Barcelona wygrywa z Manchesterem City i awansuje do finału UEFA Youth League

Dariusz Maruszczak

20 kwietnia 2018, 19:06

13 komentarzy

Młodzi piłkarze Barcelony po nieprawdopodobnym spotkaniu pokonali Manchester City 5:4 i zagrają w finale UEFA Youth League, w którym zmierzą się z Chelsea.

Trener juvenilu A García Pimienta nie mógł skorzystać ze swojego podstawowego defensywnego pomocnika Monchu, ponieważ z powodu plagi kontuzji na tej pozycji w Barcelonie B został on powołany przez Gerard Lópeza na mecz z Rayo Vallecano. W spotkaniu z Manchesterem mogli za to zagrać inni piłkarze rezerw katalońskiego klubu: Carles Pérez, Juan Miranda, Abel Ruiz, Riqui Puig i Dani Morer, który rozpoczął pojedynek na ławce rezerwowych. W zespole The Citizens od pierwszej minuty zagrali byli zawodnicy młodzieżowych zespołów Barcelony: Éric García i Ian Carlo Poveda.

Barcelona objęła prowadzenie już w 10. minucie meczu. Zagranie Mateu Moreya za linię obrony Manchesteru wykorzystał Carles Pérez. Niezbyt dobrze zachował się w tej sytuacji nie tylko obrońca Edward Francis, ale i bramkarz Daniel Grimshaw, który nie poradził sobie z wydawałoby się niezbyt precyzyjnym strzałem rywala. Dla skrzydłowego Barçy B było to szóste trafienie w tym sezonie UEFA Youth League.

Dziesięć minut po tym golu Joel Latibeaudiere wyrównał wynik spotkania po dośrodkowaniu Ikera Pozo. Obrońca Manchesteru agresywnie nabiegł na piłkę i mocnym strzałem głową pokonał Inakiego Penę. Dla bramkarza Barcelony był to pierwszy puszczony gol w tej edycji UEFA Youth League. Wcześniej nie dał się pokonać w sześciu starciach.

Podopieczni Garcíi Pimienty odpowiedzieli błyskawicznie i po trzech minutach znów wyszli na prowadzenie. Szarża Juana Mirandy zakończyła się faulem Latibeaudiere’a i rzutem wolnym dla Barcelony. Alex Collado znakomicie uderzył ze stojącej piłki i pokonał Grimshawa strzałem tuż przy słupku. Piłkarze obu drużyn wrzucili kibiców na prawdziwą karuzelę bramkową, bo w następnej akcji Manchester City znów wyrównał, a do siatki trafił kapitan zespołu Lukas Nmecha. Po chwili The Citizens mogli zdobyć kolejnego gola, ale kapitalnym refleksem popisał się Pena.

W 30. minucie padła piąta bramka w tym meczu. Barcelonę na prowadzenie wyprowadził Riqui Puig, a swoją drugą asystę zanotował Morey, który tym razem popisał się dobrym dośrodkowaniem. Nie trzeba było długo czekać, aby zyskać kolejne potwierdzenie, jak intensywny był to mecz. W 36. minucie skrzydłowy Manchesteru Lorenzo González w bezmyślny sposób zaatakował Mirandę i otrzymał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę.

Manchester miał wielkie problemy, aby dojść do siebie po utracie jednego zawodnika. Do przerwy Barcelona zdobyła kolejne dwa gole, autorstwa Carlesa Péreza (asysta Mirandy) oraz Alejandro Marquesa (trzecia asysta Moreya). Wydawało się, że losy rywalizacji zostały rozstrzygnięte już w pierwszej połowie.

W drugiej części gry Manchester City starał się przeprowadzać szybkie akcje i kończyć je błyskawicznymi strzałami. Wraz z upływem czasu Barcelona, w obliczu sporej przewagi, zaczęła prezentować zbyt lekceważące podejście do meczu, co skończyło się golem Rabbiego Matondo po precyzyjnym uderzeniu z dystansu. Barça mogła definitywnie rozstrzygnąć losy spotkania w 78. minucie, ale Carles Pérez trafił w słupek. Tymczasem kilka minut później fatalny błąd popełnił Arnau Comas, który wyłożył piłkę rywalowi, z czego skorzystał Lukas Nmecha, strzelając gola kontaktowego.

Manchester City pokazał niebywałą ambicję, odrabiając dwa gole i do końca spotkania walcząc o wyrównanie. Zabrakło mu jednak czasu i ostatecznie to Barcelona zagra w finale, choć druga połowa w jej wykonaniu była, delikatnie mówiąc, rozczarowująca. García Pimienta z pewnością będzie miał wiele uwag do swoich podopiecznych za sposób, w jaki niemal roztrwonili prowadzenie, grając z przewagą jednego zawodnika.

Dla Barcelony to drugi w historii awans do finału UEFA Youth League. Katalończycy wygrali pierwszą edycję tych rozgrywek w sezonie 2013/2014. Teraz Barça zmierzy się o końcowe zwycięstwo z Chelsea, która jest dwukrotnym triumfatorem młodzieżowej Ligi Mistrzów. The Blues wygrali w półfinale z Porto po konkursie rzutów karnych.

Manchester City - Barcelona 4:5

0:1 C. Pérez 10’

1:1 J. Latibeaudiere 20’

1:2 A. Collado 23’

2:2 L. Nmecha 24’

2:3 R. Puig 32’

2:4 C. Pérez 42’

2:5 A. Marques 44’

3:5 R. Matondo 69’

4:5 L. Nmecha 84’

Manchester City: D. Grimshaw - E. García, J. Latibeaudiere, E. Francis - L. González, A. Dele-Bashiru, I. Pozo (46’ R. Matondo), L. Bolton (66’ B. Garre) - F. Nmecha (78’ T. Doyle), I. Poveda - L. Nmecha.

Barcelona: I. Pena - M. Morey (74’ G. Jaime), A. Comas (87’ J. Brandariz), O. Mingueza, J. Miranda - A. Orellana (78’ D. Morer), A. Collado, R. Puig - A. Marques, A. Ruiz, C. Pérez.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (13)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze