Perfekcjonizm Marca-André ter Stegena

Ela Rudnicka

25 października 2019, 18:30

AS

21 komentarzy

Fot. Getty Images

Zapraszamy do zapoznania się z tekstem dziennikarza sportowego Alfredo Relaño zamieszczonego na łamach hiszpańskiego ASa.

Mecz Barcelony w Pradze zakończył się zwycięstwem culés 2:1, a Ter Stegen udzielił mediom dość ostrej wypowiedzi w niemieckim stylu. Można powiedzieć, że mógł być zadowolony – jego drużyna wygrała spotkanie, a udało jej się to głównie dzięki niemu, co mogłoby być kolejnym powodem jego satysfakcji. Mimo wszystko, w wypowiedzi, której udzielił, mówiąc perfekcyjnym hiszpańskim, był wyraźnie zły. Powiedział, że piłkarze klubu powinni porozmawiać ze sobą o pewnych sprawach. Nie wyjawił jednak, co dokładnie miał namyśli, wbrew kolejnym pytaniom dziennikarza, ale to chyba byłoby już zbyt wiele. Zaznaczył jednak, że Barcelona nie osiągnie założonych celów, jeśli dalej będzie funkcjonować w taki sposób. To mogło dać do myślenia.

Dlaczego to zrobił? Bez wątpienia jest perfekcjonistą. Nie wystarczy, że on gra dobrze, a jego zespół wygrywa. Chce, żeby wszystko w drużynie funkcjonowało lepiej. Takie rzeczy mogą być doceniane przez dziennikarzy, ale nie są mile widziane w szatni. Piłkarze wolą rozmawiać na takie tematy między sobą, o co zresztą prosił Ter Stegen, ale zrobił to poza szatnią, przy wszystkich kibicach. To zmieniło dobrą wiadomość dla drużyny, jaką było zwycięstwo w Pradze, w złą – wybawiciel zespołu ogłosił, że będzie oczekiwał wyjaśnień i wzięcia odpowiedzialności za boiskowe wydarzenia od kolegów z klubu. To bez wątpienia coś niewygodnego i nieoczekiwanego.

Mimo że częściowo jestem mu wdzięczny, ponieważ dostarczył materiału moim kolegom dziennikarzom, dzięki czemu również ja piszę ten tekst, nie wydaje mi się, żeby jego zachowanie dobrze wpłynęło na drużynę. Piłka nożna jest ciężka, burzliwa, piłkarze mierzą się z krytyką z zewnątrz, często w nadmiarze, dlatego też nikt nie oczekuje, że to właśnie jeden z nich da powód do takiej dyskusji. To wspaniały bramkarz, zwłaszcza teraz, kiedy jeszcze poprawił swoją grę, ale wydaje mi się, że zachował się bardziej jak szalony reporter, a nie odpowiedzialny członek drużyny. Na razie nie doszło jeszcze do spotkania piłkarzy Barcelony.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (21)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze