Reprezentacja Chorwacji przegrała z Peru 0:2, a Ivan Rakitić przyznał po meczu, że jego zespół nie jest jeszcze w optymalnej formie i do czerwca będzie musiał popracować nad wieloma rzeczami.
Peruwiańczycy zwyciężyli po golach André Carrillo w 11. i Edisona Floresa w 47. minucie spotkania. Pokazali tym samym, że nie bez powodu zagrają na mistrzostwach świata w Rosji. Cały mecz rozegrał Ivan Rakitić, który po ostatnim gwizdku sędziego powiedział: − dziś widzieliśmy, że musimy popracować nad wieloma aspektami gry, ale zostało jeszcze sporo czasu do mundialu. Wyszliśmy na boisko, by wygrać i grać ładną piłkę, ale w wielu momentach spotkania nie było to możliwe.
− Świat się jednak nie zawalił, ważne jest, że po długim czasie ponownie spotkaliśmy się z kolegami z reprezentacji. Peruwiańczycy szybko uderzyli w obu połowach. Dominowaliśmy na boisku, ale nie mieliśmy dobrych okazji bramkowych. Po czerwonej kartce byliśmy już lepsi – dodał Chorwat, odnosząc się do wyrzucenia z boiska Yotuna w 74. minucie spotkania.
Chorwacja zmierzy się we wtorek z Meksykiem, a na mundialu zagra w grupie z Argentyną, Nigerią i Islandią. Rakitić uważa jednak, że grupa „to nie tylko Argentyna”, a jego zespół musi pracować, by „nie powtórzyła się sytuacja z minut, w których nie grali dziś dobrze”.
Fot. Marc Puig i Pérez / CC BY-NC-ND 2.0
Komentarze (3)