Kataloński dziennik informuje, że co prawda doszło do kontaktów w sprawie Firpo, ale nie padły żadne konkrety. Mundo Deportivo nie podaje też nazw klubów, które rzekomo miały zwrócić się do Barcelony w tym temacie, ale przypomina, że 24-latek był w przeszłości łączony z takimi drużynami jak West Ham czy Inter. Kilka dni temu włoskie Il Corriere dello Sport twierdziło, że Napoli jest najlepiej przygotowane do sprowadzenia zawodnika.
Firpo nie był do tej pory pupilem Ronalda Koemana, a do meczu z Eibarem spędził na murawie tylko 246 minut. Holender czasem wolał nawet zastąpić Jordiego Albę prawym obrońcą Sergiño Destem. Spotkanie z Los Armeros nie było dla Barcelony udane, ale małym pozytywem ostatniej rywalizacji w tym roku może być właśnie postawa 24-latka, mimo nieco nerwowego początku starcia w jego wykonaniu. Po dobrym ataku lewą flanką w 67. minucie to właśnie Firpo zaliczył asystę przy trafieniu Ousmane’a Dembélé. Były gracz Betisu mógł mieć nawet dwa podania przy bramkach, ale po jego zagraniu w pierwszej połowie Martín Braithwaite znajdował się na pozycji spalonej. Firpo miał sporo strat (18), ale był jednym z zawodników, którzy potrafili wprowadzić ożywienie do gry ofensywnej Blaugrany. Umiejętnie podłączał się do ataków, miał trzy kluczowe podania i 52 z 62 (84%) jego zagrań było dokładnych. W obronie trzykrotnie blokował uderzenia rywali i miał dwa przechwyty.
Media od dłuższego czasu donoszą o możliwym odejściu Firpo, ale według Mundo Deportivo klub wyrazi na to zgodę tylko w przypadku otrzymania korzystnej oferty. Niezależnie od tego, jaki poziom będzie prezentował 24-latek w kolejnych spotkaniach, w pierwszym zespole nie ma innego lewego obrońcy, a pole manewru zmniejsza kontuzja Sergiego Roberto. Następny w kolejce do gry Alejandro Balde z Barcelony B zanotował w zespole rezerw tylko cztery występy.
Komentarze (11)