Deulofeu nie spełnia oczekiwań Ernesto Valverde i nie znajduje się obecnie w planach trenera Barcelony. Pojedynek z Celtą jest czwartym z rzędu, w którym skrzydłowy nie znalazł się na liście powołanych. W tej sytuacji 23-latek wydaje się być coraz bliżej opuszczenia klubu.
Ostatni występ Deulofeu zaliczył w starciu z Realem Murcia pod koniec listopada. Z kolei w LaLidze ostatni raz zagrał na Mestalla w meczu z Valencią, gdzie nie dał dobrej zmiany i nie przyczynił się do odrobienia strat.
Deulofeu nie znalazł się na liście powołanych w ostatnich spotkaniach z Villarrealem, Deportivo i Realem Madryt. Szczególnie bolesny był brak udziału w konfrontacji z Los Blancos, ponieważ skrzydłowy walczył z czasem, aby wyleczyć kontuzję do El Clásico po drobnych problemach z kolanem. Wydaje się, że Valverde stracił do niego zaufanie, a dyrekcja sportowa nie jest zadowolona z jego aklimatyzacji. Deulofeu wrócił do Barcelony, aby zostać w niej na stałe, ale nie spełnia oczekiwań. Z tego powodu pojawiają się spekulacje na temat rychłego odejścia 23-latka z klubu. We Włoszech Deulofeu wciąż cieszy się dobrą opinią, a jego cena nie byłaby najwyższa (20 milionów euro).
Deulofeu liczył, że w Pucharze Króla będzie mógł odmienić swoją sytuację, ale Valverde wysłał mu bardzo czytelny sygnał. Mimo braku powołania na mecz z Celtą Leo Messiego, Luisa Suáreza i Andrésa Iniesty, absencji Paco Alcácera z powodu kontuzji i braku rytmu meczowego Ousmane’a Dembélé trener Barcelony wolał zamiast Deulofeu powołać skrzydłowego rezerw José Arnaiza. Mało kto pamięta już o dobrych występach Gerarda z Málagą, Olympiakosem i Realem Murcia w połowie października. Teraz zaufanie Valverde do niego jest praktycznie zerowe. Deulofeu nie tylko nie wykorzystał długiej przerwy Dembélé, ale jest obecnie bliski opuszczenia klubu.
Komentarze (67)