Pep Guardiola udzielił wywiadu dla katalońskiego dziennika Ara, w którym poruszył kilka wątków związanych z FC Barceloną. Były szkoleniowiec Blaugrany był pytany m.in. o Leo Messiego i możliwy powrót Neymara.
- To, że Messi mówi, że za mojej kadencji bardzo się poprawił, to podwójne wyróżnienie. Mówi to najlepszych piłkarz wszech czasów... Mogę mu za to tylko podziękować. Tito zawsze mówił, że Messi jest jak uczeń, który nudzi się na lekcji, bo zna już materiał. Mieliśmy szczęście, że był z nami. Staraliśmy się, aby brał udział w naszej grze. W tamtych czasach w drużynie spotkało się wiele gwiazd, ale bez niego nie osiągnęlibyśmy aż tyle. On nie był tylko wisienką na torcie. Znaczył dla nas o wiele więcej. Nie odbieram sobie zasług, ale ja nie urodziłem się z taką wiedzą. Mam szczęście, że szkoliłem się u Johana Cruyffa ze względu na jego charyzmę, również u Charly'ego Rexacha i trenerów takich jak np. van Gaal.
- Barça była bardzo blisko w Lidze Mistrzów. Te rozgrywki są bardzo wymagające. Ja kiedyś przesunąłem Messiego ze skrzydła do środka pod kątem nie tylko ataku, ale również obrony. W Europie boczni obrońcy podchodzą bardzo wysoko. Nie chciałem, żeby Leo doświadczył tego wyczerpania fizycznego, jeśli mógł pokazać swój talent na ostatnich 20 metrach. Jednak w meczu z Liverpoolem na Camp Nou biegał jak szalony. Nie sądzę, żeby Messi był winny tego, że Barcelona nie wygrała Ligi Mistrzów.
- Widzę w Barcelonie dobre rzeczy i zapewniam, że nie chcę trafić na Barçę w Europie, żeby mnie wyeliminowała. Była o krok od zdobycia trypletu. Jeśli awansowałaby do finału, wygrałaby go. Jednak Ligi Mistrzów nie wygrywa się tylko dlatego, że jest się Barçą. To tak jak z Argentyną, która musi zdobyć mistrzostwo świata. Barcelona powinna się tego nauczyć. Jest bardzo dobra, ale inni też chcą wygrać Ligę Mistrzów.
- Ja mogę mówić o tym, co starałem się zrobić z Messim. Od pierwszego dnia starałem się, aby jego gra dawała korzyści zespołowi, tak jak w przypadku Agüero. Jeśli chodzi o to, co zrobili inni - kim ja jestem, żeby coś o tym mówić? Bardzo mi się nie podoba, kiedy inni trenerzy mnie oceniają.
- Neymar jest nadzwyczajnym piłkarzem, ale nie wiem... To tak, jakbym ja wrócił. Czy byłoby tak samo? Ja już nie jestem taki sam. Nie wiem, czy Neymar byłby taki sam. Jednak nikt nie ma wątpliwości, że jest bardzo dobry.
Fot. Rufus46 / CC BY-SA 3.0
Komentarze (15)