedźmina, nie jestem wielkim fanem.