Marc-André ter Stegen wziął udział w wywiadzie przeprowadzonym zdalnie w jego domu. Bramkarz opowiedział, co robi w czasie kwarantanny i jak wyglądają jego dni.
Kwarantanna: Czuję się dobrze, moja rodzina także. Jesteśmy w domu, wszyscy powinni tam być.
Spędzanie czasu: Wszyscy jesteśmy w tej samej sytuacji, trzeba motywować ludzi, by zostawali w domu. Możemy wpłynąć na inne osoby, więc musimy przypominać, jak ważne jest niewychodzenie.
Rodzina w Niemczech: Utrzymujemy kontakt na Facebooku, w Niemczech sytuacja jest taka sama jak w Hiszpanii i w całej Europie. Wszyscy mamy się dobrze.
Codzienna rutyna: Przez większość czasu jestem w salonie, w kuchni lub na siłowni. Codziennie powtarzam wiele ćwiczeń, czasem trenuję przed śniadaniem. Sprzątam dom, to też ćwiczenie. Dzielimy się zadaniami.
Komunikacja: Łatwo jest utrzymywać kontakt ze sztabem Barcelony. Podzielono nas na grupy, żeby było łatwo. Komunikacja jest płynna.
Syn: Dziś kończy trzy miesiące, świętujemy w domu. To intensywny czas dla mnie jako ojca, sytuacja związana z koronawirusem pozwala mi spędzić więcej czasu z rodziną. Normalnie o północy to moja żona budzi się i wstaje do dziecka, ale teraz możemy się tym dzielić. Ben budzi się w nocy tylko raz.
Codzienność: W domu jest dużo do zrobienia. Na razie nie wziąłem się za ogrodnictwo. Codziennie trenuję, razem gotujemy, czytamy, gramy… Staramy się jeść świeże produkty i gotować na dwa dni, tak jest bardziej praktycznie. Na śniadanie jem domowe musli.
Muzyka: Lubię Lucasa Grahama. Dzisiaj słuchałem w radiu muzyki z lat 90. Reggaeton? Niespecjalnie, najwyżej do uprawiania sportu.
Pasja do kawy: Jestem wielkim pasjonatem kawy, kupuję ją z jednej firmy z Castelldefels. Lubię kawę z Hondurasu oraz jedną, która nazywa się La Perla.
Rekomendacje: Serial Galileo, wiadomości i parzenie kawy.
Co zrobi jako pierwsze, gdy wyjdzie z domu: Przejdę się po plaży albo po mieście.
Komentarze (7)