Rezerwy Barcelony przegrały na własnym terenie z Alcorcónem, kończąc serię zwycięstw już na trzecim spotkaniu. Jedyną bramkę na początku drugiej połowy zdobył Carlos Bellvis. W efekcie podopieczni Gerarda Lópeza mogą ponownie znaleźć się w strefie spadkowej po 26. kolejce spotkań.
Barcelona B w ostatnich tygodniach wróciła na dobre tory, notując trzy kolejne zwycięstwa. W zespół bardzo dobrze wkomponowali się Nauhel i Rivera, a walkę o rolę podstawowego środkowego napastnika chyba na dobre wygrał Abel Ruiz. Przed dzisiejszym spotkaniem z Alcorcónem w stolicy Katalonii panował optymizm i wszyscy oczekiwali, że seria wygranych będzie kontynuowana. Pierwsze minuty meczu stały pod znakiem walki w środku pola, a obu drużynom trudno było przedostać się w pole karne przeciwnika. Nic więc dziwnego, że pojawiły się próby z dystansu. Pierwszy uderzył Rivera w 7. minucie spotkania, ale bramkarz gości świetnie interweniował. Po dłuższym okresie mniej ciekawej gry w 29. minucie strzał zza pola karnego oddał Nauhel, jednak piłka minęła słupek w bezpiecznej odległości. Chwilę później bliższy szczęścia był Rivera – niestety minimalnie chybił. Rywale odpowiedzieli uderzeniem z 20 metrów, ale na posterunku był Varo.
Drugą połowę lepiej rozpoczęli goście. W 51. minucie kapitan Alcorcónu, Carlos Bellvis, uderzył z okolic szesnastego metra, a Varo spóźnił się z interwencją i było 0:1. Bramka podrażniła gospodarzy, którzy od razu ruszyli do ataku. Niestety jednocześnie popełniali błędy w defensywie. W 64. minucie w niepotrzebny drybling wdał się Varo, ale na szczęście ostatecznie wyszedł z opresji obronną ręką. Aktywny był wprowadzony po przerwie Arnáiz, jednak wciąż brakowało pomysłu na sforsowanie defensywy gości. Tymczasem w 85. minucie powinno być już 0:2, ale Álvaro Peña uderzył wprost w bramkarza gospodarzy. W kolejnej akcji po drugiej stronie boiska przed doskonałą szansą na wyrównanie stanął Carles Aleñá, niestety piłka po jego strzale głową poszybowała ponad poprzeczką. Więcej ciekawych akcji już w tym meczu nie oglądaliśmy i to goście mogli się cieszyć ze zwycięstwa.
Przegrana w dzisiejszym meczu boli tym bardziej, że Alcorcón jest bezpośrednim rywalem rezerw Barcelony w walce o utrzymanie. Za tydzień podopiecznych Gerarda Lópeza zmierzą się z ekipą Lugo, która wciąż mierzy w awans do baraży.
Bramki:
0:1, Carlos Bellvis (min. 51)
FC Barcelona B: Varo, Cucurella, Martínez, Costas, Palencia, Nauhel, De Galarreta, Rivera, Carles Pérez, Carles Aleñá oraz Abel Ruíz, a także Arnáiz, Cardona, Tabla.
Alcorcón: Casto, Bellvis, Fernández, Burgos, Laure, Mateo García, Borja Dominguez, Jon Errasti, Álvaro Peña, Jonathan Pereira, Foued Kadir, a także Sangalli, Padron, Dorca.
Komentarze (3)