Antoine Griezmann podczas streamingu z gry League of Legends wyznał, że chciałby znów przywdziewać koszulkę z numerem 7. Francuz wypowiedział się też na temat kwarantanny.
Griezmann przewiduje, że sytuacja związana z izolacją nie zmieni się w najbliższych tygodniach. – Mamy czas, żeby grać w wiele rzeczy, i tak będzie jeszcze przez co najmniej 30 dni. Nie gram w FIFĘ, więc Mbappe prawdopodobnie by mnie pokonał. Jestem za to prawdziwym trenerem. Jestem bardzo dobry w Football Managera – stwierdził.
Bardziej kontrowersyjna była wypowiedź dotycząca numeru na koszulce. – Chciałbym odzyskać numer 7 – powiedział napastnik, który występował z nim w Realu Sociedad i Atlético. Przypomnijmy, że „7” wciąż należy do Philippe Coutinho, który przebywa obecnie na wypożyczeniu w Bayernie. Gdy Griezmann trafiał do Barcelony, ten numer był zajęty właśnie przez Brazylijczyka, więc Francuz zdecydował się na „17”. Dopiero później Coutinho przeniósł się do Bayernu, ale były napastnik Atlético miał już wówczas na koncie występ w barwach Blaugrany w spotkaniu z Athletikiem i nie mógł dokonać zmiany.
Griezmann wypowiedział się również na temat kwarantanny i przerwy w rozgrywkach. – Kwarantanna przebiega dobrze, ale nic nie można robić. Ogromnie brakuje mi futbolu. Nie wiem, kiedy rozgrywki zostaną wznowione ani nawet kiedy wrócimy do treningów. Jestem rozczarowany z powodu mistrzostw Europy, ale tak będzie lepiej, ponieważ mieliśmy w tym sezonie wiele kontuzji.
29-latek krótko wspomniał też czas spędzony w Atlético. – Jestem bardzo dumny z mojej kariery w zespole Rojiblancos. Spotkanie z Arsenalem było najlepszym meczem, jaki rozegrałem.
Komentarze (14)