Co stało się ze zwycięzcami UEFA Youth League z 2014 roku?

Dariusz Maruszczak

24 kwietnia 2018, 11:28

Sport, Marca

34 komentarze
  • Przy okazji zwycięstwa Barcelony w UEFA Youth League warto przypomnieć ostatni taki sukces juvenilu A z 2014 roku
  • Barça pokonała wówczas w finale Benficę 3:0 i wydawało się, że drzwi do wielkiej kariery stoją otworem przed młodymi zawodnikami
  • Żaden z tych piłkarzy nie zrobił jednak kariery w katalońskim klubie, a wielu znajduje się na peryferiach poważnego futbolu

Drużyna prowadzona wówczas przez Jordiego Vinyalsa i Pepa Munoza (obecnie pracują w drugiej lidze chińskiej) 14 kwietnia 2014 roku pokonała Benficę 3:0, a gole dla Katalończyków zdobyli Munir El Haddadi (dwa) i Rodrigo Tarin.

Tamto pokolenie zapowiadało się bardzo dobrze, zarówno na poziomie indywidualnym, jak i zespołowym. Mimo to z tamtej drużyny tylko dwóch piłkarzy zostało do dziś w Barcelonie. Rodrigo Tarin nie znajduje jednak uznania w oczach Gerarda Lópeza. Z kolei Sergi Palencia nie wystąpił w finale z Benficą, ale był członkiem tamtej drużyny, a teraz jest kapitanem Barçy B. Trudno mu jednak awansować do pierwszego zespołu, a ma już 22 lata. Pozostałych piłkarzy z tamtego finału nie ma już w klubie, a ich kariery potoczyły się różnie.

Nieliczni z szansami na grę na najwyższym poziomie

Największą gwiazdą juvenilu A z 2014 roku był Munir. 22-latek otrzymał szansę w pierwszym zespole Luisa Enrique, ale jej nie wykorzystał, a wypożyczenie do Valencii też nie było dla niego szczególnie udane. Wydawało się, że może mieć problem z grą na poziomie Primera División, a jednak na wypożyczeniu w Alavés spisuje się całkiem dobrze. W tym sezonie strzelił dla tego zespołu 13 goli i zaliczył 7 asyst. Barcelona planuje przedłużyć jego kontrakt, licząc na zarobek za ewentualny transfer. Drugą wielką gwiazdą juvenilu A był Adama Traoré, który nieźle radzi sobie w Middlesbrough na zapleczu Premier League (5 goli i 12 asyst). 22-latek był wyróżniającą się postacią Barcelony B, a w pierwszym zespole rozegrał cztery spotkania. W 2015 roku zdecydowano się jednak sprzedać go do Aston Villi za 10 milionów euro. W Premier League radził sobie średnio (37 meczów na tym poziomie), ale teraz zaczyna dojrzewać i niewykluczone, że w przyszłym sezonie wróci do najwyższej klasy rozgrywkowej, ponieważ Middlesbrough walczy o awans.

Następnym zawodnikiem, który wciąż gra na wysokim poziomie, jest André Onana. Kameruński bramkarz był w finale z Benficą tylko rezerwowym, ale obecnie jest podstawowym piłkarzem Ajaksu i ma przed sobą interesujące perspektywy. Co ciekawe w podstawowym składzie Kamerunu nie występuje Onana, tylko Fabrice Ondoa, który w finale w 2014 roku zagrał od pierwszej minuty. Ondoa zdobył nawet Puchar Narodów Afryki w 2017 roku, ale jego kariera klubowa nie układa się tak dobrze. W Barcelonie B rozegrał tylko jedno spotkanie, a następnie był bramkarzem Nàsticu Tarragona i rezerw Sevilli, gdzie również nie potrafi przebić się do podstawowego składu. Kolejnym rezerwowym bramkarzem juvenilu A z 2014 roku był José Aurelio Suárez. W poprzednim sezonie występował w podstawowym składzie Barcelony B, a potem odszedł do Girony, w której nie potrafił przebić się do składu, także z powodu kontuzji.

Zmarnowny potencjał

Wielu piłkarzy zwycięzców pierwszej edycji UEFA Youth League występuje obecnie w różnych zespołach rezerw. Roger Riera (kapitan ówczesnego juvenilu A) i Xavier Quintilla są zawodnikami Villarrealu B, który może w tym sezonie awansować do Segunda División. Trapiony kontuzjami Wilfried Kaptoum w drugiej połowie obecnego sezonu przeniósł się do rezerw Realu Betis. Warto dodać, że ten 21-latek jako jeden z nielicznych piłkarzy juvenilu A zdołał zadebiutować w pierwszym zespole Barcelony. Defensywny pomocnik Jordi Ortega nie awansował nawet do Barçy B, a obecnie występuje w rezerwach Córdoby. Natomiast Juan Antonio Ros gra w rezerwach Celty Vigo.

Niezbyt dobrze wiedzie się Godswillowi Ekpolo, który w sezonie 2015/2016 był podstawowym piłkarzem Barcelony B, ale później w angielskim Fleetwood Town i występującej w Segunda División B Meridzie nie mógł liczyć na regularną grę. Lionel Enguene w sezonie 2015/2016 nie był w stanie przebić się do pierwszego składu zespołu rezerw, wyjechał do tureckiego Antalyasporu, następnie do portugalskiego Leixoes, a potem nie mógł przebić się w hiszpańskim Lugo. Obecnie nie ma klubu. Mohamed Cholay również nie zaistniał w Barcelonie po finale z Benficą. 22-latek jest teraz na wypożyczeniu w rezerwach Espanyolu po pobycie w młodzieżowym zespole Stoke City. Juanma García przeniósł się z juvenilu A do Liverpoolu U-23, ale jego przygoda z angielskim klubem nie jest tak udana, jak zakładał. Joel Huertas nie może liczyć na regularne występy w Lleidzie. Alain Richard Ebwelle wylądował nawet w Serbii, a obecnie walczy o miejsce w trzecioligowej Eciji Balompié. Inny rezerwowy z finału w 2014 roku Maxi Rolón zaliczał systematyczny zjazd, a obecnie występuje w drugiej lidze chilijskiej.

Jak widać, większość triumfatorów UEFA Youth League nie zdołała przebić się nie tylko w Barcelonie, ale i w słabszych klubach z najwyższych klas rozgrywkowych. Całkiem niezłe perspektywy mają przed sobą Munir, Adama Traoré i André Onana, ale reszta prawdopodobnie nie zrobi kariery w silnych ligach europejskich. Wielu z tych zawodników znajduje się wręcz na peryferiach poważnej piłki. Wygląda na to, że pierwszy zespół Barcelony nie będzie miał korzyści z żadnego triumfatora tych rozgrywek (abstrahując od kwestii finansowych). Przekonamy się, jaką drogą pójdą tegoroczni zwycięzcy UEFA Youth League.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (34)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze