Jedną z najważniejszych niewiadomych przed rozpoczęciem dzisiejszego meczu na Estadio Mestalla pomiędzy Valencią a Barceloną jest obsada środka obrony w drużynie Ernesto Valverde. Ostatnie dolegliwości Gerarda Piqué sprawiły, że fani Barçy nie mogą być pewni, kogo zobaczą dzisiaj u boku Samuela Umtitiego.
Po niedzielnych derbach w Barcelonie zaczęto bić na alarm, ponieważ według diagnoz lekarzy Gerard Piqué doznał naderwania więzadeł w prawym kolanie. Początkowo mówiono o przerwie mającej potrwać od 2 do 4 tygodni, lecz ostatecznie 31-latek odbył wczoraj normalną sesję treningową z resztą kolegów i otrzymał powołanie na rewanż przeciwko Valencii.
Wydaje się, że Ernesto Valverde nie ryzykowałby zdrowia swojego podstawowego środkowego obrońcy, mając na uwadze fakt, że wciąż ze swoim urazem zmaga się Thomas Vermaelen, Yerry Mina jest w klubie doppiero od kilku tygodni, a na horyzoncie pojawia się już pierwszy mecz w Lidze Mistrzów przeciwko Chelsea. Powołanie Piqué na starcie z Valencią sugeruje, że piłkarz jest w 100% dyspozycji i jego stan zdrowia pozwala mu wystąpić w wieczornym meczu na Estadio Mestalla.
Mimo to fani Barçy nie mogą być pewni, czy zobaczą dzisiaj w akcji Gerarda Piqué. Sam zawodnik, znany z tego, że często komunikuje się ze swoimi kibicami za pomocą mediów społecznościowych, zamieścił na swoim koncie na Twitterze zdjęcie z podpisem: „Ready”. Można domyślać się, że piłkarz odnosił się do samego siebie, a nie całej drużyny, dlatego informację tę można tłumaczyć jako „gotowy”. Wraz z upływem kolejnych godzin coraz więcej wskazuje na to, że w walce o piąty z rzędu finał Pucharu Króla udział weźmie para Umtiti-Piqué. Wszelkie wątpliwości zostaną rozwiane godzinę przed meczem, kiedy do opinii publicznej przekazane zostaną składy obu drużyn.
Komentarze (33)