Były agent piłkarski Josep Maria Minguella ponownie skrytykował przyjście Griezmanna do Barcelony i porównał ten transfer z zachowaniem Neymara. Nie zabrakło również oceny ruchów transferowych katalońskiego klubu.
- Nie pójdę na Camp Nou. To nie chodzi jednak o Neymara. Brazylijczyk nie zachował się źle w stosunku do Barcelony. Dzięki niemu klub zarobił wielkie pieniądze. Oszukał trochę włodarzy, ponieważ do ostatniego momentu mówił, że nie odejdzie. Ostatecznie odszedł, ale klub zarobił na nim 222 miliony euro. Jeśli chodzi o przypadek Griezmanna, to mówimy o okazaniu braku szacunku wobec klubu. Negocjował z Barçą już w zeszłym roku i wszystko było dogadane. Potem bez słowa wyjaśnienia nagrał filmik i wykorzystał sytuację, aby zarobić więcej w Atlético. Oszukał jednych i drugich. Jeśli dany gracz nie szanuje klubu, to mnie taki piłkarz zupełnie nie interesuje. Przez 40 lat pracy zajmowałem się wieloma świetnymi piłkarzami i żaden z nich nie miał problemów z klubem. Mówiłem im, że klub jest rzeczą świętą i trzeba go szanować. Niech Griezmannowi idzie jak najlepiej, ale będę śledzić jego występy z domu.
- Mówiłem w swoim czasie, że sprowadzenie Coutinho nie jest potrzebne Barcelonie. Mówiłem, że nie ma dla niego miejsca w ekipie i nie może występować na pozycji Iniesty. Od jakiegoś czasu nikt nie wie, na jakiej pozycji powinien grać. Griezmann zagra teraz na pozycji Messiego, ponieważ Argentyńczyka jeszcze nie ma. Na pewno wypadnie dobrze, ponieważ musi grać u boku typowej "dziewiątki". Kiedyś to był Costa, teraz będzie Suárez. Grał nieco cofnięty, ale w Barcelonie to miejsce zazwyczaj zajmuje Messi. Po jego powrocie do składu Griezmann zostanie przesunięty na lewą albo prawą stronę. To już nie będzie to samo. Nie będzie tak blisko bramki przeciwnika i w końcu zacznie się nudzić. A zatem ten zakaz stadionowy, który narzuciłem na samego siebie, potrwa maksymalnie dwa lata. Już po pierwszym albo drugim sezonie Griezmann będzie chciał odejść z Barcelony.
- To samo stało się z Ardą Turanem, którego Barça również wykupiła z Atlético. Grał na dość podobnej pozycji do Griezmanna. Występował za "dziewiątką". To był dobrze wyszkolony piłkarz, który nie wkładał zbyt wiele wysiłku w grę. Kiedy go ściągnęli do klubu, to zdali sobie sprawę, że na pozycji Ardy gra Messi. Zdecydowali się zatem przesunąć go na skrzydło i od czterech lat gra już w Turcji. A Barça cały czas mu płaci.
- Czy podoba mi się Junior Firpo? Myślę, że to bardzo dobry piłkarz. Barça dokonała bardzo dobrych transferów, kupując Firpo i de Jonga. Juniorowi nie będzie jednak łatwo wygrać rywalizację z Jordim Albą. Hiszpan jest na boisku "prawą ręką" Messiego i ostatnio podpisał nowy kontrakt, dzięki któremu zarobi 10 milionów euro za sezon. Nie będzie łatwo zabrać miejsce Albie. Nie wiem, co będzie musiał zrobić Valverde, aby Junior uśmiechał się nie tylko w czasie swojej prezentacji, ale również w trakcie sezonu.
- De Jong jest znakomitym wzmocnieniem środkowej linii Barcelony. Myślę, że właśnie kogoś takiego potrzebowała ta drużyna. Generalnie uważam, że klub ma teraz lepszą kadrę niż w zeszłym sezonie. Wrażenia są zatem jak najbardziej pozytywne.
Komentarze (28)