Ernesto Valverde: Wykorzystaliśmy ryzyko podjęte przez Real

Grzegorz Zioło

28 października 2018, 18:57

Marca

32 komentarze

Ernesto Valverde skomentował zwycięstwo FC Barcelony nad Realem Madryt 5:1. Dziś Txingurri w trzecim podejściu po raz pierwszy pokonał Los Blancos na Camp Nou.

Wykorzystanie ryzyka podjętego przez Real: To było trudne piętnaście minut, ale rozegraliśmy dobry mecz. Pierwsza połowa należała do nas. Rywale uderzali z daleka, ale nie zbliżali się, a my to robiliśmy. W drugiej połowie Real zmienił system i wyszedł z ofensywnie nastawionymi bocznymi obrońcami, którzy pełnili funkcję wahadłowych. Nasza gra nieco się rozregulowała, co poskutkowało golem. Odbudowaliśmy się i wykorzystaliśmy ryzyko podjęte przez rywala.

Gra skrzydłami: Wyprowadzaliśmy akcje bokami boiska, ponieważ rywale zagęszczali środek pola.

Reakcja Realu: Real ma swoją dumę wielkiego zespołu, co było widać w drugiej połowie. Po przerwie rywale wyszli wzmocnieni, wygrywali pojedynki indywidualne, a Marcelo strzelił gola. My zareagowaliśmy i gol na 3:1 sprawił, że dystans stał się dla Realu zbyt duży do odrobienia.

Stąpać twardo po ziemi: Taka gra w ostatnich trzech meczach to wielka zaleta. Czynnik emocjonalny jest ważny przy zwycięstwie w El Clásico w taki sposób. Musimy jednak twardo stąpać po ziemi i myśleć o spotkaniach z Culturalem Leónesa i Rayo Vallecano. 

Valverde zawsze bronił Suáreza: To normalne. Działo się tak już w zeszłym sezonie. Jego praca zawsze przynosi rezultaty. Myślałem, że dziś nie będę o niego pytany.

Trzy zwycięstwa bez Messiego: Od momentu, gdy odniósł kontuzję, wszyscy pytali, jak zareagujemy jako drużyna. Jesteśmy zadowoleni i wzmocnieni. Im szybciej Messi dojdzie do zdrowia, tym lepiej.

Przegrana liga dla Realu: To nonsens. Nie możemy wpaść w tę samą pułapkę co Real rok temu po wygraniu Superpucharu Hiszpanii. Real Madryt się odbuduje i będzie naszym rywalem.

Vidal: Dużo od niego oczekujemy, a on wiele nam da. Nie mam żadnych wątpliwości. Ma entuzjazm i przekazuje na nas wiele rzeczy. Zaliczył dobre wejścia z Interem oraz Realem i będzie grał w kolejnych meczach.

Najpierw wszedł Semedo, potem Dembélé: Moją pierwszą myślą było wykorzystanie gry jeden na jednego, ale później kazałem się rozgrzewać także Nélsonowi. To była kwestia kolejności. Najpierw zmiana na wzmocnienie, a następnie w celu stworzenia różnicy. Uznałem, że tak będzie najlepiej.

Lopetegui: Wiem, jak to jest być na jego miejscu. To trudne. Wydaje się, że wszystko idzie źle i ma wpływ na trenera. Taki jest futbol. To spektakl, w którym wszyscy uczestniczymy. To, co dzieje się z nim, może w ciągu trzech tygodni stać się ze mną. Tak już jest. Piłka nożna bywa kapryśna, a my jesteśmy na to narażeni. Życzę Julenowi wszystkiego najlepszego. Nie oceniam, czy zasługuje na utratę posady czy nie, ale dla mnie wszystkie zwolnienia są niesprawiedliwe.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (32)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze