Barcelona nie zdołała w letnim okienku transferowym kupić Matthijsa de Ligta, który wybrał ofertę Juventusu. Kataloński klub nie zdecydował się jednak na sprowadzenie innego środkowego obrońcy i postanowił oprzeć się na trójce Gerard Piqué - Samuel Umtiti - Clement Lenglet, a także przetestować dwóch młodych piłkarzy na tę pozycję. Barça zamierzała sprawdzić, jak rozwinie się sytuacja w kolejnych miesiącach, i w razie potrzeby nabyć stopera w zimie, tak jak zrobiła w ostatnim sezonie, gdy do klubu trafił Jeison Murillo.
Dwa mecze towarzyskie rozegrane przez Barcelonę podczas tournée po Japonii posłużyły Ernesto Valverde do przetestowania, czy dwaj młodzi środkowi obrońcy Jean-Clair Todibo i Ronald Araujo są na wystarczającym poziomie, żeby dalej w nich wierzyć. Według Sportu trenerzy byli zachwyceni postawą obu zawodników i poinformowali władze klubu, że sztab szkoleniowy będzie liczył na nich obu, w zależności od potrzeb pierwszego zespołu. To właśnie Todibo i Araujo będą mieli więc za zadanie wypełnić ewentualne luki na tej pozycji w trakcie rozgrywek. Valverde jest przekonany, że Araujo i Todibo są wystarczająco uzdolnieni, aby dostawać szanse. Zmieniono więc początkową koncepcję i obecnie klub nie planuje uzupełnienia kadry w zimie.
Todibo jest już zresztą członkiem pierwszego zespołu i teoretycznie zajmuje czwarte miejsce w hierarchii środkowych obrońców. Francuz jest chwalony za świetne wyprowadzanie piłki. Barcelona otrzymała nawet kilka ofert wypożyczenia i transferu definitywnego Todibo, ale kataloński klub wszystkie propozycje odrzucił. Z kolei Araujo ma pojawiać się na treningach drużyny Valverde, ale częściej występować w Barçy B. Stanowiłby jednak zabezpieczenie również w pierwszej ekipie i byłby piątym stoperem. Jego profil jest nieco inny, ponieważ wyróżnia się zdecydowaniem i dobrze gra w powietrzu.
Komentarze (37)