Jasper Cillessen rozegrał do tej pory trzynaście oficjalnych meczów w barwach FC Barcelony i w każdym z nich wpuszczał średnio 0,69 gola. Dziesięć z tych występów Holender zaliczył w Pucharze Króla, jedynych rozgrywkach, w których rezerwowy bramkarz Barçy może liczyć na miejsce w składzie.
Na co dzień numerem jeden między słupkami jest Marc-André ter Stegen, który już pod koniec sezonu 2015/2016 mówił, że jeśli nie będzie grał regularnie w LaLidze i Lidze Mistrzów, odejdzie z klubu. Zamiast niego Katalonię opuścił jednak Claudio Bravo, a w miejsce Chilijczyka władze klubu postanowiły sprowadzić za 13 milionów euro Jaspera Cillessena z Ajaksu. Wydawało się wówczas, że to spore pieniądze, ale na rynku transferowym trudno pozyskać dobrego bramkarza, a w La Masíi także nie widać potencjalnych następców Víctora Valdésa.
Cillessen gra mało, ale nie zawodzi. Ostatni raz bronił bramki Barcelony miesiąc temu w spotkaniu przeciwko Sportingowi w Lidze Mistrzów i zachował czyste konto, a w dodatku popisał się świetną interwencją po strzale Basa Dosta. Holenderski golkiper pokazał, że potrafi utrzymać dobrą formę, co nie jest łatwym zadaniem przy tak rzadkich występach.
W zeszłym roku Cillessen odegrał znaczącą rolę w wywalczeniu przez Barcelonę Pucharu Króla. Jego postawa w dużej mierze zaważyła na wynikach meczów z Realem Sociedad i Atlético Madryt. W finale przeciwko Deportivo Alavés Holender mógł zachować się lepiej przy strzale Theo Hernándeza, ale i tak w całych rozgrywkach pokazał, że potrafi stanąć na wysokości zadania.
Sytuacja Cillessena nie jest łatwa, ale styczeń to dla niego szansa na zaprezentowanie swoich umiejętności. W tym miesiącu zostaną rozegrane spotkania 1/8 finału, ćwierćfinały i pierwsze mecze półfinałowe Pucharu Króla. Liczba rozegranych przez Holendra minut zależy od tego, jak daleko Barcelona zajdzie w tych rozgrywkach. Pierwsze spotkanie z Celtą czeka drużynę Ernesto Valverde już w czwartek. Cillessen z pewnością zdaje sobie sprawę z tego, że nie będzie to łatwy mecz, ale w zeszłym roku Barça z Holendrem w składzie poradziła sobie z wyjątkowo trudną drabinką i wyeliminowała kolejno Athletic, Real Sociedad i Atlético Madryt. Pytanie brzmi, kiedy wychowankowi NEC Nijmegen przestanie wystarczać regularna gra tylko przez jeden miesiąc w roku.
Komentarze (13)